TV

Rynna Sulęczyńska, na dobry początek spływu Słupią

4832 wyświetlenia 5 października 2016 (27 opinii)

Rynna Sulęczyńska, to początkowy, dość wymagający fragment rzeki...

Rynna Sulęczyńska, to początkowy, dość wymagający fragment rzeki Słupi. Na niespełna półkilometrowym odcinku nurt nabiera prędkości i przez chwilę poczuć się można jak na górskiej strudze. W końcu nie bez powodu, kaszubskie tereny często nazywa się Bieszczadami Północy. Jak widać, określenie to świetnie pasuje nie tylko w opisach tras wędrownych bądź rowerowych, ale także na szlakach wodnych. To bardzo atrakcyjny i lubiany odcinek, szczególnie wśród kajakarzy, którzy gustują w rzekach nieco bardziej wymagających. Woda płynie tu szybko pokonując kamieniste dno, a wszystko w głębokim, zalesionym wąwozie, poniżej Sulęczyna.

Więcej na ten temat

Opinie (27) 7 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rynna Sulęczyńska, na dobry początek Słupi

    Rynna Sulęczyńska, to niezła niespodzianka po chwili sielanki za jeziorem

    Tak było kilka lat temu, gdy ze znajomymi rozpoczęliśmy spływ. Wtedy zupełnie jeszcze niedoświadczeni, niemalże "niedzielni kajakarze". Pamiętam to do dziś: połowa ekipy na dzień dobry uznała, że odcinek aż do młyna pokonają z buta.

    • 10 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rynna Sulęczyńska, na dobry początek Słupi

    Jeśli jest się początkującym kajakarzem

    Słupię najlepiej rozpocząć tuż za rynną, albo od przystani Kajlandia. Dużo turystów nieświadomie rozpoczyna spływ od jeziora, a później "zdrowaśki do wszystkich świętych". Cóż tak to jest wybrać się na rzekę, nic o niej nie wiedząc.

    • 5 4

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rynna Sulęczyńska, na dobry początek Słupi

    Bywało gorzej...

    Niestety zdążyły się też takie przypadki, że kajakarze zamiast przenieść kajak przy młynie spadali z rynny w dół kilka metrów...

    • 4 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rynna Sulęczyńska, na dobry początek Słupi

    Bywa tak jak turyści wybierają się na szlak wodny...

    ... i nie umieją czytać podstawowych znaków.
    ps. z tymi kilkoma metrami przesadziłeś. Przy niskim stanie wody jest tam co najwyżej 2,5 metra, ale fakt można nieźle się tam pokiereszować.

    • 3 1

  • Kaski?

    A gdzie kaski?

    • 15 3

  • To była bardzo ryzykowna wyprawa.Tam zdałam sobie sprawę jakim niebezpiecznym żywiołem jest woda;(

    • 8 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rynna Sulęczyńska, na dobry początek Słupi

    To..

    na Białce Tatrzańskiej pozbijalibyście się..kto uczył was kajakarstwa?

    • 5 4

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rynna Sulęczyńska, na dobry początek Słupi

    W każdą niedzielę

    My z babcią pływamy tam w każdą niedzielę

    • 13 3

  • Kaski tylko utrudniają spływ

    Kaski są świetne przy głębszych rzekach górskich, gdzie fiknięcie w kajaku może się źle skończyć. Tu woda jest tak płytka, że nie ma jak fiknąć. Na odcinku rynny nie ma szans na zrobienie tzw. kabiny, czyli odwrócenie kajaka do góry dnem. Kaski na rzekach zwałkowych znacznie utrudniają przepływanie pod pniami drzew, gdzie często liczą sie milimetry. Warto natomiast dla ochrony głowy mieć jakąś cieniutką czapkę.

    • 0 10

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rynna Sulęczyńska, na dobry początek Słupi

    Jak mielibyśmy Białkę Tatrzańską pod nosem, to z pewnością moglibyśmy podciągnąć nasze kajakarskie szlify

    A tak na co dzień pozostaje nam wzmacniać umiejętności tu na miejscu.
    Ps. nie porównuj górskich rzek do tych kaszubskich, bo to zupełnie inny temat. Ale jeśli jesteś taki mądry, to powiem ci że niejeden Góral czuje respekt przed naszymi rzekami zwałkowymi i niejeden zaliczył tu kabinę, będąc przyzwyczajony do tych swoich szybkich, kamienistych rzek.

    • 2 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane