TV

XI Spiros 2014

1412 wyświetleń 26 marca 2014 (8 opinii)

W dniach 14-15 marca 2014 miała miejsce XI edycja Gdyńskiego Maratonu na Orientację pt. Spiros Jest to impreza cyklicznie organizowana przez Pomorski Okręgowy Związek Biathlonu. Tradycyjnie już dostępne były trasy piesze i rowerowe, które w znacznej części biegły szlakami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Wszystkie jak jeden mąż nie szczędziły uczestnikom wysiłku i przygód, a do tego pogoda dała się we znaki każdemu zawodnikowi.

Więcej na ten temat

Opinie (8)

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł XI Spiros 2014; przeminęło z wiatrem

    oj nie ładnie... (2)

    Nie wolno się rozdzielac...

    • 2 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł XI Spiros 2014; przeminęło z wiatrem

      Rozdzielać się nie wolno, ale można w końcu przeczesać jedno wzniesienie? (1)

      • 0 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł XI Spiros 2014; przeminęło z wiatrem

        przeczesać to Ty sobie możesz...

        ...wzgórek...

        • 1 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł XI Spiros 2014; przeminęło z wiatrem

    Bylo super!

    Poza nawigacją w terenie, bylo spotkanie z dzikami i parka w samochodzie ;). Las nocą jest super!

    • 5 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł XI Spiros 2014; przeminęło z wiatrem

    TR50

    Chciałem zawalczyć o wynik, a już na wspomnianym PK9 straciłem kupę czasu. Namierzałem się 2 razy i cały czas coś nie grało. W okolicy kręciło się z 10 rowerzystów i wszyscy nerwowi. Zaatakowałem z drugiej strony wzgórza i poszło gładko. Strata czasowa była znaczna, ale jeszcze była szansa na jakiś przyzwoity wynik. Następne punkty szły gładko, na trasie spotykam resztę chłopaków GR3 i zaatakowaliby razem (tak mi się wydawało) bo po chwili obracając się nie miałem ich za plecami. Spotkaliśmy za jakiś czas przy jednym z punktów gdy zrobiłem krótką przerwę regeneracyjną. Szybki przelot przez Osowąi do PK25. Ten punkt przekreślił szanse na wynik. Nie mogłem go namierzyć, z resztą kilku innych rowerzystów czesało las i nic. Duża strata czasowa przekreślona szanse na przyzwoity wynik. Chłopaki pomknęli na kolejny punkt, a ja starałem się jednak 25 zlokalizować - bez powodzenia. Zegarek wskazywał, że czas podjąć decyzję o powrocie. Ponownie spotkałem chłopaków z GR3 w okolicach PK18 i do mety kontynuowaliśmy razem. Jeszcze rozmyślałem by zaliczyć dwa PK, ale nisko punktowane co i tak w klasyfikacji niewiele by zmieniło. W dalszym ciągu duże skale mapy sprawiają mi kłopoty.
    Dobry trening przed Tułaczem na którym skala jeszcze większa niż na Spirosie.

    • 5 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł XI Spiros 2014; przeminęło z wiatrem

    TP25

    "prawie" wszystkie PK odwiedzone, wrażenia: niezapomniane. Zdążyłem. Jakoś. No i zgodnie z tradycją wynik w środku stawki.
    Rzeczywiście PK9 był trudny do znalezienia...
    Będę startować tak długo, jak długo będą trasy nocne, polecam.

    • 5 0

  • zły

    no to sie wkur... bo nic nie wiedziałem że takie coś bd organizowane gartuluje dla organizatorów

    • 1 2

  • TP 25 PK 9

    Nasz zespół w okolicach PK9 zorganizowal sobie spontaniczne prawie godzinne manewry terenowe. I gdy już zdecydowaliśmy się zrezygnować i pójść dalej, praktycznie wleźliśmy na niego.

    Dla zainteresowanych: na facebooku zamieściłem mapkę z trasą naszego przejścia.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane