TV

Gdański Marsz Pileckiego 2016

2482 wyświetlenia 22 maja 2016 (21 opinii)

Około pół tysiąca osób wzięło udział w tegorocznym Marszu Pileckiego, który przeszedł ulicami Gdańska. Rekonstruktorzy historii, uczniowie i członkowie kilku organizacji upamiętnili w ten sposób postać pułkownika Witolda Pileckiego. - Kiedy zaczynaliśmy trzy lata temu nie mieliśmy wątpliwości, że Witold Pilecki jest postacią, która łączy - podkreślał Wojciech Szymański ze Stowarzyszenia KoLiber. Pilecki w 1940 r. dobrowolnie dostał się do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie zorganizował ruch oporu i stworzył raport o holokauście. Po ucieczce z obozu, dalej działał w polskim podziemiu. Po walkach w Powstaniu Warszawskim, trafił do obozu jenieckiego, a po wojnie powrócił do kraju. Zorganizował m.in. komórkę wywiadowczą, która śledziła poczynania Sowietów. Aresztowany przez UB, po okrutnym śledztwie, w 1948 r. został skazany na śmierć.

Więcej na ten temat

Opinie (21) 2 zablokowane

  • "Witold Pilecki nas łączy"? (12)

    No chyba nie bardzo, skoro krzyczycie "raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę", a za tych czerwonych uważacie wcale nie bolszewików, tylko Polaków, którzy myślą inaczej niż wy.
    Poza tym te wasze przyśpiewki brzmią raczej jak obelgi czy okrzyki wojenne, niż zaproszenie do wspólnego świętowania.
    Powiem tak: myślę, że rotmistrz Witold Pilecki nie czułby się dobrze w waszym towarzystwie.

    • 37 48

    • Myślę, że Witold Pilecki chętnie by się do tych okrzyków przyłączył. (6)

      Zwłaszcza po tym, co przeszedł w kazamatach UB. Jego komentarz "Auschwitz to była igraszka" mówi sam za siebie.

      O PRL-owskich katów, ich potomków i wszystkich, którzy łyknęli ich obrzydliwą propagandę - i którzy wciąż mają wpływ na rzeczywistość - chodzi w tych przyśpiewkach. To jest czerwona hołota, którą należy napiętnować przy każdej okazji patriotycznych uroczystości. Dla wrażliwych (i często niestety niedouczonych, ale to już w oderwaniu od Twojego komentarza) może to jest nieprzyjemne, ale taka jest cena etycznej degrengolady zaserwowanej nam po 1989 r. Zło musi być nazwane złem i ukarane.

      • 12 16

      • (5)

        nadgorliwiec po stadionowym kursie historii będzie pouczał i zarzucał "niedouczenie". wolne żarty

        • 8 3

        • (4)

          Może tak do rzeczy - w którym miejscu podałem historyczną nieprawdę?

          • 0 0

          • (3)

            sugerowanie ze Pilecki przyłączył by się tych okrzyków w dzisiejszej Polsce jest podła manipulacją i zawłaszczaniem postaci przez jedno środowisko. Bzdurą jest sugerowanie że potomkowie prlowskich katów rządzili Polską i uprawiali jakąś propagandę. Nie opowiadaj teraz tutaj o bracie Michnika, bo brat Michnika to nie Michnik. Swoją drogą kiedy Kaczyński grzecznie kończył studia i robił doktorat przy komuniście ehrlichu (pochodzenia żydowskiego hehe) to Michnika już na studiach nie było, bo był wyrzucony. Kiedy Kaczyński siedział w willi na Żoliborzu, Michnik siedział w więzieniu.
            Naprawdę łatwo daliście się oszukać skoro myślicice że partia w której są komunistyczne szuje jak Jasiński, Kryże, Piotrowicz jest taka antykomunistyczna.To wszystko na pokaz. W ramach pracy domowej dowiedz się czym był komunizm, jakie miał metody, jak obchodził się i co mówił o opozycji, w jaki sposób odnosił się do państw zachodnich i zobacz czy czegoś ci to nie przypomina.

            • 0 1

            • (2)

              Jeśli spekulowanie, co zrobiłby dziś Pilecki, jest manipulacją, to na tym samym poziomie, co w pierwotnym komentarzu, tyle że w przeciwną stronę. Poza tym to jest akurat drobiazg, jakie znaczenie ma takie gdybanie? Każdy, kto się wypowie na ten temat, dopuszcza się podłości, zawłaszczając postać historyczną? Paranoja.

              Nigdzie nie sugerowałem, że potomkowie PRL-owskich katów rządzili Polską. Po pierwsze, napisałem nie tylko o katach i ich potomkach, ale o wszystkich, którzy łyknęli ich propagandę - czyli tę państwową, którą niekoniecznie sami "siali", ale akceptowali i legitymizowali, działając w aparacie władzy. Była to więc "ich" propaganda. Po drugie, zastrzegłem, że chodzi o osoby mające wpływ na rzeczywistość, a to nie ogranicza się do rządzenia.

              "Brat Michnika to nie Michnik", ale tak jak on wychowany został przez tę samą komunistyczną matkę, która uczyła kadetów KBW i pisała stalinowskie podręczniki do historii. Z kolei ojciec Michnika, członek KPZU, został przed wojną skazany za próbę obalenia ustroju RP i oderwania południowo-wschodnich województw. Można więc się cieszyć, że Adam Michnik nie został w takich warunkach reżimowym sędzią i nie ma krwi na rękach. Nie zmienia to jednak faktu, że jego działalność publicystyczna była i jest antypolska.

              Inne przykłady takiej czerwonej hołoty, która "dziwnym trafem" stała się elitą III RP i kształtowała opinię publiczną według wyniesionych z domu wzorców:
              - Helena Łuczywo, córka Ferdynanda Chabera, działacza KPP, skazanego przed wojną za działalność wywrotową;
              - Wanda Rapaczyńska, córka Józefa Grubera, przedwojennego komunisty, który - jak sama stwierdziła - "zajmował się robieniem rewolucji";
              - Robert Kwiatkowski, syn płk. Stanisława Kwiatkowskiego, teoretyka propagandy, doradcy gen. Jaruzelskiego;
              - Monika Olejnik, córka płk. Tadeusza Olejnika, członka aktywu partyjnego w MSW;
              - Hanna Lis, córka Waldemara i Aleksandry Kedajów, gorliwych reżimowych dziennikarzy;
              - Piotr Kraśko, syn Tadeusza Kraśki, reżimowego dziennikarza, który z kolei był synem Wincentego Kraśki, I sekretarza KW PZPR w Poznaniu, a potem członka KC.

              Nie mam pojęcia, dlaczego wyskakujesz mi z Kaczyńskim i PiS-em, na dodatek tak jakbym gdziekolwiek zasugerował, że jestem ich zwolennikiem. W ramach pracy domowej dowiedz się, na czym polega czytanie ze zrozumieniem i logiczne wnioskowanie. Polecam też trochę ćwiczeń w tym zakresie.

              • 1 0

              • (1)

                Działalność publicystyczna Michnika jest antypolska? To jest co najwyżej twoja opinia a nie żaden fakt. W jaki sposób jest antypolska? To jest właśnie przykład jak dzisiejsze środowiska tzw. prawicowe powtarzają retorykę komunistów. Kto nie z nami ten przeciwko nam i tylko nasza wizja jest słuszna.
                Jeśli chodzi o grzebanie w życiorysach to się niczym nie różnicie od bolszewików i nazistów. Oni też lustrowali pokolenia wstecz i każda skaza w ich mniemaniu była pretekstem do usuwania wroga ludu. Ja wychodzę z założenia że nie można oceniać dzieci przez pryzmat rodziców. Liczą się twoje czyny, a nie postawa rodziców bo jakie dziecko ma na to wpływ? Swoją drogą często tak jest że dzieci starają sie swoją postawą naprawiać błędy rodziców. Przykładem może być Aleksander Potocki, który był powstańcem listopadowym, a jego ojciec Szczęsny Potocki targowiczaninem.
                Kolejna sprawa to całkowita nielogiczność zarzutów że te osoby (w ogóle przekleiłeś z internetu aż6 osób, naprawdę potężna ilość tych elit) kształtowały opinię publiczną według wzorców wyniesionych z domu. Przecież III rp to całkowite przeciwieństwo PRL. Wolny rynek, otwartość na świat, demokracja, wolność słowa i prasy. To są te wartości które czerwona hołota przekazała dzieciom? To chyba jednak nie byli tacy komuniści jak się wydaje.
                A odrobiłeś tą prace domową? Wiesz już komu dzisiaj najbliżej do komunistów? Środowiska narodowe krzyczą precz z komuną a ich wizja państwa jest w swoim autorytaryźmie praktycznie identyczna. Silna władza, centralizacja, izolacja, protekcjonizm, konserwatyzm społeczny i walka z opozycją. Nie ma na to innego wytłumaczenia jak delikatnie mówiąc ignorancja.

                • 1 1

              • Działalność Michnika jest antypolska, bo stosuje wobec Polaków pedagogikę wstydu i oszczerstw co do ich rzekomego antysemityzmu i rzekomej skłonności do faszyzmu (np. oparta wyłącznie na żydowskich oskarżeniach sprawa Jedwabnego, rzekomej wrogości Powstańców Warszawskich do Powstańców z Getta Warszawskiego czy niedawny strach przed oddaniem Polski "g*wniarzom"). Z "Gazety Wyborczej" wyłania się obraz Polaków jako narodu niebezpiecznego, który trzeba trzymać krótko, profilaktycznie przypominając mu urojone winy, bo jak podniesie łeb, to obudzą się nieokiełznane demony i znów zaczną płonąć stodoły. Ta retoryka ma swoje korzenie w komunistycznej propagandzie przeciw "zaplutym karłom reakcji" czy "leśnym bandom" i tak samo jak ona posługuje się kłamstwami i manipulacjami.

                Nie uważam więc Michnika za wroga, bo nie jest "z nami", tylko dlatego, że jest przeciw "nam".
                Piszę w cudzysłowach, bo - wbrew Twojemu uporowi, żeby przypisać mnie do jakiegoś środowiska - nie należę ani do PiS-u, ani do narodowców (choć podzielam część ich postulatów, w tym nacjonalizm, i hasło o czerwonej hołocie - Polacy tyle się wycierpieli od tej czerwonej zarazy, że takie ostre sformułowane jest w pełni uzasadnione). Poza tym narodowcy to nie monolit, a piszesz o nich tak, jakby wszyscy byli ONR-owcami. Na marginesie - jeśli postulat silnej władzy centralnej i konserwatyzmu społecznego świadczy o zbliżaniu się do komunistów, to trzeba byłoby to też powiedzieć o Korwinie czy Braunie. Tak że delikatnie mówiąc - argument demagogiczny.

                "Grzebanie w życiorysach" to w naszych warunkach nieodłączny element szukania prawdy o historii najnowszej, która wciąż ma czarne dziury. Nie ma świętych krów, zwłaszcza w przestrzeni publicznej, która po 1989 r. została zawłaszczona przez okrągłostołową sitwę. Koneksje rodzinne czy towarzyskie wiele więc tłumaczą i wszyscy Polacy - oszukani przez tą sitwę - mają prawo je znać. III RP to nie był żaden wolny rynek (no, może poza początkowym okresem obowiązywania ustawy Wilczka, co jeszcze zahaczało o PRL), to było po prostu wielkie otwarcie dla nomenklatury, żeby mogła uwłaszczyć się na majątku narodowym i zająć pozycje w "nowym" systemie. O sukcesie nie decydowały talenty i szczęście, tylko przynależność do sitwy. I krzycząc o czerwonej hołocie, rozliczenia m.in. tej patologii się domagam. Nie mam pretensji do dzieci o ich czerwonych rodziców, mam natomiast do nich pretensje o to, że wykorzystali pasożytnicze ścieżki rodziców, budując na nich swój sukces, i mają jeszcze czelność twierdzić, że nic się nie stało, że ich nadreprezentacja w przestrzeni publicznej jest wymysłem chorych z nienawiści Polaków, którym się "nie udało". Ich retoryka jest dostosowana do "nowych" czasów, dekoracje zawsze łatwo zmienić. Rdzeń pozostaje jednak ten sam, co w przypadku ich rodziców - jest nim wrogość (a w najlepszym razie uprzedzenie) i lęk wobec prawdziwych Polaków, którzy nigdy nie dali się ujarzmić i nie poszli z władzą ludową na współpracę. Także więc merytorycznie te "zdolniachy" nie zdały egzaminu, pozostając postpeerelowskimi dziennikarzynami (nie naprawiły błędów rodziców, jak Aleksander Potocki). Złośliwe uwagi o wklejaniu z netu itd. daruj sobie - to są tylko przykłady i tylko ludzi związanych z mediami. Jak chcesz pogłębionej wiedzy na ten temat, to poczytaj sobie "Resortowe dzieci".

                • 1 0

    • Oczywiście (2)

      "a za tych czerwonych uważacie wcale nie bolszewików, tylko Polaków, którzy myślą inaczej niż wy."
      A na jakiej podstawie taki wniosek?
      Poza tym ja przepraszam - czy przypadkiem bolszewicy to przypadkiem nie byli min Polacy myślący inaczej niż "my"?

      • 3 4

      • wsrod Polakow to bylo absolutne minimum, takze z tego powodu ZSSR musial przysylac do nas Rosjan, ktorzy Polakow udawali

        A wy te okrzyki wznosicie non stop, tak jakby w Polsce nie było innych problemów. Jak w sobotę bluzgaliscie na Marsz Równości, to ytez od czerwonych ich wyzywaliscie. Tacy z was Polacy... Burdy z każdym szukacie, a Polskę w d*pie macie. Polska to zgoda wszystkich Polaków, a nie hasła na pokaz i patrzenie spode łba na tych, którzy mają dłuższe włosy od was

        • 6 6

      • na jakiej podstawie? na podstawie wypowiedzi przedstawicieli partii rządzącej, członków rządu, ostatnio nawet pani pełniącej obowiązki premiera, no i oczywiście samego światłego koryfeusza nauk politycznych Kaczafiego. Każdy kto nie popiera pisu jest nazywany zdrajcą, ubekiem, sbkiem, komunistą, złodziejem. Dochodzą do tego środowiska narodowe które są w sojuszu z pisem i głoszą potrzebę rozprawienia się z opozycją. sory ale zaprzeczanie temu to palenie głupa

        • 4 5

    • "raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę" itp.

      Okrzyki, które zostały przywołane w opinii nie pochodziły od Organizatorów marszu. Były one podnoszone przez grupę, która dołączyła do pochodu. Organizatorzy zwracali im uwagę co do treści, które były skandowane.

      Uczestnik marszu Paweł

      • 5 0

    • Michał Szczerba?

      • 0 0

  • Jestem za młodymi i odkłamaną historią ,ale okrzyki o charakterze agresji nie przysparzają wam zwolenników. Być Polakiem to zaszczyt wyprostować historię to powinność.

    • 21 12

  • Co tam robią flagi ruchu narodowego??? (2)

    Kolejne zawłaszczanie historii?

    • 16 16

    • (1)

      ty chętnie widziałbyś tam czerwone flagi z sierpem i młotem.

      • 1 13

      • Żałosne.

        Retoryka NSDAP. Kto nie z nami, ten przeciwko nam.

        • 5 0

  • Piękny marsz

    Piękny Marsz w pamięci jednego z największych polskich bohaterów XX wieku, szkoda tylko że trojmasto.pl rzuciło to gdzieś tam na dole a marsz "równości" wyskakuje na głównym nagłówku, żenada , ale poprawność względem rządzących musi być zachowana.

    • 19 5

  • Beznadzieja (1)

    ten pochód niczego ze sobą wartościowego nie niesie, poza wyłącznie możliwością zaistnienia i wyżycia się kibolstwa narodowego i niedouków historycznych, którzy chcą gdzieś tam zaistnieć. Witold Pilecki był bohaterem, natomiast ta zbieranina chamów i gburów nic z nim wspólnego nie ma. Pilecki przede wszystkim działał konspiracyjnie i przebiegle, a nie z faszyzującą drącą się mordą widzianą w tym tłumie, która prędzej przypomina NSDAP z lat 30-tych. Młodzi, uczestniczący w tym ruchu, zafascynowani kultem ciała, prostymi rozwiązaniami i uproszczeniami życiowymi muszą najpierw dojrzeć, by zrozumieć problematykę historii, by jej samemu przypadkiem nie powtarzać. Historia to nie komiks, czy gra PC, ale życiowe często błędy i tragedie. Ocena historii nie jest czarno-biała, jak się tutaj niektórym wydaje. Mam wrażenie, że wielu młodych ma obecnie wielką dziurę ideową i wychowawczą w głowie pod tym względem...

    • 14 20

    • Nic dodać nic ująć.

      • 1 1

  • Zamiast zająć sie aktualnymi problemami

    Polacy ciągle żyją przeszłością

    • 11 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane