TV

SOR w szpitalu im. Św. Wojciecha na Zaspie

19618 wyświetleń 16 sierpnia 2013 (195 opinii)

12 godzin z życia Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w szpitalu im. Św. Wojciecha na Zaspie.

Więcej na ten temat

Opinie (195) ponad 10 zablokowanych

  • SOR-najlepszy na jaki byłem w ciągu 4 dni

    Trafiłem na SOR 26.12.2023 a wiec dzień świąteczny Święta Bożego Narodzenia więc nie spodziewałem się niczego szczególnego ze odeślą mnie z kwitkiem, Zostałem odrazu poproszony do gabinetu bez żadnego czekania przez ratownika med. Krzysia a w środku był cudowny lekarz chirurg Jacek Krajewski pełen empatii i wiedzy. Zlecił mi wszystkie badania począwszy od rozszerzonej morfologii, USG bardzo szczegółowe , EKG i konsultacje internisty. Lekarze na tym właśnie SOR maja pełne ręce roboty i w tak świąteczny dzień nie zostawili nikogo kompletnie nikogo bez tak profesjonalnej opieki. Panie dr bardzo jestem Panu wdzięczny. Dziękuję.

    • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    NAJGORSZY SOR NA ZASPIE! (21)

    Byłam tam parę dni temu z ciężkim bólem kręgosłupa. Po powrocie do domu z pracy nie mogłam już wstać, więc trafiłam na SOR. Mam 22 lata i mocno obciążony kręgosłup. Wyobraźcie sobie Państwo, że nie zostały mi zrobione ANI JEDNE BADANIA, nawet żeby się upewnić, czy przypadkiem stan kręgosłupa się nie pogorszył (wg doktora jestem za mloda na badanie rtg - jego slowa). Żeby tego było mało, miałam ze sobą dwa wyniki sprzed roku, do których szanowny p. doktor nawet nie zajrzał. Pod koniec 9 godzinnej męczarni neurolog wypisał mi skierowanie do poradni neurologicznej (?). Gdzie tu logika... Możliwe, że trafiłam na bardzo nieuprzejmy zespół, ale to jest ostatnie miejsce w które chcę zajrzeć z bólem. Zero pomocy. Teraz jeżdżę po lekarzach, jeśli okaże się, że coś się pogorszyło - na pewno tak tego nie zostawię!

    • 65 92

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Przyznaje racje

      Musiałaś trafić na tego samego lekarza co ja. Do szpitala przywiozła mnie karetka a ten pan potraktował. Mnie tak samo nie zrobiono żadnych badań pomimo że cukru miałam 430 po zbadaniu w karetce całe szczęście że oni w karetce dali mi kroplówkę. Po 6 godz oczekiwania zadzwoniłam do. Męża żeby przyjechał po. Mnie. rano lekarz ośrodka wezwał karetkę i zabrano mnie do UCK. Które. U zawdzięczam życie. Może dyrektor Zaspy zareaguje i wyrzuci felczera z SOR

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ...ehh

      Piękny przykład analfabetyzmu wtórnego :) Czyli czytania bez rozumienia tekstu.

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ani

      Ani jedne badania??? A co to znaczy ani jednej?:-dddd

      • 0 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      A ja na Zaspę trafiłam z ostrą migreną. Przywiózł mnie mąż i praktycznie wniósł bo ja sama nie mogłam utrzymać równowagi. Fakt że spędziłam tam ok. 10 godzin i wracałam sama nocą ale miałam robione wszystkie możliwe badania i leżałam pod kilkoma kroplówkami. Miałam ok. 30 lat i lekarze bardzo się martwili skąd taki atak i zaburzenie błędnika. Dodam tylko, że ja nie mam tam nikogo znajomego.
      Wniosek jest prosty: gdy istnieje podejrzenie zagrożenia życia- a tak było u mnie - mogłam mieć np. początek udaru lub pęknięty tętniak w mózgu - to naprawdę robią wszystko co możliwe.

      • 5 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Jak sama nazwa wskazuje sor jest do ratownia ludzkiego zycia a nie od przewleklych bóli kregoslupa gwiazdo!!!

      • 4 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Miałem podobną sytuację jak 22latka

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      sor to trudna praca (4)

      Na sor przyjmowane są przede wszystkim stany zagrożenia życia i jeśli lekarz ma do wyboru zawał albo złamany palec wybierze to pierwsze dlatego palec musi czekać. Jesli w tym czasie dowiozą kolejny zawał to palec dalej czeka. Sor z założenia także nie ma wyleczyć tylko ma doraźnie pomóc i podtrzymać stan tak by nie zejść z tego świata a leczy konkretny oddział. Dlatego ku oburzeniu gawiedzi odsyłają wszystkich potem dalej. Ból kregosłupa mimo że nieprzyjemny to jednak mniej ważny niż zawał, udar, ofiara wypadku. I dobrze bo z zawałem wolałabym nie czekać.

      • 68 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Zgadzam się z Tobą (3)

        Oczywiście, że taka kolejność jest wskazana. Zgadzam się z Tobą w 100%. Tylko, że na jakiej podstawie mogą stwierdzić, że jest to "tylko ból" nie robiąc podstawowych badań? Moje oburzenie wynika tylko z tego. Mogę czekać długo w kolejkach, ale chciałabym czuć się bezpiecznie.
        Tak czy inaczej, moi Drodzy jak najdalej od takich miejsc. :-) Dużo zdrowia i mało nerwów życzę

        • 18 13

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          badania

          można jeszcze zlecić,w ramach wszystkich badań,sekcję zwłok,chcesz?

          • 1 1

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          Podstawowe badana to wywiad z pacjentem i jego obejrzenie - nie trzeba bez sensu robić naświetleń rtg albo tomografu, jeśl w badaniu wychodzi, że to rwa kulszowa na przykład.

          • 10 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          Badania to ma Ci zlecić lekarz rodzinny, a nie SOR. Poza tym nie da się zlecić wszystkim wszystkich możliwcych badan, poprostu nie ma na to pieniędzy. Nawet bez tego SOR zadłuża szpital.

          • 29 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      22latka

      Ty sie weż do roboty a nie jojcz.pomyslałby kto-ciężki ból kręgosłupa ,ha,ha

      • 6 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      tak 22 latko, pewnie jesteś czytelniczką Faktu

      ..oczywiście nie zostaw tego, masz rację idź do sądu, no przecież boli cie kręgosłup i ty musisz iść na SOR , po co lekarz neurolog ma zajmować się ludźmi po udarach , którym grozi paraliż i wykonywać trombolizę jak ja (22 latka) przychodzę muszą mnie obsłużyć ja znam swoje prawa, a chirurg zamiast składać ludzi po wypadkach niech mną się zajmie oni poczekają , a że powyją z bólu to nic, przecież ja nie pójdę do przychodni skoro rtg mogę sobie w szpitalu zrobić , tam nie będę czekać i po prostu ich wykiwam , sprytna jestem co hi hi, a wiem co jeszcze powiem , że upadłam na głowę to mi zrobią szybko TK ale ja jestem mądra, jeszcze na korytarzu pogadam z 70 latkami co zawracają głowę bo mają żylaka w tyłku i razem ponarzekamy na SOR, że płacimy składki i tyle czekamy, moja żona pracuje na SOR i gdybym ja miał takich pacjentó jak Ty to bym ich pogonił ze więcej byś nie zawracała du....

      • 14 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      nie unoś się ak diana, i zmniejsz cycki, jak ci obciążają kręgosłup

      • 7 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      !!!

      na basen idź. Skoro wiesz,że masz chory kręgosłup,który wymaga CIĄGŁEGO leczenia to czemu go nie leczysz? Tylko dopiero jak zacznie boleć to oczekujesz wszystkiego ? Dostałaś leki p/bólowe i wystarczy. Zdjęcie rtg nic nie wniesie dziewcze, a z oddziału ratunkowego nie robi się tomokomputera czy rezonansu magnetycznego dla osob przewlekle cierpiących. Niewiedza społeczeństwa powoduje bunt,agresję i zbędne zamieszanie....

      • 14 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Bomisie (1)

      Widzę że należysz do najbardziej ukochanej przez personel SORów grupy społecznej, tzw. Bomisiów (czyt. "bo mi się należy"). Przykro mi bardzo, ale jesteś kolejną osobą, która nigdy nie powinna trafić na SOR. Twoje dolegliwości nie kwalifikowały się do tego, by szukać tam pomocy medycznej. Spędziłaś tam 9 godzin (a może tylko 9 godzin?). Bardzo mi z tego powodu przykro. Przykro mi, gdyż gdybyś udała się wtedy tam gdzie potrzeba, czyli do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (tak, tak, dyżurują nawet w nocy i niedzielę i święta), miałabyś pewnie zapewnioną pomoc medyczną w czasie nie dłuższym nie godzina, a i może wykonane badania (tak, tak, dają skierowania na badania krwi, rtg, a nawet wypisują druki L4).
      W świetle powyższego, nie pozostaje mi nic, niż tylko stwierdzić: jesteś ofiarą. Nie sytemu! Własnego losu! Bomisiu!

      • 43 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Lekarz nocny

        Ty chyba nigdy nie byłeś u lekarza w nocy. Poszła by z bólem kregosłupa do przychodni dyżurującej i jakie badania lekarz by tam zrobił? Krwi? Wysłał na RTG na który i tak by musiała pójść na drugi dzień dopiero? A najprawdopodobniej wysłali by pacjentkę właśnie na SOR znjąc życie. Nie wiecie co ma z kręgosłupem więc nie gadajcie bzdur.

        • 10 11

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      bół kręgosłupa to nie stan zagrożenia życia - (2)

      - do rehabilitanta a nie na oddział ratunkowy. a ja się ma 22 lata to trzeba dbać o kręgosłup, a nie spędzać wolny czas z torbą czipsów i Polsatem.

      • 36 14

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        (1)

        Nie znasz - nie mów. Ale uwierz mi, że są ludzie którzy chorują, a nie tylko się opierdzielają.
        Pozdrawiam :-)

        • 14 12

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          Co to bol kregoslupa to wiem bo tez kiedys mnie tak polamalo, ze nie moglem sie ruszyc i przez ponad miesiac bylem unieruchomiony (mialem wtedy 25 lat, wiec niewiele wiecej od Ciebie), ale naprawde wydaje mi sie, ze SOR czy KOR to nie miejsce na taka wizyte - nawet z ostrym bolem (ja do lekarza ogolnego - 50 m od domu - o kulach szedlem ok 30 minut).

          Najrozsadniejsza wg mnie rzecza bylo by pojscie do specjalisty - neurologa.

          Z drugiej strony, skoro juz bylas u lekarza, no to tez moglby on wysilic sie troche i nawet jesli nie bylo w jego ocenie konieczne robienie jakichkolwiek badan, to moglby rzucic okiem na Twoje wyniki - chocby dla spokoju sumienia swojego i Twojego (ze sie zainteresowal). Duzo czasu by mu to nie zajelo, a Twoje odczucia co do niego byly by na pewno lepsze.

          Pozdrawiam,

          • 23 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      SOR ani KOR to nie są miejsca dla ludzi z bólem kręgosłupa. TAM się RATUJE a nie leczy dyskopatie

      • 39 6

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    piękne wnioski, tylko wyjaśnijcie mi jedno: (14)

    gdzie znika 1/3 mojej pensji? jest to kilka tyś zł miesięcznie. no właśnie...

    dawno chciałem wypisać się z państwa polskiego. nie da się. chciałem sam zbierać na emetyturę, ubezpieczony jestem w kilku miejscach, więc w razie wypadku miałbym i na operacje. a przez ostatnie 15 lat nie byłem ANI RAZU w szpitalu. a ze składek wykupiłem chyba już pół oddziału. a z lekarzy korzystam w w jednej z klinik, bo mi pracodawca opłaca.

    przyczyna a skutek. wiele, wiele osób nie rozróżnia zagadnień. szpital nic nie może. NIC.

    • 135 14

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Pielkniarki sa kupie mysla tlko czystosc

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      gdzie znika 1/3 pensji

      bo połowa tego społeczeństwa nie pracuje i Ty musisz pracować na nich. A jak będziesz miał nowotwór to ciekawe czy wsytarczy Ci na badania po 3 tysiące i chemia za 20 tys/miesięcznie

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      (1)

      Zabierają Ci to Ci, którzy nie pracują wcale albo pracują na czarno. Matki na zasiłkach z 5 dzieci i 6 w drodze, kiedy ich ojciec lub ojcowie nie potrafią utrzymać rodziny.

      Prawo głosu powinno być tylko dla tych, którzy płacą podatki (ewentualnie emrytura lub renta). Może wtedy by się coś zmieniło.

      • 15 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        Masz rację sama jestem samotna matka ale pracuje i nawet niebiorore rodzinnego mam wyrównane na ich 500

        • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      tyś

      1/3 pensji nie idzie tam gdzie powinna. Powinna iść na wykształcenie. "tyś" to nawet dzieci w podstawówkach piszą poprawnie. Od czego to skrót? Od tyśąc?

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Wyjaśniam ...

      Na składkę zdrowotną idzie 20 proc. twojej pensji, czyli jedna piąta. Pozostałe idą na ZUS, chorobowe,i jeszcze kilka rzeczy. A co do ubezpieczeń prywatnych - to jak na dziś prywatne kliniki w Polsce (nawet gdybyś miał najdroższe ubezieczenie) nie leczą nowotworów (chemia i naświetlenia), nie robią żadnych przeszczepów, nie wykonują skomplikowanych zabiegów chirurgicznych. Więc i tak - gdyby cos takiego cię dopadło, trafiłbyś do publicznej służby zdrowia.

      • 5 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      ależ proszę odpowiedź

      znika przez pijaczków, którzy są stałymi bywalcami SORów, znika przez babcie, które się nudzą i co wieczór mają zawał albo ogromny ból głowy, znika przez ludzie, którzy po wzięciu procha uważają, że zadziała w ciągu 10 sekund albo wyzdrowieją po nim w 5 minut... oto gdzie znika.
      SOR jak nazwa wskazuje to RATUNEK, a nie izba przyjęć czy konsultacje.

      • 7 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      chyba (2)

      nie do końca wiesz, o czym mówisz:) Policz ile płacisz składki zdrowotnej - ja przy zarobkach 8 tys płacę ok. 800 PLN. Wcale nie tak dużo. Mam 28 lat, choruje na hemofilię i moje leki kosztują dużżżżżo więcej. Także jestem dziurą w systemie:)

      • 18 6

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        to płać więcęj...!!!!!!!!!! (1)

        • 7 1

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

          płacę

          na pewno więcej od Cibie:)

          • 2 7

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      wszyscy maja pretensje do wszystkich a winni są POlitycy to oni nam zgotowali ten los!! (1)

      Rząd i politycy lecza si w luksusowej klinice rządowej nieodstępnej dla nikogo więcej poza ich rodzinami ciotkami i wujkami .A maja nas wszystkich gdzieś!!!Wiec pretensje mozecie miec tylko donich .Obecnie sie cieszą bo pacjenci maja pretensje do lekarzy itp a lekarze itp do pacjentów!I oto własnie POlitykom chodziło!!

      • 6 8

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

        dalej lemingi minusowac wkoncu ten rzad i ta sutuacja to wasza zasługa

        • 2 6

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      to tylko zdrowia gratulować

      i życzyć go jak najwięcej. Bo jak się trafi poważniejsza choroba to i 1/3 z 30 lat Twoich pensji może nie starczyć. Nie mówiąc już o 60zł abonamencie w prywatnej nowoczesnej klinice.

      • 18 6

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      już ci powiem gdzie znika: zabierają ci je ludzie dorośli i dzieci chorujący na raka

      • 9 19

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Bo system opieki jest marny (2)

    Gdyby łatwiej było dostać się do specjalistów, nie byłoby tylu "przypadkowych pacjentów na oddziale ratunkowym!
    Szkoda gadac i rano sie denerwować - temat rzeka!

    • 58 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      Odzialy ratunkowe to jest koszmar i pielniarki sa wogle nie pracuja tylko pachna

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

      zamiast staruszkom wypisywać recepty, to oni gadają z nimi w najlepsze

      • 2 4

  • Szpital ZASPA

    Szpital na Zaspie to jest mordownia lekarze pracujący to totalne niedouki moja mama 90 letnia trafiła na Sorr tydzień temu po 7 godzinach oczykiwania laskawie te niedouki zrobiły podctawowe badania i poinformowali że nie ma miejsca na internie na drugi dzień po awanturze znależli miejsce na internie po za tym trzymają ją tam już tydzień i nie mogą ustalić choroby wszystkim polecam Szpital Akademicki na Dębinkach 7 gdzie pracują wybitni specjaliści kturzy się znają na swojej pracy są mili i nie robią łaski w stosunku do pacjentów jak te niedouki z Zaspy po za tym w Szpitalu jest wybudowany nowy budynek gdzie sale Damskie i Męskie są dobrze wyposażone w łużka ubikacje są w Salach jest czysto jest ochrona wszędzie Drzwi od korytarzy wieczorem zamykane

    • 0 1

  • Sor Zaspa

    Już dawno powinna na ten Sor wejśc nie raz Prokuratura bo jak tam się trafi to nie wiadomo czy nie jeden pacjent zamiast trafić na oddział to nie trafi prosto z Soru do lodówki do prosektorium obok po za tym w tym tej mordowni zwanym Szpitalem pracują sami niedouczeni lekarze kturych inny Szpital nie przyjmie do pracy zwłaszcza Akademicki w Gdansku po za tym ci niedouczeni lekarze robią łaskę że wogle tam pracują ludzie starsi dzieci i młodzi siedzą pod gabinetami po 12 do 15 godzin i nie interesuje tych niedouków że starsza osoba ma wysoką gorączkę czy spadnie z krzesła na posadzkę czy dziecko cierpi z powodu bólu po godzinach te niedouki na oddziałach siedzą sobie w gabinetach pielęgniarskich i przy torcie i kawce sobie gadkę urządzają z pielęgniarkami a pacjeńci czekają na przyjęcie pół nocy na odddział do tego pracuje tam personel w tym Szpitalu ktury okrada nieprzytomnych pacjentów leżących na oddział

    • 0 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    Sor Zaspa

    Mojego tatę 88 letniego 3 lata temu przywiozła karetka z Sopotu na sygnale na Sorze byle jak mu robili badania po za tym nakłuli w jakieś naczynie bo miał połowę białej koszulki zalaną krwią ale to nie wszystko przywiezli go póżniej na internę gdzie go rzucili na łużko jak worek z kartoflami nawet pies z kulawą nogą się nim nie zają a na drugi dzień o godzinie 5-00 rano zmarł fakty są takie że powinienem był powiadomić prokuraturę jak z moim tatą postąpili na Sorze te niedouki medyczne kture popełniły błąd medyczny i jak by mi Szpital zapłacił odszkodowanie za mojego tatę po udowodnieniu przez prokuraturę błędu medycznego przez tych niedouków to by na tyłkach przysiedli w Prosektorium też pracują niedouki kture są takie leniwe że nie zrobili mojemu tacie nawet sekcji w Szpitalu Akademickim gdzie pracują wybitni specjaliści gdzie traktują pacjentów z należytym szacunkiem tak samo w prosektorium nieboszczyków by zrobili mojemu tacie sekcję

    • 0 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł 12 godzin z życia szpitalnego oddziału ratunkowego

    dla kogo ?

    trafiłem na dyżur konowała w Sopocie, który ze złamanymi żebrami odesłał mnie z diagnozą ze nie mam zapalenia płuc !!

    • 0 0

  • Sor Zaspa

    Mojego tatę 88 letniego 3 lata temu o godzinie 13-30 zabrała karetka z Sopotu z domu na sygnale do tej mordowni zamiast go zawięśc do Szpitala Akademickiego w tej mordowni na Oddziale Ratunkowym badania mu robili byle jak przez 5 godzin póżniej na internie na sali rzucili go na łużko jak śmiecia do tego wszystkiego go okradli ze 100 złotych wyciągając je z kieszeni na sali na drugi dzień mój tata zmarł po resumując tam pracują lekarze niedouki kturzy nie odróżniają prostego wrzodu od polipa w nosie to tego wszystkiego są nierobami i robią wielką łaskę że pracują w Szpitalu Akademickim pracują wybitni specjaliści wszystkich specjalności szanują pacjentów należycie wykonują badania solidnie a nie jak w tej mordowni byle jak i spie**zaj dziadu wnioski się same nasuwają a mianowicie te niedouki medyczne mogą co najwyżej myć posadzki w Szpitalu Akademickim i korytarze idealnie tam by się nadawali do tej pracy

    • 0 1

  • Sor Zaspa

    Trafić do tego burdelu jakim jest Sor to lepiej umrzeć we własnym łużku po za tym pracują tam same nieroby i niedouki medyczne po za tym porządni ludzie siedzą na korytarzu po 14 godzin z bólami i wysokimi gorączkami młodzi i starzy ludzie kturzy oczekują pomocy a co dostaną figę bo jakiemuś nierobowi nie chce się zająć starszym czy młodym człowiekiem wolą te nieroby siedzieć w dyżurce u pielęgniarki i sobie z nimi rozmawiać popijać kawkę albo tort żreć to samo jest na chirurgii lepiej rodzina niech zamawia księdza i trumnę danemu pacjentowi ktury będzie operowany przez niedouków chirurgów kturzy nie odróżniają ślepej kiszki od pęcherzyka żółciowego wszystkimi pacjentom ciepiącym proponuję się zgłaszać na Sor do Szpitala Akademickiego na Dębinkach 7 bo tam pracują wybitni specjaliści na wszystkich odddziałach i szanujący należycie pacjentów a nie jak te nieroby z Zaspy kturzy się nadają i owszem ale myć posadzki w Szpitalu Akademickim a nie leczyć porządnych ludzi

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane