TV

Twórcy filmu "Sztuka Kochania" spotkali się z widzami

5554 wyświetlenia 26 stycznia 2017 (116 opinii)

"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" to najnowszy film...

"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" to najnowszy film Marii Sadowskiej, którego przedpremiera odbyła się w czwartek 26. stycznia w gdańskim kinie Helios w "Galerii Metropolia". Podczas specjalnego pokazu z widzami spotkali się twórcy filmu - reżyserka Maria Sadowska, odtwórczyni głównej roli Magdalena Boczarska, a także jej ekranowy partner, Eryk Lubos.

Więcej na ten temat

Opinie (116) ponad 20 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    Z g..a bata nie ukrecisz.

    "która zainspirowała miliony Polaków i skutecznie przewietrzyła ich sypialnie." - ZE CO? Autor na glowke upadl? Ta szmira?

    • 51 110

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    rewelacja

    Byłam, widziałam i gorąco polecam pod każdym względem!

    • 60 40

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    Idź...

    Idź na Transformers 8 - pewnie się spodoba.

    • 51 10

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    Nie oceniaj wszystkich po sobie, gosciu.

    • 8 23

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    TVn jest znany z tego ze kreci najgorsze filmy .

    Wszystko wszyscy wiedzą :)

    • 53 72

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    co ma piernik...

    • 4 6

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    Z rozrzewnieniem wspominam czasy przedfeministyczne

    Książka Wisłockiej w gruncie rzeczy jest bardzo konserwatywna i patriarchalna. Autorka daje w niej kobietom rady typu: noście zwiewne sukienki, rozpuszczajcie długie włosy na wietrze, bądźcie zalotnie uległe i inne wskazówki dot. seksapilu z arsenałów ówczesnych już babć. Zabawne, że dziś niektóre środowiska robią z Wisłockiej taką postępową i liberalną kobietę.

    • 63 9

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    Film na bardzo niskim poziomie

    Typowa wrzuttka zimowa bo ludzie i tak pójdą do kina na coś. Haczykiem jest bohaterka którą reklamuje się jako skandalistkę i fachowca od sexu.
    Nie warto tego oglądać w kinie!
    Najlepiej w filmie wypadł Eryk Lubos. Pozostali aktorzy poziom dobrego serialu nic więcej. Michalina zupełnie inna niż w życiu.
    Bo w życiu Pani doktor zależało na tym aby kobiety rodziły zdrowe dzieci w dobrych warunkach i aby wiedziały jak planować ciąże i posiadanie potomstwa. Chciała też nieco ucywilizować obyczaje które zazwyczaj panowały w stosunkach damsko męskich a szczególnie wśród proletariatu wyglądały jak gwałty wojenne pijanego sołdata na niewinnej kobiecie. Kobiety cierpiały po tym na liczne otarcia owrzodzenia i różne dolegliwości które źle się kończyły. Robotnik zazwyczaj pijany niedomyty tu i tam wtykał swoje brudy na siłe i było to normalne. Romantyczne i delikatne podejście do tych spraw powodowało obopólna satysfakcje i lepsze zdrowie kobiet. Chodziło po prostu o sprawy higieniczne głównie a przy okazji zmianę obyczajów, otwarcie na coś co w warstwach wyższych niestety wymordowanych podczas wojny społeczeństwa było codziennością.

    I tak powstała ni to śmieszna ni to dramatyczna laurka uświadamiania lumpenproletariatu uwięzionego przez komunistów za zimnowojenną kurtyną. Należy pamiętać że w tamtych czasach wydawnictwa erotyczne były odsprzedawane często z zyskiem z rąk do rąk i najczęściej pochodziły ze Skandynawii i Holandii jako wycieki od urzędników którzy mogli wyjechać na zachód. Krajowe środki antykoncepcyjne powodowały otyłość, poważne zmiany hormonalne, nowotwory oraz występowanie nadmiernego owłosienia. Krajowe prezerwatywy były tak wygodne jak połączenie ścierniwa z rękawicą do czyszczenia sedesu.

    Film wart obejrzenia w domu na TV ale tylko wtedy gdy bardzo się będziecie nudzili i naprawdę nic innego nie będziecie mieli w planach.
    Nie jest to film kinowy. Myślę że nawet głośna bohaterka i tytuł niewiele wpłyną na popularność filmu. Jest po prostu na poziomie telenoweli tureckiej.

    • 81 37

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    Co ty bredzisz?

    Zgaduję trudne sprawy też ci się podobają :-)

    Agora TVN i mamy kinową operę mydlaną.
    Oglądałem to i jest to nudne dla inteligentnego człowieka. Szkoda po prostu na to czasu. Pomimo ciekawej obsady i sympatii do Marii Sadowskiej niestety jest to może nie gniot ale ...
    Niestety jeśli w film angażuje się TVN i Agora to można podejrzewać że chodzi tylko o zarobienie pieniędzy dzięki populizmowi postaci czy tytułu.
    Film ani nie potrafi rozśmieszyć ani nie ma jakichkolwiek treści wartych zobaczenia.
    Poziom intelektualny bajki świnka Pepa. Poziom komediowy kacwawa. Poziom spójności scenariusza - kroniki WFDIF z PRLu.
    3 na 10 za obsadę.

    • 11 46

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Kamasutra w PRL. Recenzja filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"

    Joooo

    • 4 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane