TV

"SZANTY I JAZZ" na Szantach pod Żurawiem

3665 wyświetleń 7 lipca 2013 (27 opinii)

Co mają ze sobą wspólnego szanty i jazz? Zobacz Jerzego...

Co mają ze sobą wspólnego szanty i jazz? Zobacz Jerzego Porębskiego, Przemka Dyakowskiego i Wojciecha Staroniewicza wspólnie na scenie podczas "Szanty pod Żurawiem".

Więcej na ten temat

Opinie (27)

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Szanty inaczej. Morskie opowieści na jazzowo

    Bardzo ale to bardzo mi się nie podobało !!!

    Przyszedłem na szanty a potraktowali mnie jazzem. Zawiedziony jestem strasznie. Szanty to nie rurki z kremem. Musi być bitwa, rum, abordaż, korsarze. Do tego tempo godne i nóżka chodzi wtedy. Z resztą ta kapela z Rzeszowa też nic ciekawego, jeszcze walnęli tekstem że Gdańsk to dzielnica Rzeszowa. Wieśniaki :)

    • 24 13

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Szanty inaczej. Morskie opowieści na jazzowo

    dodatek jazzu uszlachetnia każdy gatunek :) szanty też

    • 8 8

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Szanty inaczej. Morskie opowieści na jazzowo

    Świetny pomysł i genialne wykonanie!!!

    Co roku kibicuję tym koncertom. W tym roku przeszli samych siebie!!! Tak trzymać! - powiedziałby kpt. Mamert Stankiewicz.

    • 10 5

  • gratulacje

    Jack - wieśniaki - to obrazliwe nie na ludzi z mniejszych miejscowosci ale dla płycizny intelektualnej i kulturalnej....Jak chcesz bicia idz do dyskoteki albo na disco polo.
    Gratuluje organizatorom, bo takiego koncertu dawno nie widzialem. Szacun !!!

    • 8 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Szanty inaczej. Morskie opowieści na jazzowo

    szanty

    szanty i piosenki zeglarskie to zupelnie cos innego. i nie maja nic wspolnego z korsarzami i bitwami morskimi, bo byly piesniami wykorzystywanymi do pracy we flocie handlowej. szanty umarly wraz z ostatnimi kaphornerami a dzisiaj mamy co najwyzej folk, i nieliczne proby wykonania szant z prawdziwego zdarzenia z Shanties from the seven seas.

    • 8 1

  • masakra

    Miały być szanty a dali marny swing. Kurcze nie mam nic do tych wykonawców, ale miały być szanty! Energetyczne utwory śpiewane wraz z publicznością... eh szkoda.

    • 4 4

  • Pozdrawiam Panie Jerzy

    Trzy lata temu spotkaliśmy Pana Jerzego Porębskiego na wczasach w Egipcie, kiedy wybuchł wulkan i nie mogliśmy wrócić do domu....pozdrawiamy serdecznie :)

    • 3 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Szanty inaczej. Morskie opowieści na jazzowo

    Czarnuchowata "muzyka" coś uszlachetnia? Chyba tylko-a raczej na pewno- LEMINGÓW.

    • 3 8

  • Trochę dziwne połączenie gatunków, ale w sumie źle nie wyszło.

    Trochę za stara się czuję na takie eksperymenty. Zwłaszcza, że jeszcze niespełna 30 lat temu jako mała pindzia, byłam ze starszym bratem na Bałtyckim Festiwalu Piosenki Morskiej w Gdyni i zespołów takich jak Mechanicy Szanty, Cztery Refy, Stare Dzwony i wielu innych słuchałam na żywo. Do dziś mam w pamięci niepowtarzalną atmosferę tej imprezy. Finałowy koncert w Teatrze Muzycznym nie mógł się skończyć bo ludzie na scenie i na widowni unisono śpiewali i śpiewali... Jedno z moich najwspanialszych wspomnień.

    • 0 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Szanty inaczej. Morskie opowieści na jazzowo

    czepiasz się że Dyakowski nie jest modern-jazz tylko classic-jazz? modern-jazzu byś nie ścierpiał, lemingu, bo on zbyt wymagający

    • 4 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane