TV

Polskie Aparaty Fotograficzne - wystawa w Hevelianum

2123 wyświetlenia 10 listopada 2019 (53 opinie)

Wystawa Polskie Aparaty Fotograficzne dostępna jest Hevelianum. Eksponaty należą do kolekcji fotoreportera Grzegorza Mehringa, Anny Bednarek i państwa Mazurów.

Więcej na ten temat

Opinie (53) 1 zablokowana

  • BRAWO! (1)

    Byłem, widziałem, zrobiłem zdjęcia na pamiątkę.
    Gratuluję pomysłu ekspozycji zbiorów pasjonatów.
    Patrząc na daty produkcji aparatów jestem zdumiony jak wcześnie po wojnie podjęto się produkcji prostych, ale jednak polskich modeli. Rosjanie wywieźli z pokonanych Niemiec całe linie produkcyjne modeli aparatów znanych później, jako Zorka, Kijew itd. Myśmy nie mieli udziału w łupach wojennych. Nie znamy powodów, dla których u nas nie produkowano tych lepszych modeli, może gospodarka powojenna miała inne priorytety. Ale posiadanie DRUCH-a, AMI czy STAR-a to było mimo wszystko coś! Miałem DRUCH-a robiłem zdjęcia i jakie emocje wtedy towarzyszyły. Kontestowanie tej wystawy przez internautów jest nie na miejscu. To jest prywatna kolekcja budowana przez lata, w czasach bez internetu, kolekcjoner jest człowiekiem wartościowym, bo ma pasję. Bierzcie przykład młodzi.
    Dziękuję kolekcjonerom i organizatorom wystawy. Można zorganizować podobne inne tematycznie, czekam.

    • 0 0

    • No tak, idealizowanie przeszłości nawet w kontekście paździerza to nasza polska specjalność. równie dobrze można zrobić wystawę kos czy pralek..Przecież polska ,,Frania" to była dopiero rewolucja ;) A tak na poważnie- zejdźmy w końcu na ziemię i nie chwalmy się tym, co raczej powodem do chwały nigdy nie było, pomimo kompleksów. Samo chwalenie nic nie daje.

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

    (22)

    I w aparatach, w motoryzacji robiliśmy g... O.
    Gdzie nam do leici, hasselblada...
    To był sz.., ta nasza produkcja.
    Ale szacunek za pasję.

    • 7 28

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      G... wiesz (9)

      Robilismy wszystko samoloty, statk,i komputery, samochody, motocykle Moze i jakosc byla kiepska ale do dopracowania. teraz co, tani podwykonawcy dla zachodu, ktoremu pasowalo co by Balcerowicz pozamykal nasze fabryki, ktore z czasem mogly byc konkurencja dla zachodu

      • 14 10

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        Mylisz się kolego (3)

        To nie jest do końca nasza wina ale tak naprawdę nigdy nie robiliśmy jakiś spektakularnych artykułów. Najlepszym przykładem na to jest ciągłe wychwalanie polskiego bigosu i pierogów z kapustą bo niczym specjalnie innym nie jesteśmy w stanie się pochwalić. Niestety ale taka jest prawda. Balcerowicz czy Tusk czy nawet Kaczyński nie mają nic do tego. Problem polega na tym że jak zachodnia Europa się rozwijała u nas kościółek zafundował kontrreformację ze Skargą na czele i okazało się że w niedzielę nie wolno kosić kosą tylko sierpem podczas gdy na zachodzie Europy wraz z postępem nauki i techniki zaczynały robić to maszyny. Świat parł do przodu a u nas doszły różnego typu konflikty które tylko zaowocowały zabetonowaniem jak ktoś fajnie to napisał: ,,produkcją marzeń". Oczywiście nie ma co popadać w jakieś kompleksy, tak jest i już. Najwyższy czas żeby przestać porównywać się do kogoś ale i nie wywyższać na siłę raczej słabych tematów w których nigdy nie byliśmy ani pionierami ani nawet dobrymi wytwórcami (m.in. aparaty fotograficzne).

        • 1 0

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

          Skoro bigos i pierogi to jedyne polskie dania jakie znasz, (1)

          to znaczy że jesteś totalnie nie wyedukowany w historii swojej Ojczynzy...
          Co do tematu fotografii, to przypomnę wynalazcę błony kolorowej - Jana Szczepanika, który zdołał wynaleźć kolorowy film jeszcze w trakcie zaborów, jest także wynalazcą kolorowej telewizji (koloroskopu), film dźwiękowego, oraz - we współpracy z księdzem Kazimierzem Żegleniem kamizelki kuloodpornej dzięki której król Hiszpanii Alfons XIII przeżył zamach na swoje życie.
          Co ciekawe Jan Szczepanik był samoukiem podobnie jak Edison z którym sie przyjaźnił a Edison opisał jego sylwetkę w swoich artykułach. Ksiądz Żegleń to dobry przykład na obalenie tezy jakoby Kościół był hamulcem postępu. Czy ludzie wy pamiętacie że Mikołaj Kopernik był kanonikiem?

          • 0 0

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

            ,,Na początku XX wieku odszedł z zakonu, ożenił się i zajął biznesem zakładając kilka firm produkujących kamizelki i materiały kuloodporne. Założył trzy przedsiębiorstwa i fabryk".
            Wychodzi więc na to że Twój ks. Żegleń jednak zmądrzał i przestał być księdzem. A dzieła M. Kopernika były w indeksie ksiąg zakazanych przez ówczesną sektę pedofilów. Więc chyba nie jest tak do końca jak piszesz. Poza tym czytaj ze zrozumieniem, skoro piszę o chwaleniu się narodowymi dokonaniami w postaci jakiś potraw to nie chodzi o to czy było to trzy czy cztery czy nawet sto pozycji. Pozdrawiam.

            • 0 0

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

          trochę za daleko sięgasz...

          Wraz z reformacją Europa zafundowała sobie koleją falę wzajemnego wyrzynania. Niekiedy doprowadzając kraj do krawędzi egzystencji (Czechy).
          Polska nie brała w tym intensywnego udziału, bogacąc się na dostawach żywności. Nie specjalnie coś musząc, bo wszystko można było kupić albo zagonić ludzi do pracy. Kościół? Też się bogacił a maszyny rolnicze to raczej inna epoka. To też stało się przyczyną jej klęski, bo gdy na granicy stanęły wygłodniałe armie "wikingów", nie było komu się bronić. Wschodnim obyczajem usiłowano się wykupić...
          A potem już poszło... I w każdym kryzysie znalazł sie ktoś, kto usiłował bronić swego a nie racji stanu.
          I tak jest do dzisiaj. Praca i wytwarzanie staje się światowym przywilejem. To jest walka i koszty. Nie każdego się do tego dopuszcza a zbyt hardo podnoszących głowy skutecznie się temperuje.
          Po co się męcżyć skoro można sprzedać wędkę i rybaków?
          "nie byliśmy ani pionierami ani nawet dobrymi wytwórcami"
          Byliśmy i pionierami i wytwórcami. W porównywalnym czasie te produkty były porównywalne ze średnią. Tylko nie w tym rzecz. Mieliśmy na to jakieś 15lat międzywojnia i ze 20 po wojnie. Reszta to permanentny kryzys... I zawsze "ktoś" przyszedł i "rozrzucił zabawki". Tworzenie i produkcja to tylko część operacji rynkowych, pozostałe zostały skutecznie zaprzepaszczone.

          • 4 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        G... to ty wiesz (1)

        Gdyby nie Balcerowicz to po przełomie do dziś chodziłbyś sr.ć za swoją wsiową stodołę

        • 3 4

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

          pełna zbiorów i maszyn...

          I nie musiałby sie tułać po obcych ziemiach za chlebem.

          • 3 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        (1)

        Robimy też rakiety i głębokołazy do penetracji rowów (np. Mariańskiego), robimy bańki mydlane, które dolatują do Księżyca, jesteśmy producentami marzeń, których nie jest w stanie nikt na świecie zrealizować. Tacy jesteśmy!!!

        • 2 9

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

          od marzeń się zaczyna...

          a gdy zaczynają się spełniać, pojawia się jakaś sprzedajna menda, co włazi w buciorami w sam środek i demoluje wszystko.
          A potem jeszcze kpi z tych siedzących na gruzach i chwali się jak jest zarobiona za te judaszowe srebrniki...

          • 8 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        Świat potrzebuje również średniej jakości i zaawansowania technicznego.

        A na tym poziomie byliśmy śmiertelną konkurencja.
        "Na szczęście" przyszła okazja lat 80 i przejęto rynki zbytu...

        • 7 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      Polskie Fenixy i Starty (2)

      • 0 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        Polskie Fenixy i Starty (1)

        w latach 60-tych i 70-tych były eksportowane do wielu krajów, w tym do ówczesnego RFN oraz Stanów Zjednoczonych. Szajsem więc one na pewno nie były. Produkowane przez WZFO teodolity uważane były natomiast za jedne z najlepszych w świecie. Oprócz zaopatrywania w nie wszystkich krajów RWPG teodolity kupowało od nas wiele państw Europy Zachodniej. Twój głupkowaty wpis jest jednak dość cenny, bo widać jak dzisiejsza pisowska propaganda potrafiła młodszym Polakom zabełtać w głowach.

        • 2 0

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

          Arek. A używałeś kiedyś choćby aparatu Start 66? Miałeś go w rękach? Bo ja tak.
          To, że coś eksportowano, nie oznacza, że było to dobre. Nasze wyroby były po prostu tanie - i tyle. Ot taka obecna "chińszczyzna". Nie było nowoczesnych technologii i normalnego rozwoju wyrobów, stymulowanego przez rynek - i w efekcie już w latach 80-tych byliśmy technicznym skansenem.

          • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      ? (3)

      A teraz co robimy w tych dziedzinach?

      • 7 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        Kupujemy w Chinach (2)

        Jedynie.
        Zgodnie z gdańską doktryną...

        • 6 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

          Dzban (1)

          Jak się dzbanie nie podoba gdańska doktryna to wypad nazad do swej wioski

          • 0 3

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

            nie, nie podoba mi się

            a jestem tu od czterch pokoleń...
            I nie mam zamiaru nigdzie wypadać...
            Prędzej to zrobią ci, co więcej siedza w Wawie czy Brukseli.

            • 2 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      Hasselblad, Leica (2)

      Bzdurne porównanie. Tych marek się nie porównuje nawet Japończycy mogą pozazdrościć. Jak będzie wystawa Polskich samochodów to też napiszesz, gdzie one pasują do Audi, czy Mercedes?

      • 3 2

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        (1)

        Akurat Japonia ma Nikona i canona.
        Więc nie muszą mieć kompleksów.
        I tak, polskie samochody to też sz..... Ale pewnie zyjesz legendami, koncepcjami i prototypami syrenki sport z dykty.

        • 2 4

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

          nikon, canon...

          Legendami to ty żyjesz... Z niczego powstały czy z prawie 60 lat rozwoju?
          Dlaczego?
          Bo to im się bardziej opłaca niż klepanie palet. U nas opłaca się klepać palety i kto temu zagraża, zostanie zniszczony.

          • 2 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      "Made in Japan" było jeszcze długo po wojnie synonimem taniej tandety. Kto wie, gdzie byłby polski przemysł, gdyby mógł się normalnie rozwijać od czasów II Rzeczpospolitej.

      • 11 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      od czegoś trzeba zacząć...

      Za to poza początkami już tylko gorzej.
      Czy uważasz, że Leica czy Hasselblad wystartowali z nicości?! To były rzemieślnicze warsztaty i manufaktury.
      Do zarządzających nie dociera prosta prawda, że to "niekończąca się opowieść" a rozwój i postęp wymaga konsekwencji, ciągłości i stabilności. Oraz finansowania...
      I nic nie dzieje się bez przyczyny i nagle. To sa dziesiątki lat prac nad rozwiązaniami.
      Ale naszym parweniuszom zarządzania nie mieści sie w głowach, że człowiek może całe życie pracować nad "prostym" rozwiązaniem...

      • 7 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

    Niski poziom skoro zapomniano o smienie Miałem do 2001 (7)

    • 3 61

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      Niski poziom to Twojej wiedzy. Smiena była radziecka.

      • 0 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      Smiena

      Smiena to polski aparat.

      • 2 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      Niski poziom to ty reprezentujesz

      Czytanie ze zrozumieniem...

      • 3 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      No wlasnie

      Istotnie niski poziom ale nie wystawy.Smiena byla radziecka.
      Pozdrowienia dla Pana Mehringa,tez mialem zaszczyt byc przyjacielem Marka Mazura

      • 11 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      smiena to nie polski aparat tylko radziecki----czytać trzeba ze zrozumieniem

      • 19 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      smiena to radziecki aparat produkowany przez Lomo

      Wystawa Polskie Aparaty Fotograficzne

      • 20 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      Czytaj ze zrozumieniem - to jest wystawa polskich aparatów fotograficznych.

      • 26 0

  • Poznałem osobiście śp Pana Marka Mazura, czyścił i uczył mnie obsługi mojej przedwojennej Agfy

    • 1 0

  • mydło i powidło

    jaki jest cel działalności Hewelianum? brak pomysłu, wygląda na to że kolejne muzeum

    • 1 0

  • ciekawe...

    czy pan Eryk odzyskał aparat...

    • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

    No chyba właśnie bez duszy (1)

    Elektronika to dusza. Sama soczewka i parę zębatek to dusza?

    • 1 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      w pewnym sensie masz rację

      Za pomocą elektroniki "zamrożono" ludzkie doświadczenie i osiągnięcia. Jednak, paradoksalnie, takie "automaty" nadal nie potrafią zrobić zdjęcia w odpowiednim momencie... Dlatego tworzą bezduszne obrazy w rękach bezmyślnego użytkownika.
      W obiektyw czy na ekran trzeba umieć patrzeć, trzeba czuć chwilę i to co się dzieje przed obiektywem. Znowu paradoksalnie, dawne aparaty, działające błyskawicznie, ułatwiały zadanie. Fachowcom, którzy rzemiosło mieli opanowane w stopniu odruchu.
      Nowoczesne konstrukcje, pomimo że w założeniu mające w tym pomagać, stwarzają dodatkowe problemy związane z powolnością procesu pomiaru i adjustacji. Więc oprócz wrażliwości estetycznej, znacznie większego znaczenia nabrała konieczność posiadania właściwości jasnowidzenia.
      Dusza zawsze nieujarzmiona. Z prostego powodu, nie wiemy czym jest.

      • 1 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

    Mam kilka radzieckich aparatów po dziadku, zenity i inne g*wna (2)

    Jest to coś warte?

    • 0 7

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

      Kupie (1)

      Masz na sprzedaż Heliosa 58mm f2.0??

      • 0 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

        ostatnio na pchlim targu dorwałem w zawrotnej cenie 50 zeta

        gdyby nie koma to byłby ideał

        • 1 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

    Warto

    Sam Pan Grzegorz to cudowny człowiek i nie wątpię, że jest w tym wszystkim mnòstwo wiedzy, pasji i ciekawostek. Postaram się wybrać.

    • 3 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Polskie aparaty fotograficzne na wystawie w Hevelianum

    Polskie...

    Jak widze tytul wystawy ze cos jest polskie to juz wiadomo ze to bedzie pokaz muzealnych eksponatow!! Proponuje jeszcze zrobic wystawe polskie tv i audio, polskie motocykle, polskie samochody. A moze nie trzeba, wkoncu nasz wspanialy rzad mowi ze polska jest taka cudowna i gospodarka nie mal najsilniejsza w europie. Tragedia!!!!

    • 3 11

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane