TV

SOR w szpitalu im. Św. Wojciecha na Zaspie

19050 wyświetleń 16 sierpnia 2013 (191 opinii)

12 godzin z życia Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w szpitalu im. Św. Wojciecha na Zaspie.

Więcej na ten temat

Opinie (191) ponad 10 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Uważaj, bo jak się tam dostaniesz ... (10)

    ... to możesz już nie wyjść.

    • 66 46

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      (1)

      skoro obawiasz się, że wejdziesz i już nie wyjdziesz to nie korzystaj z usług ratownictwa medycznego. Krytykować każdy potrafi, to nie jest praca chałupnicza

      • 30 8

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Staram omijać szerokim łukiem naszą służbę zdrowia!

        • 21 7

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      do mojego lekarza rodzinnego nie mogę się dostać z powodu staruszek, które (1)

      nie mają z kim pogadać

      • 44 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        To zrób dobry uczynek i Ty pogadaj z nimi!

        • 1 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ygd

      No wpadasz z blachostka a odbieraja cie nogami do przodu

      • 6 4

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      pijaki (1)

      Sporą częśc kolejki napełniają dowożeni pijacy. Proponuje sie zastanowić zanim ktos im da 2 złote na piwko, bo potem dorzucimy do nich jeszcze 300 zł w szpitalu

      • 19 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        właśnie dlatego mam prywatną opiekę medyczną

        zaszczanych po kokardkę pijaczków tam nie ma, a mnie tam gdzie pijaczków.
        Nie jestem też z rozciętym paluchem odsyłany przez przychodnię na SOR. Szycie i ew. zastrzyk przeciwtężcowy na miejscu.

        • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      piątek godz.20:00 70-letnia staruszka na wózku, której wypadł dysk: (1)

      ,,dobra dobra my wiemy,że jest piątek i tylko nam ją podrzucić chcecie''

      • 0 2

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Przesada! Ja mam 70 lat i wcale nie uważam się za staruszkę!!!!!

        • 1 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Naprawdę?ja mam tam babcię ja właśnie jadę,

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    piękne wnioski, tylko wyjaśnijcie mi jedno: (13)

    gdzie znika 1/3 mojej pensji? jest to kilka tyś zł miesięcznie. no właśnie...

    dawno chciałem wypisać się z państwa polskiego. nie da się. chciałem sam zbierać na emetyturę, ubezpieczony jestem w kilku miejscach, więc w razie wypadku miałbym i na operacje. a przez ostatnie 15 lat nie byłem ANI RAZU w szpitalu. a ze składek wykupiłem chyba już pół oddziału. a z lekarzy korzystam w w jednej z klinik, bo mi pracodawca opłaca.

    przyczyna a skutek. wiele, wiele osób nie rozróżnia zagadnień. szpital nic nie może. NIC.

    • 133 14

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      już ci powiem gdzie znika: zabierają ci je ludzie dorośli i dzieci chorujący na raka

      • 9 19

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      chyba (2)

      nie do końca wiesz, o czym mówisz:) Policz ile płacisz składki zdrowotnej - ja przy zarobkach 8 tys płacę ok. 800 PLN. Wcale nie tak dużo. Mam 28 lat, choruje na hemofilię i moje leki kosztują dużżżżżo więcej. Także jestem dziurą w systemie:)

      • 18 6

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        to płać więcęj...!!!!!!!!!! (1)

        • 7 1

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          płacę

          na pewno więcej od Cibie:)

          • 2 7

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      to tylko zdrowia gratulować

      i życzyć go jak najwięcej. Bo jak się trafi poważniejsza choroba to i 1/3 z 30 lat Twoich pensji może nie starczyć. Nie mówiąc już o 60zł abonamencie w prywatnej nowoczesnej klinice.

      • 18 6

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      wszyscy maja pretensje do wszystkich a winni są POlitycy to oni nam zgotowali ten los!! (1)

      Rząd i politycy lecza si w luksusowej klinice rządowej nieodstępnej dla nikogo więcej poza ich rodzinami ciotkami i wujkami .A maja nas wszystkich gdzieś!!!Wiec pretensje mozecie miec tylko donich .Obecnie sie cieszą bo pacjenci maja pretensje do lekarzy itp a lekarze itp do pacjentów!I oto własnie POlitykom chodziło!!

      • 6 8

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        dalej lemingi minusowac wkoncu ten rzad i ta sutuacja to wasza zasługa

        • 2 6

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      (1)

      Zabierają Ci to Ci, którzy nie pracują wcale albo pracują na czarno. Matki na zasiłkach z 5 dzieci i 6 w drodze, kiedy ich ojciec lub ojcowie nie potrafią utrzymać rodziny.

      Prawo głosu powinno być tylko dla tych, którzy płacą podatki (ewentualnie emrytura lub renta). Może wtedy by się coś zmieniło.

      • 15 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Masz rację sama jestem samotna matka ale pracuje i nawet niebiorore rodzinnego mam wyrównane na ich 500

        • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ależ proszę odpowiedź

      znika przez pijaczków, którzy są stałymi bywalcami SORów, znika przez babcie, które się nudzą i co wieczór mają zawał albo ogromny ból głowy, znika przez ludzie, którzy po wzięciu procha uważają, że zadziała w ciągu 10 sekund albo wyzdrowieją po nim w 5 minut... oto gdzie znika.
      SOR jak nazwa wskazuje to RATUNEK, a nie izba przyjęć czy konsultacje.

      • 7 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Wyjaśniam ...

      Na składkę zdrowotną idzie 20 proc. twojej pensji, czyli jedna piąta. Pozostałe idą na ZUS, chorobowe,i jeszcze kilka rzeczy. A co do ubezpieczeń prywatnych - to jak na dziś prywatne kliniki w Polsce (nawet gdybyś miał najdroższe ubezieczenie) nie leczą nowotworów (chemia i naświetlenia), nie robią żadnych przeszczepów, nie wykonują skomplikowanych zabiegów chirurgicznych. Więc i tak - gdyby cos takiego cię dopadło, trafiłbyś do publicznej służby zdrowia.

      • 5 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      tyś

      1/3 pensji nie idzie tam gdzie powinna. Powinna iść na wykształcenie. "tyś" to nawet dzieci w podstawówkach piszą poprawnie. Od czego to skrót? Od tyśąc?

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      gdzie znika 1/3 pensji

      bo połowa tego społeczeństwa nie pracuje i Ty musisz pracować na nich. A jak będziesz miał nowotwór to ciekawe czy wsytarczy Ci na badania po 3 tysiące i chemia za 20 tys/miesięcznie

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    pełen szacunek (5)

    Dla pracownikow sor. W szczególności lekarzy, ale trudno wyróżniać kogokolwiek. Mialem okazje byc kilka razy na sor - każdorazowo z podziwem i wdzięcznością obserwowalem prace tych ludzi. Panie i panowie - respect!

    • 145 23

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ... (2)

      Ja osobiście na SORze nie szukałem pomocy, ale trafiła tam 2 razy bliska mi osoba. Karetka zabrała ją z ulicy. Nie będę się rozpisywać, bo wychodzę do pracy. Jedno chcę napisać - praca ówczesnych (maj-lipiec 2013) lekarzy dyżurnych wołała oo pomstę do nieba. Personel pomocniczy - też kiepsko. Ja rozumiem, że jest ich mało, że zapracowani, ale nic nie tłumaczy np. nieobecności lekarza na oddziale ratunkowym i poszukiwanie go przez kilka godzin - a takiej właśnie sytuacji świadkiem byłem.
      W zeszłym miesiącu ja trafiłem na KOR - również nie z powodu kataru czy innych drobnych dolegliwości. I czekałem na jakąkolwiek pomoc 10 godzin.
      Przykre to wszystko.

      • 15 9

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        a ja widzę tu szansę dla prywatnych przychodni typu lux.... swi.... niech nocą przyjmują również (1)

        • 10 3

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          żebyś się nie przejechał na prywatnym pseudoprofesjonaliźmie

          • 0 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Ha ha ha

      Ty na pewno jesteś lekarzem!!!

      • 1 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      szacuunek

      Szacunek należy się każdemu. Nie tylko pracownikom SOR-u ale i pacjentom. Ja osobiście stawiłam się na oddziale po nieudolnym leczeniu lekarzy w przychodni zostałam przyjęta w 20-40 min tylko dla tego, mój stan zagrażał życiu a zdziwienie lekarzy że stoję na własnych nogach i jeszcze przyjechałam sama bezcenne. Nie mogę narzekać na lekarzy jednak jak widziałam resztę oczekującą po ok 4-6 godzin to porażka. Następna wizyta z kimś bliskim coś strzeliło w kolanie przychodnia cóż powinni ją zamknąć bo odesłali na SOR nie rozumiem czemu bo wystarczyło zrobić prześwietlenie by wiedzieć czy jest to pilna sprawa. Fakt, że byliście z kamerami i obserwowaliście to tylko lachowywali się pracownicy lepiej i tyle. Bo czas oczekiwania przy okienku o zapis proszę jak nie ma kolejek jedna pani rozmawia 30 min przez telefon o rota wirusie z kimś znajomym a ty stoisz i czekasz bo drugi pan chyba nowy ledwie radzi sobie z formalnościami i wydłuża to czas do maximum. Do tego zagubiony dowód pacjentki i wmawianie jej że to ona zgubiła ponieważ jest "stara" po hmmm 40 min okazało się że znalazł się na dyżurce :) zero przeprosin dla pacjentki

      • 5 3

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Mohera zakaz wizyt u lekarzy... (9)

    Ja czasami rozumiem lekarzy...bo ile można przyjmować mohery którym wszystko jest!!!! A na rynek i do tramwaju to biegają jak nie jeden maratończyk.

    • 140 31

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Kiedys tez bedziesz moherem

      • 11 19

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Jak cierpi leming to bardzo poważnie - na głowę. (4)

      SOR mu nie pomoże, bo leming choruje nieuleczalnie.

      • 7 11

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        (3)

        nie bede moherem jak już to będę osobą starsza której ma prawo być to i to, a nie starą wredną babą która chodzi kilka razy dziennie do lekarza bo jak twierdzi...wszystko jej sie należy...na wizytę na 12 to już o 7 rano wcista d*p.s.k.o do gabinetu...

        • 21 8

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          Jak to nie będziesz?

          Już teraz jesteś wredną narzekającą babą a co dopiero jak będziesz stara...

          • 13 10

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          jak już bedziesz osobą starszą to w dalszym ciągu twoj wspaniały rząd będzie miał osoby starsze głęboko w d*pie (1)

          • 4 3

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

            ma tak samo stare osoby w d*p...jak i młode!!!

            • 1 5

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      słuchaj za to lemingom powinni odebrac prawa wyborcze!!! (1)

      to Lemingi powinno ponosić wszystkie koszty niegospodarności rządu I POlityków.

      • 4 7

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      zakaz....

      gosiak-zapamiętaj buraku że też będziesz moherem,głombie

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Ablacja

    Powinno być kardiowersja a nie ablacja.

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Treść została poprawiona.

    • 31 6

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Nazwa ratunkowy nie pasuje już do tych miejsc! Tu ludzie umierają czekając na pomoc nawet po (6)

    kilkanaście godzin. Tu liczą się tylko pieniądze nie człowiek!

    • 50 80

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      jak nie masz znajomosci nie masz tez fachowej obslugi!

      • 11 9

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      z artykułu wynika,że wystarczy być pijaczkiem oni mają zawsze przywileje

      • 23 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      To jest wewnętrzny system działający na każdym SORze. (1)

      Ktoś kto przyjdzie z przeciętym palcem czeka min 7 h choć lekarze mogą go załatwić od razu w 5 min.



      Ktoś kto wzywa karetkę do s****zki jest trzymany do środka nocy na oddziale. Po tym się go zwalnia i informuje że musi dymać do domu w środku nocy sam. Niektórzy domagają się transportu karetki heh. Sorry taksóweczka albo z buta.



      To jest system kar stosowany w każdym szpitalu.

      • 22 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Bardzo mądrze, tym bardziej że nie egzekwuje się kar np. za nieuzasadnione wezwanie karetki. Wezwiesz bez sensu straż pożarną czy Policję to zapłacisz jak za zboże, a pogotowie każdy durak może do woli wzywać. Więc dobrze, że chociaz tak ich dyscyplinuja.

        • 18 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Bo wszyscy pracujemy dla pieniędzy, a to że tak jest to nie ich wina. A drugą sprawą jest to żeby mieć kasę to nie będziesz tyle czekać. Nic za darmo.

      • 1 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Jakie pieniądze?!

      Jakie pieniądze? Przecież praca w SOR czy Izbie Przyjęć jest najgorzej opłacana - nie mówię tylko o lekarzach ale i o pielegniarkach, ratownikach i sanitariuszach. To jest najgorsza i najcięższa praca w szpitalu, opłacana bardzo źle, więc brakuje personelu. Dlatego tyle trzeba wyczekiwać w kolejce, bo jeden lekarz 30 osób w godzine nie zaopatrzy.

      • 2 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Czyli olewcze podchodzenie do ludzi przez personel...

    Ludzie czekają na przyjęcie po 2-3 godziny.

    Założę się że lekarze też tam są na nockach zmęczeni po całym dniu pracy za dnia.

    • 41 28

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    NAJGORSZY SOR NA ZASPIE! (20)

    Byłam tam parę dni temu z ciężkim bólem kręgosłupa. Po powrocie do domu z pracy nie mogłam już wstać, więc trafiłam na SOR. Mam 22 lata i mocno obciążony kręgosłup. Wyobraźcie sobie Państwo, że nie zostały mi zrobione ANI JEDNE BADANIA, nawet żeby się upewnić, czy przypadkiem stan kręgosłupa się nie pogorszył (wg doktora jestem za mloda na badanie rtg - jego slowa). Żeby tego było mało, miałam ze sobą dwa wyniki sprzed roku, do których szanowny p. doktor nawet nie zajrzał. Pod koniec 9 godzinnej męczarni neurolog wypisał mi skierowanie do poradni neurologicznej (?). Gdzie tu logika... Możliwe, że trafiłam na bardzo nieuprzejmy zespół, ale to jest ostatnie miejsce w które chcę zajrzeć z bólem. Zero pomocy. Teraz jeżdżę po lekarzach, jeśli okaże się, że coś się pogorszyło - na pewno tak tego nie zostawię!

    • 65 91

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      sor to trudna praca (4)

      Na sor przyjmowane są przede wszystkim stany zagrożenia życia i jeśli lekarz ma do wyboru zawał albo złamany palec wybierze to pierwsze dlatego palec musi czekać. Jesli w tym czasie dowiozą kolejny zawał to palec dalej czeka. Sor z założenia także nie ma wyleczyć tylko ma doraźnie pomóc i podtrzymać stan tak by nie zejść z tego świata a leczy konkretny oddział. Dlatego ku oburzeniu gawiedzi odsyłają wszystkich potem dalej. Ból kregosłupa mimo że nieprzyjemny to jednak mniej ważny niż zawał, udar, ofiara wypadku. I dobrze bo z zawałem wolałabym nie czekać.

      • 68 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Zgadzam się z Tobą (3)

        Oczywiście, że taka kolejność jest wskazana. Zgadzam się z Tobą w 100%. Tylko, że na jakiej podstawie mogą stwierdzić, że jest to "tylko ból" nie robiąc podstawowych badań? Moje oburzenie wynika tylko z tego. Mogę czekać długo w kolejkach, ale chciałabym czuć się bezpiecznie.
        Tak czy inaczej, moi Drodzy jak najdalej od takich miejsc. :-) Dużo zdrowia i mało nerwów życzę

        • 18 13

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          Badania to ma Ci zlecić lekarz rodzinny, a nie SOR. Poza tym nie da się zlecić wszystkim wszystkich możliwcych badan, poprostu nie ma na to pieniędzy. Nawet bez tego SOR zadłuża szpital.

          • 29 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          Podstawowe badana to wywiad z pacjentem i jego obejrzenie - nie trzeba bez sensu robić naświetleń rtg albo tomografu, jeśl w badaniu wychodzi, że to rwa kulszowa na przykład.

          • 10 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          badania

          można jeszcze zlecić,w ramach wszystkich badań,sekcję zwłok,chcesz?

          • 1 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      bół kręgosłupa to nie stan zagrożenia życia - (2)

      - do rehabilitanta a nie na oddział ratunkowy. a ja się ma 22 lata to trzeba dbać o kręgosłup, a nie spędzać wolny czas z torbą czipsów i Polsatem.

      • 36 14

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        (1)

        Nie znasz - nie mów. Ale uwierz mi, że są ludzie którzy chorują, a nie tylko się opierdzielają.
        Pozdrawiam :-)

        • 14 12

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          Co to bol kregoslupa to wiem bo tez kiedys mnie tak polamalo, ze nie moglem sie ruszyc i przez ponad miesiac bylem unieruchomiony (mialem wtedy 25 lat, wiec niewiele wiecej od Ciebie), ale naprawde wydaje mi sie, ze SOR czy KOR to nie miejsce na taka wizyte - nawet z ostrym bolem (ja do lekarza ogolnego - 50 m od domu - o kulach szedlem ok 30 minut).

          Najrozsadniejsza wg mnie rzecza bylo by pojscie do specjalisty - neurologa.

          Z drugiej strony, skoro juz bylas u lekarza, no to tez moglby on wysilic sie troche i nawet jesli nie bylo w jego ocenie konieczne robienie jakichkolwiek badan, to moglby rzucic okiem na Twoje wyniki - chocby dla spokoju sumienia swojego i Twojego (ze sie zainteresowal). Duzo czasu by mu to nie zajelo, a Twoje odczucia co do niego byly by na pewno lepsze.

          Pozdrawiam,

          • 23 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      SOR ani KOR to nie są miejsca dla ludzi z bólem kręgosłupa. TAM się RATUJE a nie leczy dyskopatie

      • 39 6

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Bomisie (1)

      Widzę że należysz do najbardziej ukochanej przez personel SORów grupy społecznej, tzw. Bomisiów (czyt. "bo mi się należy"). Przykro mi bardzo, ale jesteś kolejną osobą, która nigdy nie powinna trafić na SOR. Twoje dolegliwości nie kwalifikowały się do tego, by szukać tam pomocy medycznej. Spędziłaś tam 9 godzin (a może tylko 9 godzin?). Bardzo mi z tego powodu przykro. Przykro mi, gdyż gdybyś udała się wtedy tam gdzie potrzeba, czyli do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (tak, tak, dyżurują nawet w nocy i niedzielę i święta), miałabyś pewnie zapewnioną pomoc medyczną w czasie nie dłuższym nie godzina, a i może wykonane badania (tak, tak, dają skierowania na badania krwi, rtg, a nawet wypisują druki L4).
      W świetle powyższego, nie pozostaje mi nic, niż tylko stwierdzić: jesteś ofiarą. Nie sytemu! Własnego losu! Bomisiu!

      • 43 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Lekarz nocny

        Ty chyba nigdy nie byłeś u lekarza w nocy. Poszła by z bólem kregosłupa do przychodni dyżurującej i jakie badania lekarz by tam zrobił? Krwi? Wysłał na RTG na który i tak by musiała pójść na drugi dzień dopiero? A najprawdopodobniej wysłali by pacjentkę właśnie na SOR znjąc życie. Nie wiecie co ma z kręgosłupem więc nie gadajcie bzdur.

        • 10 11

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      !!!

      na basen idź. Skoro wiesz,że masz chory kręgosłup,który wymaga CIĄGŁEGO leczenia to czemu go nie leczysz? Tylko dopiero jak zacznie boleć to oczekujesz wszystkiego ? Dostałaś leki p/bólowe i wystarczy. Zdjęcie rtg nic nie wniesie dziewcze, a z oddziału ratunkowego nie robi się tomokomputera czy rezonansu magnetycznego dla osob przewlekle cierpiących. Niewiedza społeczeństwa powoduje bunt,agresję i zbędne zamieszanie....

      • 14 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      nie unoś się ak diana, i zmniejsz cycki, jak ci obciążają kręgosłup

      • 7 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      tak 22 latko, pewnie jesteś czytelniczką Faktu

      ..oczywiście nie zostaw tego, masz rację idź do sądu, no przecież boli cie kręgosłup i ty musisz iść na SOR , po co lekarz neurolog ma zajmować się ludźmi po udarach , którym grozi paraliż i wykonywać trombolizę jak ja (22 latka) przychodzę muszą mnie obsłużyć ja znam swoje prawa, a chirurg zamiast składać ludzi po wypadkach niech mną się zajmie oni poczekają , a że powyją z bólu to nic, przecież ja nie pójdę do przychodni skoro rtg mogę sobie w szpitalu zrobić , tam nie będę czekać i po prostu ich wykiwam , sprytna jestem co hi hi, a wiem co jeszcze powiem , że upadłam na głowę to mi zrobią szybko TK ale ja jestem mądra, jeszcze na korytarzu pogadam z 70 latkami co zawracają głowę bo mają żylaka w tyłku i razem ponarzekamy na SOR, że płacimy składki i tyle czekamy, moja żona pracuje na SOR i gdybym ja miał takich pacjentó jak Ty to bym ich pogonił ze więcej byś nie zawracała du....

      • 14 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      22latka

      Ty sie weż do roboty a nie jojcz.pomyslałby kto-ciężki ból kręgosłupa ,ha,ha

      • 6 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Miałem podobną sytuację jak 22latka

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Jak sama nazwa wskazuje sor jest do ratownia ludzkiego zycia a nie od przewleklych bóli kregoslupa gwiazdo!!!

      • 4 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      A ja na Zaspę trafiłam z ostrą migreną. Przywiózł mnie mąż i praktycznie wniósł bo ja sama nie mogłam utrzymać równowagi. Fakt że spędziłam tam ok. 10 godzin i wracałam sama nocą ale miałam robione wszystkie możliwe badania i leżałam pod kilkoma kroplówkami. Miałam ok. 30 lat i lekarze bardzo się martwili skąd taki atak i zaburzenie błędnika. Dodam tylko, że ja nie mam tam nikogo znajomego.
      Wniosek jest prosty: gdy istnieje podejrzenie zagrożenia życia- a tak było u mnie - mogłam mieć np. początek udaru lub pęknięty tętniak w mózgu - to naprawdę robią wszystko co możliwe.

      • 5 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ani

      Ani jedne badania??? A co to znaczy ani jednej?:-dddd

      • 0 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ...ehh

      Piękny przykład analfabetyzmu wtórnego :) Czyli czytania bez rozumienia tekstu.

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Szkoda, że Soru nocą nie opisaliście. (6)

    • 91 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Grzenia wie co robi ...

      ... wpuszczając kamerę tylko na 12 godzin w czasie dnia ;)

      • 28 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      (3)

      Jak w nocy przychodzą te zatwardzenia z dnia - "w dzień mi nie przeszło, to w nocy jadę do szpitala".

      "Całe dwa dni mnie bolało, to teraz już do szpitala muszę."

      Powiem, że w nocy odsetek pacjentów z pierdołami jest kilka procent wyższy (a przynajmniej był kilka lat temu) od tych z dnia.

      Bylem kiedyś wolontariuszem w IP (nie było wtedy SORów takich jak teraz) i to był chyba najbardziej srogi czas w moim życiu - i co powiesz kolesiowi, ktory przyjeżdzą w środku nocy do szpitala z wibratorem w d...e, z tekstem, że już nie może dłużej wytrzymać? ;)

      Pozdrawiam ekipę z Mięsnego w Gdyni!

      • 17 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Ilu takich z wibratorem przyjeżdża w roku? (2)

        Opisujesz skrajne przypadki. Ja widziałem jak dziecko zwijające się z bólu czekało już 7 godzinę na poczekalni i nikt nic nie robił. Chyba dostał przeciwbólowe a było podejrzenie zapalenia wyrostka. Ja sam z takim wyrostkiem byłem odsyłany 2 razy do domu (fakt, że było to 30 lat temu), ale za trzecim razem to odrazu z taksówki poszedłem na salę operacyjną i fuksem mi się udało. To był ostatni gwizdek przed rozlaniem - tego lekarzom nigdy nie zapomnę, twierdzili że mnie po prostu boli brzuch.

        • 9 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          (1)

          Powiedziałem ciekawostkę - a nie, że non stop się to dzieje - ochłoń. A skoro już jesteśmy przy bólach brzucha - to jakies 7/10 bóli brzucha zaczyna się w ciągu dnia, albo jeszcze dnia poprzedniego. Ludziom się nie chce do przychodni (czasem nawet nie wiedzą gdzie mają lekarza) - i dlatego leca do szpitala.

          To co mówisz absolutnie nie powinno się zdarzyć - więc skoro zarzuciłeś mi niby skrajności, to sam w nie tez nie popadaj. Skrajności można wymieniać na pęczki - kiedyś pogotowie wysłało na piechotę (!!!) gościa z zawałem do szpitala - przypadki można mnożyć.

          Ale chyba zgodzimy się, że gdyby ludzie bardziej myśleli zamiast iść po prostu z każdą pierdołą do szpitala, to by to wszystko lepiej działało.

          • 9 2

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

            Dokładnie...

            Potwierdzenie stanowi pacjentka z filmu, której butelka spadła na palec... i boli...

            • 7 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Byłem no i ?

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Bo system opieki jest marny (1)

    Gdyby łatwiej było dostać się do specjalistów, nie byłoby tylu "przypadkowych pacjentów na oddziale ratunkowym!
    Szkoda gadac i rano sie denerwować - temat rzeka!

    • 58 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      zamiast staruszkom wypisywać recepty, to oni gadają z nimi w najlepsze

      • 2 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane