TV

Życie na Openerze - Open'er Festival 2014

9599 wyświetleń 5 lipca 2014 (57 opinii)

Koncerty koncertami, muzyka muzyką, ale prawdziwe życie festiwalowe...

Koncerty koncertami, muzyka muzyką, ale prawdziwe życie festiwalowe toczy się na polu namiotowym. Przynajmniej za dnia. Rozgrzani koncertami festiwalowicze potrafią też rozkręcić niezłą imprezę po zakończeniu oficjalnego programu.

Więcej na ten temat

Opinie (57) ponad 10 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    Jack White był nieziemski (1)

    Ludu tyle, ze głową boli. Pod scena scisk większy niz na Blur rok temu. Ale sprostowanie - Jack na koniec zaśpiewał "Seven Nation Army" The White Stripes, a nie "Steady, as she goes". W sumie po pierwszym dniu sie balem, że frekwencja jest dużo niższa, ale jak widać tylko pierwszego dnia było słabo. Kolejne dni to istny sajgon :D

    • 21 19

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

      Uwazaj zebys z tego podniecenia w majty nie popuścił. Sorry, w rajtuzy.

      • 9 8

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    nie ma chyba w Polsce wiekszego zbiegowiska fanow ryjbanow (1)

    • 93 7

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    Lykke Li - rozczarowanie :( (4)

    Artystka nie potrafiła porwać publiczności, muzyka jarmarczna, bezpłciowa, sam strój artystki świetnie się w ten klimat wpisał. I to błagalne ze sceny prośby o oklaski....niesamowite też że "najpiękniejszym widokiem jaki wokalistka w życiu widziała"...to rozświetlone, podniesione do góry komórki....:) Myślę, że z jej świetnym głosem stać ją na więcej

    • 21 8

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

      (3)

      muzyka świetna, scena piękna ale samo zachowanie wokalistki bez energii, nieszczere po prostu... i zdecydowanie za krótko. planowo, bez bisu. odwaliła swoje.

      • 8 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

        cały ten "koncert" jest jarmarczny a nie poszczególni wykonawcy (2)

        • 10 6

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

          dorosłe dzieci minusują

          • 4 6

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

          zzz

          jarmarczny koncert? wole sie nie zastanawiać jaka muzyka i wydarzenia kulturalne sa w twoim "niejarmarcznym" guscie... ;)

          • 0 0

  • hehehe spodnie, spodnie, a skarpetki- huhuhehe

    • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    To był dzień (4)

    ...Jacka! Foals świetnie rozgrzali, ale to White dał prawdziwego czadu :)
    Tłum pod dużą sceną spory ale mimo wszystko chyba mniej openerowiczów w tym roku :/
    Czy festiwal przetrwa?

    • 9 12

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

      jarmark powoli sie nudzi a obecne pokolenie gimbusow ma inne zainteresowania (2)

      • 11 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

        Na jarmark (1)

        ...to do Sopotu, tam "widz na poziomie" znajdzie coś dla siebie :)
        Średnia wieku na Openerze jest co raz bardziej zbliżona do wieku jego headlinerów, a jak to nie rodzice płaca za karnet to można się konstruktywnie zastanawiać, co dalej ;)

        • 5 4

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

          noszę rajtuzy pod dżinsami

          jarmark ołpener mi impomuje :)
          potem se wstawiam fotki na fejsa

          • 9 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

      Jack wiadomo gwiazda na poziomie ale dziwi mnie że nikt nie wspomina o krótkim ale bardzo konkretnym koncercie Royal Blood, to był ogień:-)

      • 2 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    kiedys myslalem ze to fajne wydarzenie (1)

    dzis zmieniam zdanie - ma swoj klimat -ale klimat kultury to dawno wyszedl, wylacznie dzieci -glownie wawa - troche krakowa i z za wschodniej granicy troche norwegow.... ale glownie to nachlac nacpac i szalec hmmm nie do konca taki byl zamysl! i od poprzedniego roku jest SLABO - max 25./26lat - reszta nie da rady

    • 37 7

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

      a ja mam 37 lat i na Pearl Jam bylem z kolegą w tym samym wieku pod samą sceną, dzisiaj na Faith No More zapewne też damy czadu w jeszcze większym gronie znajomych,widuje trochę ludzi nawet w wieku 50-60 lat więc chyba nie jest tak źle pod tym względem.Jestem na 6 edycji z rzędu i cały czas się świetnie bawię i co choćby widać po postawach poruszonych żywiołowością publiczności wykonawców nie ja jeden:-)pozdrawiam

      • 12 10

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    RAJSTOPY (2)

    Czy to prawda,że tam faceci chodzą w rajstopach pod szortami?

    • 47 4

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

      (1)

      Nie widzialam, ale byl za to chlopiec ok15-16lat....w spodniczce...

      • 11 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

        to gender

        co za brak tolerancji

        • 4 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    brak kultury

    Brak kultury biorących udział w festiwalu nie szanują siebie a co dopiero rodziny z dziećmi. Brak możliwości przejścia bo wszędzie pijaństwo i rozpusta. Zal żal żal

    • 42 15

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Prawdziwy smak festiwalu. Wizyta na polu namiotowym

    ehhh

    I znowu nie było mnie stać, aby wziąć udział... mam dosyć tego ujowego kraju, tej kupy kamieni oraz wszelkich dysproporcji i irracjonalności, która tutaj panuje. Uciekam na zachód i może wrócę za rok jako nowy, lepszy człowiek, godnie zarabiający człowiek.. Życie jest

    • 28 13

  • "Wykupiłam bon na ciepłą wodę"... Za 500 zł to chyba powinno być wliczone...

    Co za zdzierstwo.

    • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane