TV

Modlitwa przed koncertem grupy Behemoth

5621 wyświetleń 12 października 2014 (892 opinie)

Organizator modlitwy przed klubem B90 tłumaczy, dlaczego członkowie Krucjaty Różańcowej spotkali się przed koncertem grupy Behemoth.

Więcej na ten temat

Opinie (892) ponad 20 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

    dobre (196)

    A ja się pomodlę za tych co będą się modlić za Nergala :-)

    • 603 97

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

      (22)

      dziękujemy :)

      • 54 10

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        Członkowie "Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę" (20)

        To z samej nazwy śmierdzi jakimś stowarzyszeniem nawiedzonych mapetów, którym ktoś mądrzejszy napakował dziwnych rzeczy do głowy i manipuluje biedakami.

        • 134 38

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          no to mamy nawiedzone

          Mapety kontra zbuntowane aspołeczne niedorozwoje wykrzykujące apage s.

          • 30 32

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          ten wpis łamie art. 196 KK (17)

          a sama treść posta musiała powstać w głowie jakiegoś nawiedzonego muppet'a, któremu ktoś mądrzejszy napakował pierduletów do głowy i manipuluje biedakiem

          • 18 34

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            Gdzie tu jest. naruszony 196 kk? (12)

            W wypowiedzi nie jest obrażony przedmiot kultu, ani nikt nie przeszkadza w praktykach wyznaniowych. Mowa jest o świadomości pewnej grupy i w tym wypadku autor miał pełną swobodę wypowiedzi. Żaden 196 kk nie ma tu zastosowania.

            • 39 5

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              cytat - "W wypowiedzi nie jest obrażony przedmiot kultu" (11)

              JEST

              • 5 20

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                A członkowie "Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę" to nie przeszkadzają w kulcie szatana?
                XXI wiek a ludzie wierzą w wymyślone postacie i się do nich modlą.

                • 23 7

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                nie ma takiego

                związku wyznaniowego

                • 3 4

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (8)

                Obrażeni są WYZNAWCY przedmiotu kultu a to coś zupełnie innego.

                • 7 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                nieprawda (7)

                został obrażony jeden z przedmiotów kultu

                • 1 8

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (6)

                Niby jaki? Konkretnie proszę.

                • 2 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Różaniec. (5)

                Łam dalej.

                • 1 8

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                To ty chyba wtórny analfabeta jesteś, bo nie ma tam słowa o różańcu. Jest mowa o organizacji która ma w nazwie słowo "różańcowy", a to nie to samo (to tak jakby przyjąć że jadąc na PZPN jedziesz na Polskę, bo PZPN ma w nazwie słowo "Polski"). Ale kato-taliby nie są znane z czytania ze zrozumieniem (gdyby czytali Ewangelię ze zrozumieniem nie głosili by głupot które głoszą).

                • 5 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                To twoja subiektywna, nacechowana antychrześcijaństwem, opinia.

                Interpretujesz tak, jak to wygodne twojemu światopoglądowi. A obiektywnie jest tam przyrównanie krucjaty przedmiotu kultu do czegoś obraźliwego - zauważ że jest nawet jednoznaczne stwierdzenie, że to ma być odniesienie do nazwy, a nie do tych młodych ludzi. Wygodna interpretacja, że to było tylko obrażenie/znieważenie tych młodych ludzi, a nie przedmiotu kultu, to już oczywiście inny artykuł KK i to nie ścigany z urzędu.

                • 3 11

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                . (2)

                Rozaniec nie jest,i nigdy nie byl przedmiotem kultu.To nie w niego masz wierzyc(i czcic)"Obraza rozanca",no,no....coraz lepiej :)

                • 9 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                różaniec (1)

                jest przedmiotem kultu

                • 2 5

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                jeśli jest, to należysz do jakiejś dziwacznej sekty...

                • 2 1

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            (1)

            Człowieku, właśnie zaczynasz tu głosić napakowane do Twej głowy pierdoły

            • 7 4

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              a to "se połam artykuły 156,187,201 i 58 KK"

              do czego było, hę?

              • 1 10

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            (1)

            nie łamie, bo nie obraża przedmiotu kultu, osoby świętej ani miejsca kultu.
            Co miałoby być tym przedmiotem kultu? Krucjata? Dla większości współczesnych ludzi krucjaty były zwykłymi rzeziami dla gromadzenia łupów i niszczenia przeciwnika. Wielu współczesnych (włącznie z Janem Pawłem II) przepraszało muzułmanów (i nie tylko muzułmanów - podczas przeprowadzonej przez europejskich chrześcijańskich rycerzy rzezi Jerozolimy zginęło też wielu Żydów i chrześcijan innych wyznań) za krucjaty.
            Różaniec? Może być przedmiotem kultu, ale już "krucjata różańcowa" niekoniecznie, tak samo jak nie jest nim "wojna krzyżowa" (inna nazwa krucjaty) ani "rycerz chrystusowy".

            Poza tym- stwierdzenie, że ktoś jest oszołomem religijnym nie obraża religii, co najwyżej może być znieważeniem tej osoby czy grupy osób na tle przynależności do określonej grupy.

            • 7 3

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              nieprawda. Łamie, bo obraża jeden z przedmiotów kultu

              nie, nie krucjata

              • 0 12

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          Sprawa Marysi Kołakowskiej została zmanipulowana? Dziwne protokoły przesłuchań

          Dokumentacja w sprawie Marysi została zmanipulowana. We wniosku, jaki policja kieruje o ukaranie, i opisie meldunku, są opisane rzeczy nieprawdziwe, które nie miały miejsca. Są tam sprzeczności, w które sąd nie wnikał i których nie analizował. Sprawa Marysi trwała bardzo krótko 10 minut. To pokazuje, że była wola skazania Marysi - mówi Andrzej Kolakowski, ojciec Marii, skazanej przez sąd za protest wobec spektaklu "Golgota Picnic".

          Pana córka Maria Kołakowska protestowała przeciwko bluźnierczemu spektaklowi Golgota Picnic. Została skazana przez sąd na 40 godzin prac społecznych. Państwo zapoznaliście się z aktami i okazało się, że nie wszystko się zgadza?
          Policja, składając dokumenty do prokuratury, włączyła w sprawę Marysi protokoły przesłuchań moje i żony, które były prowadzone do innej sprawy pobicia Marysi. Te dwa protokoły przerzucono do sprawy Marysi za tzw. czyn chuligański. Jak się patrzy na dokumentację sprawy, to na dokumentach nadana jest sygnatura RSOW. Tylko na przesłuchaniu żony i syna nie ma takiej sygnatury. One mają urywane zdania, jakby dwa zostały złączone w jedno. Coś w tylu, przytaczam z pamięci: Córka od 10 lat jest harcerką i żołnierzy wyklętych. Żona poprawiała swój protokół, bo był źle napisany stylistycznie, ale teraz okazuje się on innym tekstem, bez żadnego logicznego sensu.
          To pozwala przypuszczać, że dokumentacja w sprawie Marysi została zmanipulowana. We wniosku, jaki policja kieruje o ukaranie, i opisie meldunku, są opisane rzeczy nieprawdziwe, które nie miały miejsca. Są tam sprzeczności, w które sąd nie wnikał i których nie analizował. Sprawa Marysi trwała bardzo krótko 10 minut. Rozpoczęła się o godz. 7:40 i zakończyła o 7:50. Sąd nie podważył też kłamliwych informacji. To pokazuje, że była wola skazania Marysi.

          Jakie Państwo podejmiecie dalsze kroki?
          Składamy sprzeciw, chcemy, aby postępowanie odwoławcze spowodowało umorzenie tego postępowania, aby skazujący wyrok na Marysię nie zapadł.

          • 0 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        przyłączam się

        dziękujemy

        • 5 11

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

      nergal powinien podziękować za reklamę (31)

      i rozdać darmowe bilety na koncert dla protestujących oszołomów :)

      • 137 32

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        Polska kocham ten kraj :-)

        • 31 3

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        jeśli to antystanistyczne zdarzenie miałoby podnieść sprzedaż biletów (29)

        to to by znaczyło, że państwo tuskie (nie - Polska, tylko - państwo tuskie) to kraj, w którym dominują postawy zwyrodnialskie. Jeśli po takim zdarzeniu ktoś będzie rezonował w antystronę, czyli jeszcze bardziej w stronę nergala, to tylko ktoś kto jest przedstawicielem cywilizacji zwyrolskiej.

        • 8 51

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          (25)

          Czy modlenie się do kogoś kto zniszczył dwa miasta (Sodoma i Gomora), a następnie potopił prawie wszystkich ludzi (Potop), następnie zamordował setki synów pierworodnych w Egipcie (niewinne bobaski) - czy to jest prawidłowa postawa? To jest dopiero zwyrolstwo.

          Zresztą wystarczy przeczytać biblię - na kilkunastu pierwszych stronach informacje o tym jak żydzi byli nieposłuszni, kłamali, onanizowali się (wikipedia -> Onan), córki uprawiały seks z ojcem, a ojciec oddawał córki podróżnikowi. do uciechy.
          To jest dopiero zwyrolska książka!

          Zanim klikniesz minus - przeczytaj 20 pierwszych stron biblii chociaż to sam zobaczysz.

          • 48 16

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            podstawą religii Jezusa Chrystusa (23)

            jest Nowy Testament - tam jest wszystko. Stary Testament został napisany przez wyznawców judaizmu - mnie, chrześcijanina, nie obowiązuje. Jak wszystko co pochodzi od judaistów, czy jak kto woli - w rozumieniu religjjnym - od żydów, biorę Stary Testament z dużym dystansem. Dlaczego? Bo znam talmud, znam talmudyczną wykładnię judaizmu. Dobrze by było abyście i wy poznali, wtedy zrozumiecie kto stoi za lucyferianami. Uprzedzam wtręty i pytania od różnych "gimbów" - NIE, autorzy Nowego Testamentu nie byli już - w rozumieniu religijnym - żydami. Byli już chrześcijanami, a nie żydami. Dalej. Odnośnie pewnych wydarzeń, które być może się wydarzyły - dlaczego ty próbujesz zrozumieć Boży Plan? Kim ty jesteś, żeby myśleć że masz dość mózgu, żeby ten Plan zrozumieć?

            • 19 52

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              Poprawnie mówi się (1)

              "odnośnie do" czegoś

              • 5 3

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              NIby człowiek mówi o religii, (10)

              a pluje jadem: znam to, znam tamto...dobrze by było jakbyście poznali...kim ty jesteś... masz dość mózgu... Z taką postawą człowieku nie przekonasz niewiernych do swojej religii. P.S. Narodowości w jęz. polskim piszemy z dużej litery. Pamiętaj bycie chamem zaimponuje jedynie chamom.

              • 13 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                "znam to, znam tamto, dobrze by było jakbyście poznali talmud" - to plucie jadem? (9)

                dobrze się czujesz? Podobnie "kim ty jesteś" i "czy masz dość mózgu" to też nie jest plucie jadem. To sprowadzenie na ziemię ryśka z klanu, który się próbuje porównywać się z Bogiem. Ale jestem w stanie zrozumieć, że dla ciebie jadem będzie każda krytyka postawy skrajnie antychrześcijańskiej.

                Cytat - "nie przekonasz niewiernych do swojej religii" - nie jestem w stanie (NIKT nie jest w stanie) przekonać do chrześcijaństwa ludzi muśniętych przez szatana. Więc nawet mi na nich nie zależy. Są w amoku, są w mentalnej matni - ich mogą z tego wyrwać tylko "owoce" ich własnego życia. I jakiejkolwiek dawki alkoholu, prochów czy endorfin na hedonizmie nie wciągną - zawsze prędzej czy później przychodzi refleksja. A wtedy sami z siebie szukają WARTOŚCI. Nie wierzysz? To popatrz gdzie poszukują wartości młodzi obywatele zachodniej europy, którzy wyrwali się z tego amoku. Np. w Syrii, np. w islamie.

                IMO popełniasz błąd próbując namówić chrześcijan do bycia poprawnymi politycznie, do zastosowania PR'u żeby przyciągnąć kogoś tam. NIE, wręcz przeciwnie. Jezus Chrystus mówił (parafraza): "nie rzucajcie pereł przed wieprze"; czyli np. - nie oferujcie nauk byle komu. Powtarzam, chrześcijan nie obowiązuje socjalistyczna religia politycznej poprawności tylko religia chrześcijańska.

                Ad "PS". Tylko ignorant może nazywać chamem kogoś, kto pisze o wyznawcy judaizmu (a nie o członku narodu) z małej litery "żyd" tak samo jak o wyznawcy chrześcijaństwa pisze z małej litery "chrześcijanin". Przecież pisałem wyraźnie: "w rozumieniu RELIGIJNYM". Co jest? Gimba rządzi?

                • 3 13

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                plucie nie jadem to też plucie ... (8)

                "sprowadzenie na ziemie ryśka z klanu" - założę się, że u większości takich jak ty Rysiek z Klanu był częstszym gościem od tego drugiego, do którego próbujesz się modlić.

                "krytyka postawy skrajnie antychrześcijańskiej" - krytykę na tematy religijne w ustach fanatyka nazywamy bełkotem ew. bluźnierstwem.

                "muśniętych przez szatana" - czytając dzisiejsze fora, muszę stwierdzić, że najbardziej "muśniętym" przez szatana jesteś ty (byłeś ministrantem?).

                Co do młodych obywateli Zach. Europy - nie wiem w co wierzą i z kim śpią ale spotkałem wśród nich masę wspaniałych ludzi, którzy nie wytykają palcem, nie drżą z nienawiści i po prostu są nieagresywni.

                "próbując namówić chrześcijan do bycia poprawnymi politycznie" - nikogo do niczego nie namawiałem, od namawiania są tacy jak ty - poczytaj swoje wpisy i przeanalizuj ten wyniosły ton.

                Co do Żydów, czy jak ty to mówisz "żydów", to przyznaję Ci rację... Ale przynajmniej nakręciło cię to na tak wyczerpujący wykład, o mistrzu. Tylko nie rozumiem (jak to pryszczaty gimb) czy Jezus był Żydem czy żydem?

                • 7 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Jasne, znasz młodych nieagresywnych, niedrżących z nienawiści (7)

                zachodnich europejczyków Z WYJĄTKIEM agresji i nienawiści w stosunku do chrześcijaństwa :-) Zdecydowanie ciągnie swój do swego (młody wspaniały do młodych wspaniałych), bo zamiast merytorycznie pojechałeś właśnie a personam :-)))

                Chciałem zauważyć, że to właśnie twój wpis jest oparty o pierońsko wyniosły ton. Wyniosły w stosunku do kogoś kto stoi w opozycji do twojego światopoglądu czyli np. wyniosły w stosunku do mnie. Dla kogoś takiego jak ty fanatykiem religijnym jest każdy kto nie jest chrześcijaninem a'la Lemański albo każdy kto nie jest "chrześcijaninem" który ulega religii politycznej poprawności. A ja nie będę się hamował (w imię czego? wolność jest!) i będę walił po łapach ("ryśkiem z klanu") każdego kto będzie się stawiał na równi z Bogiem chrześcijan.

                "Jezus był Żydem czy żydem?" - Jezus Chrystus był Synem Bożym. Gdyby ktoś się upierał analizować jakiej był narodowości to pewnie doszedłby do tego, że był Żydem, ale jednocześnie nie był wyznawcą judaizmu czyli nie był (w rozumieniu religijnym) żydem. Kwestia kryterium.

                Nie bierz tej gimbazy tak do siebie. Pokolenie gimbaza to nie tylko pryszczaci z gimnazjów, ale wszystkie roczniki, które miały to nieszczęście odbycia edukacji już w systemie z gimnazjami zafundowanej przez Buzka i koleżków czyli przez protoPO. Zdecydowanie lepiej będzie się żyło mocodawcom Buzków gdy młodzi Polacy będą odbywać edukację na poziomie, który jest marnym cieniem poziomu sprzed "reformy". I efekty widać.

                • 2 6

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (6)

                "A ja nie będę się hamował (w imię czego? wolność jest!) i będę walił po łapach ("ryśkiem z klanu") każdego kto będzie się stawiał na równi z Bogiem chrześcijan." - i w porządku, tylko w imię czego satanista ma się powstrzymywać przed robieniem tego samego w imię swoich przekonań? On też może nie uznawać i nie tolerować politycznej poprawności i mówić w twarz to, co myśli - o Kościele, księżach, chrześcijańskim Bogu, o Biblii...

                Jedną z najgorszych cech wielu księży jest dla mnie to, że rezerwują sobie prawo do łajania i krytykowania bez żadnych hamulców i ograniczeń, ale jednocześnie pałają świętym oburzeniem, gdy ktoś tą krytyką potraktuje ich osoby, ich wiarę czy ich organizację religijną... A tak się nie da - skoro np. biskup może łajać niewierzących, to i niewierzący mają takie samo prawo łajać biskupa.

                • 0 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                "w imię czego satanista ma się powstrzymywać przed robieniem tego samego" (5)

                - pewnie, że tak, nie ma się powstrzymywać. Zgadzam się. Tylko w ramach prawa. A więc nie wolno mu obrażać uczuć religijnych. Więc gdzie jest problem? Gdzie mamy różnicę zdań?

                "jednocześnie pałają świętym oburzeniem, gdy ktoś tą krytyką potraktuje ich osoby, ich wiarę czy ich organizację religijną" - to ja bym poprosił jakieś konkretne przykłady. Mam nadzieję, że przez "krytykę ich wiary" nie rozumiesz obrazy uczuć religijnych chrześcijan?

                • 2 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                To jest tak powszechne, że po prostu nie chce mi się szukać - poczytaj jakiekolwiek wypowiedzi biskupów należących do Episkopatu Polski na temat krytyków kościoła, na temat ateistów i współczesnej cywilizacji... Typowa jest u nich postawa "mi wolno ich krytykować, im mnie nie wolno".

                • 1 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                szukałem

                nie znalazłem

                • 0 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (2)

                jasne, "obraza uczuć religijnych" to wielkie przestępstwo (wprowadzone do kodeksu karnego przez komunistów, dodajmy), a obrażanie innych ludzi poprzez nazywanie ich zwyrolami już nie... Czyż nie tak, zwyrolu??

                • 3 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                i ta "obraza uczuć religijnych" pozostała w KK po dzień dzisiejszy. (1)

                Nikt nie odważył się jej znieść jako normy prawnej. Gorzej wygląda natomiast realizacja tej sankcji ze względu na fakt, że ludzie wymiaru sprawiedliwości po pierwsze mają własny światopogląd, po drugie boją się utraty stanowisk.

                Możesz kogoś nazywać zwyrolem jeśli jesteś w stanie udowodnić, że jest zwyrolem. Zatem, jakie społecznie akceptowalne normy chciałbym znieść/zlikwidować, jakich odstępstw od norm żądam, które skłaniałyby cię do stwierdzenia, że jestem zwyrolem? Jakiego rodzaju zwyrodnienie postuluję? Czy ja żądam legalizacji kazirodztwa? Pedofilii? Zoofilii? Obniżenia wieku przyzwolenia? Usankcjonowania możliwości chodzenia w przestrzeni publicznej nieprzyzwoicie odzianym albo usankcjonowania zachowań nieprzyzwoitych? Czy dokonuję apoteozy zła w postaci promowania kultu szatana? Czy zgodzisz się, że ktoś kto opowiada się za jakimś zwyrodnieniem jest zwyrodnialcem/zwyrolem? A jeśli nie zwyrodnialcem, to jak go wtedy określić? I jak inaczej nazwać cywilizację promującą zwyrodnienia jeśli nie właśnie cywilizacją zwyrolską?

                • 1 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                nazywanie kogoś "zwyrolem" tylko dlatego, że nie zgadza się z atakowaniem wolności sztuki, ma takie czy inne zamiłowania artystyczne i - być może - nie podziela światopoglądu chrześcijańskiego, jest obraźliwe wobec tej osoby. Dziwne, że trzeba ci tłumaczyć takie rzeczy...

                Jeśli dla ciebie zwyrodnialstwem jest wszystko, co jest niezgodne z zasadami chrześcijaństwa, to jesteś po prostu osobą skrajnie nietolerancyjną i agresywnie nastawioną do innych wyznań i światopoglądów. W cywilizacji opartej na humanizmie, wolności jednostki i tolerancji, taka właśnie postawa jest zwyrodnieniem. Dodam, że patrzę z punktu widzenia współczesnej, świeckiej i humanistycznej cywilizacji.

                • 1 0

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              (4)

              o ile takowy "plan" w ogóle istnieje... Nie da się zrozumieć czegoś, czego nie ma. O ile jego autor w ogóle istnieje - nie odnoszę się do istnienia Boga czy Bogów w ogóle, a jedynie do istnienia Boga Biblii. Bo równie dobrze ten plan może być wymyślony przez ludzi, którzy szczerze w niego wierzą...

              • 2 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                zgadza się (3)

                ale może też nie być, prawda? I na tym się opiera wiara chrześcijańska.

                • 0 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (2)

                oczywiście - wierzyć wolno, tak jak i nie wierzyć. Ja tylko sprowadzam Cię na Ziemię przypominając, że takowy plan równie dobrze może istnieć tylko na kartach Biblii i w głowach wyznawców... Więc mówienie o tym, czy ktoś ma "wystarczająco dużo mózgu, żeby go zrozumieć" jest zwykłą pyszałkowatością. A wystarczyłoby dodać frazę "jeżeli" - "jeżeli Bóg Biblii istnieje, to żaden człowiek nie będzie w stanie go pojąć" brzmiałoby już znacznie lepiej.

                • 3 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Nie, nie. (1)

                Frazę "jeżeli" dodają niewierzący. Wierzący mają natomiast przeświadczenie graniczące z pewnością. Więc ty dodajesz "jeżeli", a ja nie. Dla mnie to prawda objawiona. Urocze jest natomiast to argumentowanie ateistów, bo jeśli w retoryce stawiają się na równi z Bogiem, np. próbując wyjaśniać sobie jego plan (wykazywać bezsensowność tego planu), to jednocześnie (właśnie stawiając się na równi) potwierdzają istnienie Boga. Jeśli natomiast czynią tylko takie założenie, tzn. mówią "gdyby istniał, to wtedy ten Jego plan jest bez sensu, bo nie widzę w nim sensu" to też popełniają błąd, bo jeśli przyjmują "gdyby istniał", to automatycznie muszą też przyjąć to co nam przekazał, czyli że nie jesteśmy tych kwestii ogarnąć umysłem. Czy z tej, czy z tej strony - urocze :-)

                • 1 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Podstawową kwestią jest jednak to, CZY takowy Bóg czy bóg istnieje, nieprawdaż? Zakładanie, że istnieje jakiś plan ułożony przez Boga, którego człowiek nie jest w stanie pojąć, automatycznie oznacza założenie, iż istnieje takowy Bóg. Jako wyznawca określonej religii masz prawo mieć przeświadczenie graniczące z pewnością, nie jest ono jednakże żadnym argumentem dla kogoś, kto tej wiary nie podziela, nawet jeśli nie jest ateistą tylko np. innowiercą.

                Poza tym można dyskutować o planach nawet postaci czysto fikcyjnych, np. Saurona czy Gandalfa. Tyle, że wtedy jest to dyskusja na temat literatury. I analogicznie, niewierzący w chrześcijańskiego Boga, który uważa Biblię jedynie za dzieło człowieka, ma prawo do krytyki i analizy literackiej występującej w niej wątków i postaci, tak samo jak każdy z nas ma prawo do krytyki i analizy np. Władcy Pierścieni. W takiej sytuacji wspomniany plan jest jak najbardziej skończony i określony przez wyobraźnię i wyobrażenia autorów analizowanego dzieła. Sauron czy Gandalf nie uczynili niczego, czego nie napisał Tolkien (lub fani w ramach tzw. fan fiction).

                • 0 0

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              Nie wiem kim jesteś, ale błądzisz (4)

              Chrześcijaństwo wywodzi się z Judaizmu czy tego chcemy czy nie.

              Stary Testament jeżeli już to nie został napisany tylko spisany przez nich.
              A Chrześcijan obowiązuje jak Stary tak i Nowy Testament, nie bez powodu czytania na mszy świętej pochodzą z obu. Ewangelia także jest z obu Testamentów. Nie wspominając, że kazania księży także się bardzo często odnoszą właśnie do starego testamentu.
              A to, że podchodzisz z dystansem do Starego Testamentu to już inna kwestia, bo także i Nowy nie można brać dosłownie. Odnośnie osoby, której sam odpowiadałeś to komentarz jest zbędny, ale nie róbmy już ludziom wody z mózgu wypierając się Starego Testamentu. Bo wtedy się upodabniasz do dzisiejszych polityków, twierdzących, że gdy rządzą to jest ich Polska, a gdy nie to już nie ich Polska.

              A co do nazwania Ewangelistów autorami, to widzę, że poza kilkoma pojęciami masz nikłą wiedzę o Chrześcijaństwie ograniczoną głównie do nienawiści Judaizmu.

              • 6 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Nieporozumienie. Nie wypieram się go, ale podchodzę do niego z dystansem. (3)

                Jestem chrześcijaninem, mnie nie obowiązuje "oko za oko". Rozumiem, że pełna zgoda iż został spisany przez wyznawców judaizmu. Znając talmud, wiedząc jaki stosunek mają wyznawcy judaizmu - żydzi - do gojów czyli do wszystkich pozostałych ludzi, nie mogę brać go całkiem serio i rozumiem, że przedmówca nie bierze całkiem serio "oka za oko".

                Na marginesie. Polski nie ma. Nie ma od września 1939 roku. Obecnie jest państwo tuskie - trochę szwabskie, trochę ruskie. Ot taki postPRL albo jak kto woli PRL2.0 Hitler i Stalin ucięli narodowi polskiemu głowę, sowieci przywieźli Polakom na czołgach nowe knajackie elYty zastępcze. Wtedy proces rusyfikacji Polaków przybrał na sile (po 89 roku dodatkowo proces prusyfikacji) i mam na myśli rusyfikację w obrębie kultury, cywilizacji, postaw. Stąd dzisiaj tak nagminna reprezentacja postaw turańskich i bizantyjskich zamiast łacińskich. Bo mamy dziś w społeczeństwie całą masę zrusyfikowanych i sprusyfikowanych osobników posługujących się mową polską. Najwyższy czas zacząć to zauważać, a nie chować się za polityczną poprawnością, bo np. inaczej nie dadzą unijnego grantu na remont dachu w kościele.

                Ad ostatni akapit. Proszę zwrócić uwagę na to, do kogo się zwracałem. Musiałem się leksykalnie dopasować do poziomu. I tyle. Wypraszam sobie sugestie o nienawiści do judaizmu. To nie jest żadna nienawiść, to jest judeorealizm. Operuję faktami, np. tymi dotyczącymi talmudycznej wykładni judaizmu (czyli wykładni o którą opiera się około 80% żydów). Jestem po prostu judeorealistą. Niestety nawet wśród duchownych nazywających siebie chrześcijańskimi zdarzają się wyznawcy socjalistycznej religii politycznej poprawności (jak np. Lemański). Po czym poznajemy zaczadzonych polityczną poprawnością? Ano np. po gadce szmatce o "nienawiści". Można być albo chrześcijaninem, albo wyznawcą religii politycznej poprawności. Nie można stać w rozkroku.

                • 2 11

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Przepraszam, ale powinieneś się leczyć (2)

                Czytając Ciebie i to co myślisz o Judaizmie śmiem twierdzić, że nie jesteś Chrześcijaninem, a właśnie "Źydem", którego tak sam nienawidzisz. Mówisz, że Ciebie nie obowiązuje "oko za oko", ale ty je stosujesz. Ilość jadu wypluwanego przez Ciebie na około jest tak duża, że przykro mi ale powinieneś zostać poddany leczeniu.

                Jeżeli widzisz wokół siebie tylu ruskich, prosaków i innych, to czas przyjrzeć się sobie.O tym co piszesz odnośnie Polski to już szkoda dyskutować.

                Co do dyskusji z satanistami to naprawdę nie musisz się do nich zniżać w swoim mniemaniu. bo jesteś na ich poziomie, jeżeli nawet nie niższym.

                Jak dla mnie to co ty głosisz to są herezje które właśnie szkodzą chrześcijaństwu i przez takich ludzi jak ty od kościoła odchodzą wątpiący. "Co do cytatu o wieprzach i pereł" to widzę, że specjalnie musiałeś poszukać i proponuje przeczyć w jakim dokładnie to kontekście mówił. Znacznie więcej jest cytatów mówiących zupełnie co innego niż to co ty zrozumiałeś przez ten cytat.

                • 2 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Dlaczego imputujesz mi nienawiść? (1)

                Dlaczego dałeś się zaczadzić socjalistycznej religii politycznej poprawności? Bo granty? Powtarzam, jestem judeorealistą. Mogę wymienić kilku przedstawicieli tego narodu, którzy byli bardzo zacni, ale... oni nie byli talmudczykami. Nie ma zgody na akceptację talmudycznej wykładni judaizmu, bo to czysty szowinizm i rasizm w stosunku do gojów - to jest zło, które trzeba zwalczać jak każde zło. Z tego samego powodu nie ma możliwości przyjmowania bezkrytycznie czegokolwiek co wyszło spod ich ręki. Mam to dalej rozwijać? Nie ma również zgody na pierdulety o wspólnym judeochrześcijańskim pniu, no chyba że ktoś się sprzedał za srebrniki albo szekle. Brak wybaczenia to nie oko za oko. Wybaczenie tylko gdy dojdzie do wyznania winy, zadośćuczynienia i pokuty. Sprawa jest prosta, na mnie mogą pluć, ze mnie mogą szydzić, mogą mnie nawet nazywać kimś kto powinien się leczyć - nie ma sprawy, nadstawię drugi policzek - ale jeśli mają jakieś wonty do Boga, jeśli szydzą z Bogą albo z religii chrześcijańskiej - wtedy nie nadstawię drugiego policzka tylko przypier...

                Zdecydowanie tylko zrusyfikowany lub sprusyfikowany osobnik może nie widzieć tych barbarzyńskich postaw turańskich i bizantyjskich wśród członków społeczeństwa i nie walczyć o postawy łacińskie. A nie chcieć ich widzieć może tylko ktoś kto się poddał w walce o niepodległą Polskę i o interes Narodu Polskiego. Dlaczego położyłeś krzyżyk na Polsce? Dlaczego utożsamiasz państwo tuskie z Polską? Jesteś ojkofobem? Jesteś kupiony? Nie bój się takich pytań, nie nazywaj ich jadem, nienawiścią czy czym tam jeszcze politycznie poprawnym, tylko miej odwagę wejrzeć w głąb samego siebie. No chyba, że się boisz tego co zobaczysz...

                "przez takich ludzi jak ty od kościoła odchodzą wątpiący" - to już nie przez pedofilię wśród księży? To już nie przez tą masę TW SB i TW WSI wśród księży i biskupów? To już nie przez to że o porządek (dobro) trzeba dbać, a nieporządek (zło) robi się sam?

                • 0 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                "Polityczna poprawność" zakłada szacunek i życzliwość dla drugiego człowieka, uszanowanie jego godności, w tym jego prawa do posiadania odmiennych cech (w tym poglądów), nawet, jeżeli nie zgadzają się z naszymi.

                nienawiść wobec "politycznej poprawności" jest więc nienawiścią wobec szacunku dla drugiego człowieka i dla godności ludzkiej jako takiej.

                Twoje poglądy polityczne to jedna wielka nienawiść wobec innych narodów, kultur i społeczeństw. Nic dziwnego więc, że tak bardzo brzydzi cię "polityczna poprawność", czyli szacunek dla drugiego człowieka. Boli cię własne nieczyste sumienie.

                Poza tym - Polska JEST niepodległa, nie wiem, kim trzeba być, aby twierdzić inaczej - na pewno kimś zakłamanym.

                • 0 0

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            co to za brednie?

            żadnej sodomy nie było, wszystko powstało wskutek dotknięcia macką Nawyższego

            • 7 3

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          Marek juz czas do kosciolka. Zebys sie tylko sie spoznil...

          • 7 4

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          (1)

          byłem na 2 koncertach Behemoth i nie planowałem iść na ten, ale zrobiło się o nim tak głośno, że otwieram lodówkę, a tam Nergal, że się zastanawiam.
          Koncerty to naprawdę świetne show - dobrze zagrana muzyka, świetne kompozycje, energia, płomienie, efekty pirotechniczne, dużo charyzmy ze sceny, a publiczność spokojna - poskacze pod sceną, a potem wszyscy grzecznie stoją w kolejce do szatni (bo w B90 jest na ogół ogromna kolejka).

          Jakoś nie wyznaję szatana, nie mam ochoty na robienie złego, nie mam ochoty na obrzędy czy inne cuda - bardziej natomiast po takich koncertach zastanawiam się nad tym ile zła siedzi zwyczajnie w człowieku - o wojnach, krzywdach, głodzie. Przy okazji można się trochę wykrzyczeć, wyładować.

          To jest pewien bunt - przeciw systemowi, wartościom, normom - kto i dlaczego je narzuca. Ta strona siedzi w każdym człowieku. Ta chęć krzyku, zniszczenia. To ludzka ciemna strona. Wyrażanie jej w sposób artystyczny na scenie nie jest niczym złym. To spektakl pokazujący degradację wartości człowieka - jego szatańską naturę. Dla normalnego, myślącego człowieka to nie jest nawoływanie do złego, ale sposób kontemplacji zła i jego naturalności - pojawia się wtedy pytanie: dlaczego ludzie bywają tacy źli, dlaczego mają tę ciemną naturę? W takich rozmyślaniach nie ma nic zdrożnego czy bestialskiego. Lepiej o tym mówić - chociażby poprzez sztukę, niż udawać, że zła na świecie nie ma, a ludzie są na podobieństwo baranka.

          • 17 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

      Ja w ramach protestu przyjdę z wieńcem cebulowym na szyi i będę stać w milczeniu. (12)

      Może zrozumieją przekaz.

      • 78 18

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        (1)

        Nie zapomnij i białych mokasynach.

        • 25 6

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        ten podpis łamie art. 196 KK (9)

        jetem pewien, że ten news będą monitorować organa ścigania

        • 3 40

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          Spokojnie, będziesz mógł poświadkować. (8)

          A potem snickers od proboszcza na zakrystii.

          • 40 5

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            jest prawo w tym kraju (7)

            czy go nie ma? czyli wtedy - jest lewo. Jesteś prawym człowiekiem, czy nie jesteś prawym? Dlaczego pytam. Bo piszesz tak jakbyś się upajał tym, że prawa nie ma.
            Dygresja, czy jeśli nie jesteś prawym człowiekiem to czy wciąż jeszcze jesteś człowiekiem, a nie np. wyrobem człowiekopodobnym?

            • 6 37

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              Ale że to do mnie? (6)

              Nie wywal się na schodach, śliskie

              • 7 7

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                zdecydowanie do ciebie (5)

                twój podpis łamie art. 196 KK

                • 2 20

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Ojej :( (4)

                Idę się wybiczować...
                (tego od kajka i kokosza też pozwij, tylko znajdź 600PLN)

                • 9 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Jeszcze jedno

                Serio jesteście partnerami mszy? o.o

                • 7 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                i do tego jeszcze (2)

                obrażasz pamięć Janusza Christy? kto cię chował? stado wilków?

                • 4 17

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Donieś na mnie do prokuratury katolu, (1)

                ich śmiech będę słyszał u siebie w domu.

                • 14 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                a tu możesz mieć sporo racji

                Wystarczy przeanalizować sprawę Rysia Milewskiego albo np. to, w jaki sposób została przez "wymiar sprawiedliwości" potraktowana Marysia Kołakowska, a w jaki sposób jej oprawca Filip Gąsiorek. Ale spokojnie, zapewniam że wszystkie nieprawidłowości są monitorowane.

                • 2 7

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

      (3)

      no i po co? tylko promujecie tymi modlitwami tego pseudosataniste, pseudointeligenta z wyuczonymi 10 cytatami z madrych ksiazek i pseudobohatera, ktory w Rosji swoimi obcislymi legginsami w rozmiarze XS trzasl. Takie zamieszanie to woda na jego mlyn. Zamiast olac leszcza to podkrecacie atmosfere wokol jego osobki. Robi sie z tego pajaca czlowieka oswieconego, wyksztalconego, oczytanego. W ogicjalnych wywiadach ciagle mowi to samo, ciagle umiejetnie wplata madre zdania madrych ludzi, to niezly manipulator. A w normalnej rozmowie widac prostego czlowieka. Te jego gesty, miny, zenada. Wspolczuje tym, ktorzy dali sie nabrac na ten "inteligentny" cyrk.

      • 39 58

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        Widzę,że się znasz z nim jak łysy koń. (1)

        Powiedz nam jeszcze jego numer buta :)
        Pytanie za srylion punktów? Podaj jego wykształcenie...

        • 31 14

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          Zrobić magisterke na uniwerku w humanistycznej dziedzinie (nie mowie tu o prawie i medycynie) każdy magik potrafi.

          • 0 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        mądry człowiek nie zawsze dochodzi d madrości samemu. Czasem naprawdę warto coś przeczytać, aby podnieśc swą erudycję.

        • 11 4

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

      (1)

      a ja przyjde, pomodle sie i pojde na koncert :)

      • 24 9

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

      Dla mnie ten cały Nergal to po prostu zwykłe dno (77)

      Po co promować kolesia który pisze i śpiewa takie rzeczy???
      Przecież nawet ruski Kałmuk używał piękniejszej polszczyzny

      • 35 42

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        (54)

        Takie rzeczy tzn jakie? Konkretnie, co ci się nie podoba?

        • 14 24

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          (12)

          Drze Biblię. Co najmniej nieeleganckie to.

          • 39 16

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            (11)

            No i co z tego? Jego biblia to sobie może drzeć. Nikogo do oglądania tego czynu nie zmuszano.

            • 20 23

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              (10)

              DArku, to nieprawda. Np. jeśli masz polską flagę narodową czy polskie godło, to choć należy do Ciebie, nie wolno Ci jej "sobie drzeć" czy w inny sposób niszczyć.

              Z Biblią (Koranem, Torą) czy innymi symbolami religijnymi jest tak samo. Nawet jeśli nie ma na to paragrafów (a u nas jest!), jest to coś, czego się po prostu nie robi; jest to czyn bardzo szkodliwy społecznie i niewłaściwy do szpiku kości.

              • 21 10

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (8)

                Obraza uczuć religijnych następuje wtedy gdy ktoś poczuł się urażony będąc tego świadkiem, a nie gdy wyczytał o tym z gazety. A jak ktoś kogo urażają takie rzeczy idzie z własnej nieprzymuszonej woli na koncert takiego zespołu to sam jest sobie winien. To tak jakby ktoś wlazł do sali dla palących i narzekał na dym papierosowy.

                • 19 12

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (7)

                I tu się różnimy. Jeśli gazety doniósłby np., że ktoś publicznie znieważał DArka na biletowanym spotkaniu czy występie, to DArek miałby pełne prawo iść do sądu i domagać się przeprosin i zadośćuczynieni, nawet jeśli nie był osobiście świadkiem zniewagi.

                • 8 8

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (4)

                Bardzo chybiony przykład, bo obrazy osób prywatnych są już sprawą cywilną między stronami. Obraza uczuć religijnych jest ścigane jako przestępstwo z kodeksu karnego. Różnica polega chociażby na tym, że obraza uczuć religijnych nie bije w jedną konkretną osobę.

                I taka jest interpretacja prawa odnośnie tego przestępstwa. Nergal przez sąd został uniewinniony. Do obrazy uczuć religijnych w rozumieniu kodeksu karnego nie doszło.

                • 3 4

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                Ok. No to weź za przykład symbole narodowe. Czy trzeba być na koncercie, na którym depcze się polską flagę, by czuć się obrażonym?

                • 3 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                No to może inaczej. Ktoś gdzieś depcze polską flagę. Ty w tym czasie siedzisz sobie w domu i oglądasz film. Czy coś ci się dzieje z tego powodu? Nie. Dopiero później bierzesz do ręki gazetę i czytasz że ten i ten podeptał flagę. I dopiero wtedy może to wywołać jakąś reakcję. Czyli krótko mówiąc ciebie jako osobę nieobecną to nie mogło obrazić bo dopiero po czasie się o tym dowiedziałeś.

                • 1 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                PS. I chyba czułbyś się obrażony, gdybyś dowiedział się, ze ktoś gdzieś Ciebie znieważał publicznie? Czy może uznałbyś argument, że nikt Ci nie kazał iść do klubu, gdzie grają seans nienawiści do DArka?

                • 3 0

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Tak jak wspomniałem, co innego atak skierowany na konkretną osobę, co innego obraza jakiegoś symbolu czy przedmiotu kultu. No i co innego jak dzieje się to na koncercie zespołu który jasno deklaruje swój stosunek do tych symboli, a co innego jakby ktoś to zrobił na środku ulicy. Widok nagiej panienki na ulicy zapewne też by obraził co niektórych (tak, ja też się dziwię) ale jak ktoś włazi do klubu ze striptizem to chyba powinien się tego spodziewać i nie może potem narzekać.

                • 2 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                jeśli byłby na to twarde dowody typu nagranie głosowe "aktu znieważenia" lub film, to można czuć się oczernianym ale jeśli to tylko wypociny jakiegoś pismaka brukowego no to sorry jak to traktować poważnie ?

                • 0 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                a gdyby kózka nie skakała

                a gdyby księżyc był na ziemi?

                • 0 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                a jakim prawem drzesz makaron?

                kto ci na to pozwolił bluźnierco?!?!?!

                • 4 5

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          satanizm (40)

          i jeszcze raz satanizm - który dla niepoznaki dla bezmózgów, z pokolenia "gimbaza", nazywa sztuką

          • 16 23

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            (39)

            Po pierwsze Nergal nie nazywa siebie satanistą.

            Po drugie - co jest złego w satanizmie? To tak naprawdę taki metafizyczny liberalizm, to postawienie na człowieka, a nie na byty którym ten człowiek ma służyć.

            Ciekawe dlaczego obrażasz satanistów nazywając ich bezmózgami. A czy przypadkiem katolicy którzy w merytoryczny sposób nie są w stanie uargumentować zasad swojej wiary (np przykazanie "nie cudzołóż") oraz szczycą się tym, że nie starają się zrozumieć bo wierzą, nie przedstawiają siebie samych w podobny sposób?

            Czy człowiek ma rozum po to aby dawał się zaprogramować i nie zadawał pytań o uzasadnienie zasad wg których rzekomo ma żyć?

            • 30 15

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              masz problem z argumentacją (16)

              Etyczną niewłaściwości cudzołożenia? Serio?

              • 7 9

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Nie wiem czy on ma problem z argumentacją, ale ty masz problem z wysłowieniem się.

                • 14 6

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (14)

                Tak, proszę mi merytorycznie, a pomocą logicznych argumentów wyjaśnić co jest złego w cudzołóstwie w rozumieniu KK. Zaznaczam, że odwoływanie się do etyki czy moralności nie jest merytorycznym argumentem, jest zabiegiem erystycznym o nazwie argumentum ad traditionem

                • 12 9

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                ej, rysiu, a jak ty definiujesz

                dobro i zło? dobro to to, co akurat wygodne, a zło to to, co akurat wygodne?

                • 5 6

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Ujmując rzecz najprościej w oderwaniu od KK, bo dysputy teologiczne mnie nie interesują. (3)

                W większości dzieł literackich i filmów masz łopatologicznie przedstawione jakie zazwyczaj są negatywne i szkodliwe z psychologicznego punktu widzenia konsekwencje cudzołóstwa - zdrady w naszym kręgu kulturowym bez względu na czasy. Kogo i w jak różnych konfiguracjach to krzywdzi. Brak ci empatii? Nie rozróżniasz dobra i zła? Trudno, to twój problem, ale ten dychotomiczny podział to podstawa wielu kultur również przedchrześcjańskich np. zaratusztrianizmu. Etyka nie jest zabiegiem erystycznym, a istotą człowieczeństwa opartą nad pre-darwinowskim prawie natury, rozumianym w rózny sposób ale sprowadzającym się do wspólnego mianownika - przez filozofów antycznych nazywanym jako poczucie sprawiedliwości.
                Poza kwestiami moralnymi to również była zawsze problematyczna kwestia prawna i majątkowa regulowana już w starożytnych kodeksach prawa i identyfikowana jako społecznie kłopotliwe zjawisko. Dziesięć tablic nie było niczym innym niż uproszczonym katalogiem prawa natury, treścią którego według Arystotelesa są te oceny, które są wspólne różnym ludziom.

                • 12 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (2)

                Po 1

                Cudzołóstwem nie jest tylko zdrada, a każdy seks pozamałżeński (przedmałżeński też).

                Po 2
                Zdrada to tak naprawdę kwestia ustalenia między partnerami. Otóż nie wszyscy wymagają w związku seksualnej wyłączności - są pary które spotykają się z innymi jawnie, ku własnej uciesze.

                Po 3
                Prawo natury tak w wielkim uproszczeniu to "zabij słabszego, przejmij jego terytorium, spłódź jak najwięcej potomstwa". To jest prawo natury, a nie poetyckie "nie pożądaj żony bliźniego swego".

                • 10 8

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                No teraz to się zbłaźniłeś dareczku (1)

                Co do1/ Specjalnie dodałem do cudzołóstwa jako doszczegółowienie zdradę, aby wskazać na przykre konsekwencje w tym konkretnym przypadku.
                Co do 2/ wyjątkowe sporadyczne przypadki - ostatnie zdanie mojego postu definiuje prawo natury.
                co do 3/ tutaj to już całkiem popłynąłeś. Mieszanie prawa natury w rozumieniu filozoficzno-prawnym z prawami natury w rozumieniu biologicznym - brak mi słów i nie będę tego komentować. A wydawało się, że masz pojęcie o tym co piszesz. Wstyd.

                • 2 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                1. Kwadrat jest prostokątem, prostokąt nie jest kwadratem. Ja pytam o cudzołóstwo samo w sobie a ty podajesz szczególne przypadki. Szkoda że nie podałeś za przykład gwałtu w którym uszczerbku psychicznego i fizycznego doznaje gwałcona osoba. Tylko że to nie jest meritum. Co do zdrady - tak naprawdę to nie zdrada jest szkodliwa tylko złamanie partnerskich zasad. Bo to jest kwestią umowy pomiędzy ludźmi.

                2 i 3 - bo "prawo naturalne" to nic innego jak nadużycie polegające na tendencyjnym odwołaniu do natury chociaż w tym przypadku prawo to jest zupełnie sztuczne. Jakbyśmy to nazwali "prawami ludzkimi" to ludzie zaczną to kwestionować, nazywając to "prawem naturalnym" podświadomie daje się znać ze jest to coś z góry ustalonego i trzeba się temu podporządkować. Ja to uważam za zabieg erystyczny

                Co do prawa naturalnego w ujęciu filozoficznym - to tak naprawdę pusty frazes bo różni ludzie różnie postrzegają pewne zasady. I tak np Arystoteles którego przytoczyłeś popierał na gruncie prawa natury niewolnictwo. Pojedz na bliski wschód to dla nich oczywista i pożądana będzie uległość kobiety przed mężczyzną czy też obcinanie głów niewiernym. Tak więc nie będzie u nich zgody dla tego co w europie uważa się za prawo naturalne.

                Więc prawo naturalne to nie jest coś jednego dla wszystkich ludzi, tak naprawdę to będzie coś co jedni ludzie uważają za pożądane dla innych.

                I tak np w dzisiejszych czasach większość zachodniego świata nie uważa zakazu pozamałżeńskiego seksu za coś oczywistego i pożądanego, natomiast o tym trąbią jedynie zwolennicy tego zakazu, dla których prawo naturalne to jedynie chwytna nazwa dla forsowania swoich przekonań.

                • 2 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (8)

                1. Argument odpowiedzialności. Będąc w związku / małżeństwie nie utrzymasz najlepiej jak tylko możesz drugiej rodziny
                2. Argument zdrowia. Sypiasz z innymi babami więc narażasz się na choroby weneryczne i wiele innych poważniejszych. Zagrażasz w ten sposób swojej żonie/mężowi
                3. Rozbijasz rodzinę.
                4. Nie dajesz wzorców dzieciom

                • 7 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (7)

                Drogi panie, wszystkie argumenty które opisałeś dotyczą jednego, szczególnego przypadku cudzołóstwa. Jednakże wg katolickiej moralności cudzołóstwem jest każdy seks nie odbywający się w małżeństwie, czyli przykładowo dwoje ludzi będących w związku a nie mających kościelnego ślubu.

                • 2 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Ile razy trzeba ci powtarzać, że moja dyskusja z tobą nie dotyczy religii katolickiej i KK, a niewłaściwości (6)

                promowania filozofii "satanistycznej" sensu largo w ujęciu społecznym, psychologicznym i etycznym?
                Wy religijni haterzy na serio macie zwichrowane głowy tą chrześcjańsko-katolicką obsesją jeszcze bardziej niż ci, których nazywacie moherami. Wyzwólcie się wreszcie z tego, bo ten stopień zniewolenia umysłu podpada pod paranoję. To musi być trudne tak dławić się nienawiścią do jakiegoś zjawiska, z którym się nie ma na codzień do czynienia. W moim życiu KK nie jest obecny w ogóle, a w twoim wnosząc po stosunku emocjonalnym do tematu chyba na codzień siedzi w twojej głowie w formie jakiejś dziwnej nerwicy lękowej ;-)
                Rozumiem nienawiść tych, których rzeczywiście ktoś obmacał na lekcji religii (promile), ale większość z tych nawiedzonych tępicieli robi to chyba z nudów albo żeby funkcjonować zgodnie z obecnie lansowanym trendem. Po epokach religijnych przychodzą te ateistyczne, a potem koło znowu się obraca na drugą stronę. Po Średniowieczu było Odrodzenie, potem był Barok, po Baroku Oświecenie itp. itd. Nudne cykle, w których wasze bunty w ogóle nic nie znaczą..

                • 1 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                mylisz się kolego (2)

                Po prostu Ty nie zauważasz tej obecności KK wokół Ciebie, bo dla Ciebie jest ona naturalna. Nie widzisz tego, że 80% dni wolnych od pracy wynika ze świąt kościelnych, nie zauważasz krzyży na każdym kroku w przestrzeni publicznej, a to, że KK jest finansowany z publicznych pieniędzy, a to, że każda PAŃSTWOWA uroczystość musi być z udziałem dostojnika KK. Są bardziej drastyczne przykłady - poczytaj sobie historię nauczycielki, która zdjęła krzyż z pokoju nauczycielskiego a teraz jest mobbowana przez fanatyczną pani dyrektor, a ustawy, które powstają pod dyktando kleru, a bierność wobec rydzyka? KK jest wszędzie w naszym życiu publicznym i próbuje narzucić WSZYSTKIM swój model myślenia, podczas gdy istnieje bardzo duża grupa ludzi domagająca się tego, aby religia był indywidualną sprawą ludzi z nią związanych a jej oddziaływanie ograniczało się do miejsca kultu, co jest standardem w całym cywilizowanym świecie. Tego też domaga się Adam Darski z perspektywy lidera zespołu deathmetalowego, a KK nie może się z tym pogodzić że ten głos jest słyszalny i tyle. A cała rozprawa o satanizmie nie ma tu żadnego uzasadnienia - to tylko straszenie nomen omen diabłem.

                ramen

                • 5 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Normalnie hagiografia antyklerykalna. (1)

                Powstaja drastyczne historie jak w przypadku żywotów męczenników ;-) a ile dodane, a ile dorobione na potrzeby propagandy tym razem rodem z Faktów i Mitów czy innych szmatławców urbana i jego kolegów sb-ków. Wszyscy lubią takie "krwawe" historyjki, nie?

                • 2 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                typowe

                podważyć fakty, a adwersażowi przykleić łatkę lewaka, komunisty, sb-ka czy kogo tam jeszcze. to bardzo wygodne - zwalnia z myślenia, a istnienie wroga tylko utwierdza w przekonaniu swojej racji.

                Postawiłeś tezę, iż zjawisko zwane KK jest praktycznie niewidoczne w naszym życiu, a ja ją zanegowałem, podając konkretne przykłady. Zresztą temat, na który dyskutujemy jest najlepszym dowodem - w najbliższą niedzielę będę miał nieprzyjemność obserwować bandę oszołomów z różańcami w rękach i "hokus pokus" na ustach, czy sobie tego życzę czy nie.

                • 3 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (2)

                Przeczytaj dyskusję od początku. Padło określenie "bezmózgi". A ja pytam jaką alternatywę dla "bezmózgich satanistów" stanowią wyznawcy religii którzy nie potrafią uargumentować w sposób merytoryczny zasad panujących w tej religii.

                I od razu hater... to jest teraz modne słowo używane do "odparcia" cudzych argumentów bez odnoszenia się do ich istoty. Gdzie ja tu uprawiam jakiś hating? Zauważ że dyskutując staram się nikogo nie obrażać, przyjmuję raczej rolę defensywną. Tylko to tak wygląda że wy, druga strona barykady, najpierw obrzuci kogoś błotem, a gdy obrzucony się broni to zarzucacie mu że jest haterem.

                • 3 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Jedni i drudzy mają problem. Nadgorliwi nawiedzeńcy religijni i (1)

                zagorzali antyklerykałowie kierują się tymi samymi emocjami i mają defekt tych samych ośrodków w mózgu ;-P

                • 1 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                w którym miejscu kieruję się emocjami?

                • 2 2

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              Ad pierwsze. Ktoś kto próbuje być sędzią (21)

              we własnej sprawie - ma poważne problemy. Problemy psychiczne i etyczne. Ludzi poznajemy po owocach, a nie po PR czy po tym, co sami mówią o sobie. Ad drugie satanizm to z samej DEFINICJI zło, więc naprawdę nie mam pojęcia ile trzeba mieć w głowie, aby stawiać pytanie "co jest złego"? Bezmózgami nazywam tych, którzy łykają - jak młode pelikany łykają otwarte kombinerki - że to jest sztuka a nie satanizm. OK, przepraszam, może się rozpędziłem. Nie można nazywać osób o słabej psychice bezmógami. Ktoś kto wierzy, że to sztuka, a nie satanizm, jest osobą słabą psychicznie. Wmawia samemu sobie - w ramach obrony, w ramach mechanizmu wyparcia - że to nie satanizm, tylko sztuka. Tylko osoba słaba psychicznie nie jest w stanie przyjąć tej trudnej prawdy na klatę, więc usprawiedliwia samą siebie przed samą sobą (koi sumienie), że to przecież sztuka, a nie satanizm. PANIAŁ? Dalej. Chrześcijan obowiązuje tylko jedno przykazanie, które Jezus Chrystus przekazał nam w Nowym Testamencie (osoba pamięta jakie?), a smutne jest gdy za rozbieranie chrześcijaństwa na czynniki pierwsze biorą się mali zarozumialcy, którym brakuje elementarnej katechezy. Chłopie wróć do katechezy, nie błaźnij się. Ad "człowiek, rozum i programować". Człowiek ma rozum po to, aby rozumieć że tego rodzaju ciekawość prowadzi do piekła. Że jest wystawiany na próby. Że ktoś mu oznajmił, że to są kwestie ponad pojmowanie ludzkiego umysłu i jeśli nawet dochodzi w tych kwestiach do jakichś wniosków, to żeby nie brać tych wniosków zbyt serio. Człowiek ma też rozum po to, żeby pomnażać talenty, żeby być w stanie rozróżniać dobro od zła. Te zasady z których kpisz są jednym z fundamentów cywilizacji nowoczesnej, cywilizacji łacińskiej - tak tak, jednym z tych fundamentów jest etyka chrześcijańska, z której kpisz - cywilizacji, która dała europejczykom przewagę technologiczną, ekonomiczną, która dała dobrobyt i technologię. I zobacz co się stało z tą przewagą gdy europa odeszła od jednego z tych fundamentów, odeszła od etyki chrześcijańskiej. To jest właśnie racjonalizm, to jest wybór racjonalny - wybrać cywilizację łacińską/chrześcijańską, a nie cywilizację zwyrolską.

              • 6 15

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (18)

                Jaka jest więc definicja satanizmu skoro uważasz go za zło? Szatan w głównym nurcie satanizmu jest jedynie symbolem, a nie istotą w piekle. No chyba, że dla ciebie (co podejrzewam) złem jest wszystko co sprzeczne z chrześcijańskim nauczaniem.

                Satanizm a nie sztuka - nie wiem za bardzo dlaczego zestawiasz te dwa zupełnie różne pojęcia. Równie dobrze ja mógłbym napisać że fresk Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej to nie sztuka tylko chrześcijaństwo. Bo nawet jeżeli uznamy Behemoth'a za zespół satanistyczny to czy jego twórczość nie może być sztuką?

                Jeżeli twierdzisz, że w chrześcijaństwie obowiązuje tylko jedno przykazanie to co z dekalogiem i całym rozbudowanym nauczaniem kościoła?

                Widzisz, dla mnie nie istnieje coś takiego jak "przykazanie" bo już sama nazwa wskazuje że jest to jakaś zasada narzucona z góry. Dla mnie istnieją argumenty za konkretnym postępowaniem, a nie prawda objawiona.

                Tekst o małym zarozumialcy któremu brakuje znajomości katechezy jest przytykiem ad personam.

                Ciekawość prowadzi do piekła... Po pierwsze aby stawiać taką tezę należałoby w sposób bezsprzeczny udowodnić istnienie czegoś takiego jak piekło. Po drugie to jest kuriozalne jak pytania o zasadność chrześcijańskich zasad zbywasz straszonkiem o piekle.

                Tak samo to że "ktoś oznajmił, że są kwestie ponad pojmowanie ludzkiego umysłu". Czyli krótko mówiąc "nie myśleć, nie wnikać, nie pytać, wierzyć bo jak nie to traficie do piekła".

                Co do odróżnienia dobra od zła to wygląda na to że chrześcijaństwo narzuca definicję zła nie podając argumentów za tym że coś jest złe. Zasadniczym
                "argumentem" w chrześcijaństwie jest "Pan tak powiedział" czyli nic innego jak argumentum ad verecundiam.

                Co do fundamentów cywilizacji europejskiej, to ja bym powiedział, że podwaliny położyli nie chrześcijanie a grecy tworząc demokrację. Adam Smith, ojciec współczesnej ekonomii także nie miał wiele wspólnego z chrześcijaństwem.

                • 10 6

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Apoteoza szatana, kult szatana... o! przepraszam! nie chciałem (15)

                cię obrazić. Powinienem był napisać "Szatana" :-))) szatana czyli alter ego Boga, zatem kult wszystkiego co stoi w opozycji do nauk proroków i Jezusa Chrystusa, kult zła. A rozmiękczanie pojęć, stosowane między innymi na lewackiej wiki, to fajny zabieg, ale chybiony wobec kogoś kto ma działający mózg i pamięć dłuższą niż miesiąc.

                "Równie dobrze ja mógłbym napisać że fresk Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej to nie sztuka tylko chrześcijaństwo" - nie przeczę, wręcz zgadzam się, to chrześcijańska "propaganda" - świadectwo, działalność misyjna. Ad zespół. Dla fanbojów sztuka, dla chrześcijan obrządek. Słuchaj, ty nadal nie wiesz jakie jest to JEDNO przykazanie, które obowiązuje chrześcijan? Serio czy jaja se ze mnie robisz?

                Dalej, ważny cytat - "Widzisz, dla mnie nie istnieje coś takiego jak "przykazanie" bo już sama nazwa wskazuje że jest to jakaś zasada narzucona z góry. Dla mnie istnieją argumenty za konkretnym postępowaniem, a nie prawda objawiona" - otóż to i właśnie w kontekście tego w innym poście zadałem ci pytanie jak definiujesz dobro i zło. Słuchaj, IMO to jest fundament dyskusji, tzn. takie konkretne warunki sprawnej dyskusji. Strony tożsamo definiują pojęcia. Strony tożsamo interpretują/rozumieją te pojęcia. IMO tu mamy problem, dlatego IMO ta dyskusja nie będzie konstruktywna. Tekst o braku katechezy to celna uwaga w kontekście tego JEDNEGO przykazania, a tekst o małym zarozumialcu to celna uwaga w kontekście postawy osoby, która próbuje się stawiać na równi z Bogiem. Oczywiście, że ad personam - teksty dotyczą ciebie, są ad twoja persona, bo dyskutuję z tobą, a nie z ogółem, z ryśkiem, cześkiem czy zdzichem. Ad piekło. Zmartwię cię. Nikt w sposób bezsprzeczny nie udowodnił istnienia elektronu - nikt go nie widział, nie dotykał, nie powąchał, to ciągle tylko w miarę spójna hipoteza - a mimo tego, używasz ich codziennie pierdyliardy sztuk. Zrozum, to jest wiara. Wiara w istnienie Boga, a więc w istnieniu raju i jednocześnie gdzieś tam - piekła. To są kwestie nieweryfikowalne. Tak jak ja nie jestem w stanie udowodnić istnienia Boga (i piekła), tak ty nie jesteś w stanie udowodnić ich nie istnienia. Ja mam swoją wiarę (istnieje Bóg i piekło) i ty masz swoją (nie istnieje Bóg i piekło), ale to tylko twoja wiara. Straszonko straszonkiem koleżko, ale jak ty definiujesz dobro i zło?

                Ważny cytat - """Tak samo to że "ktoś oznajmił, że są kwestie ponad pojmowanie ludzkiego umysłu". Czyli krótko mówiąc "nie myśleć, nie wnikać, nie pytać, wierzyć bo jak nie to traficie do piekła".""" - wręcz przeciwnie. Wnikać, pytać, analizować, myśleć samodzielnie, ale nie traktować wniosków zbyt serio. Właśnie to "zbyt serio" prowadzi do tej ciekawości, która prowadzi na manowce - do piekła. Pisałem przecież... Coś jak specyficzny umiar. W nawiązaniu, bo to się pojawiło gdzieś indziej. Pewnie, że carpe diem, ale we wszystkim należy mieć umiar. Hedonizm to nie carpe diem, to właśnie brak umiaru, zatracenie się w przyjemności, zatracenie granic. OK, załóżmy na chwilę, hedonizm, hedonizm, hedonizm, znowu hedonizm... i kurna co dalej?

                Ważny cytat - "Co do fundamentów cywilizacji europejskiej, to ja bym powiedział, że podwaliny położyli nie chrześcijanie a grecy tworząc demokrację. Adam Smith, ojciec współczesnej ekonomii także nie miał wiele wspólnego z chrześcijaństwem" - u la la! Demokracja to właśnie wynik odejścia od fundamentów cywilizacji łacińskiej/nowoczesnej, to demokracje spowodowały, że przewaga (zdobyta dzięki cywilizacji łacińskiej/nowoczesnej) europejczyków zniknęła i europejczycy/zachód stają się tylko poślednią (ekonomicznie, politycznie, technologicznie) częścią świata - A MIELI CAŁY ŚWIAT NA WŁASNOŚĆ. Demokracja prowadzi do socjaldemokracji, a socjaldemokracja prowadzi do totalitaryzmu. Widzimy ten proces na własne oczy - nawet żarówek nie możemy sobie kupić takich jakie chcemy. Demokracja to rządy hien nad osłami - kto to powiedział? :-) Demokracja doprowadziła zachód, europę do rządów oligarchii czyli de facto do totalitaryzmu kilku "rodzin" finansowych. Adam Smith to koleś, który położył podwaliny do powstania marksizmu i keynes'izmu. Adam Smith oparł swoje wywody, między innymi, na aksjomacie że wartość jest determinowana przez KOSZTY, a nie - jak to przyjmowali kilka wieków wcześniej hiszpańscy scholastycy, w XVII wieku John Locke, a w czasach Smitha Jean Baptist-Say - na aksjomacie że wartość jest determinowana przez wartościowanie przez ludzi dóbr i usług na rynku. Ale to nieistotne dla sprawy, bo fundamenty cywilizacji łacińskiej/nowożytnej są zgoła inne, kolejno: grecka logika, rzymskie zasady prawa, rodzina i etyka chrześcijańska. I odejście od tych fundamentów spowodowało...

                • 4 6

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (14)

                Co do satanizmu - przypomniał mi się pewien człowiek który tutaj wmawiał innym, m.in mnie, że jestem lewakiem bo nie popieram jego bełkotliwego kopiuj-wklej o michnikowszczyźnie, mediach urbana i innych chwytliwych na zjeździe emerytów frazesów. Dla niego nie wystarczyło to, że jestem wolnorynkowcem, że krytykuję socjalizm, nie popierałem jego wypocin to już z automatu byłem lewakiem.

                Ty tu postępujesz podobnie - wszystko co sprzeciwia się naukom rzekomych proroków i Jezusa jest dla ciebie satanizmem. Hmm, więc buddyści to też sataniści?

                Co do przykazania - masz na myśli przykazanie miłości?

                Jak definiuję dobro i zło? Złem jest to co szkodzi innym czyli przykładowo morderstwo, kradzież itp. Uznaję zasadę "granica wolności przebiega tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka". Tak więc nie uważam za złe niczego co nie szkodzi innym ludziom.

                I muszę cię zmartwić, istnienie elektronu zostało naukowo potwierdzone. Nie mieszaj proszę badań naukowych z wiarą próbując uwiarygodnić niefalsyfikowalne dogmaty wiary. A skoro - jak sam piszesz - wiara jest nieweryfikowalna to nie używaj jej założeń tak jakby były oczywistymi faktami.

                Niestety nie ma lepszego systemu rządów niż demokracja. Wszystkie inne modele prowadzą do patologii znacznie przewyższających te istniejące w demokracji.

                No i nadużywasz słowa totalitaryzm. W czasach w których w internecie pełno "niezależnych" blogów, pełno krytycznych i nienawistnych pod adresem rządu komentarzy, w czasach wyśmiewania na antenie polityków partii rządzącej pisanie o totalitaryzmie jest po prostu zabawne. A ludzie którzy przeszli prawdziwy totalitaryzm (np stalinizm czy terror czerwonych khmerów w Kambodży) bardzo chętnie by się na taki totalitaryzm zamienili.

                Co do Smitha - był jednym z pionierów którzy opisali rynkowy mechanizm alokacji zasobów. A to że przyjął laborystyczną teorię wartości - cóż, nikt nie jest doskonały. Wszak Einstein zakładał, że Wszechświat jest stateczny, co jednak nie umniejsza jego wkładu w rozwój fizyki

                • 6 6

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                co mówiąna zjazdach młodych?

                zapomnijmy o historii, przejdźmy do porządku dziennego, mamy wolną Polskę i kapitalizm oraz bohaterów bez koncesji?

                • 1 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                zastanawiam się gdzie się takie matoły płodzą i z czego żyją?

                • 1 0

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                na jakiej antenie? (1)

                TV Trwam któej nie ma na cyfrowej tv naziemnej?
                Na Republice która dociera tylko przez parę kablówek i ma udział w rynku poniżej %?

                Jest prasa ale media tv i radio są totalitarne. W zasadzie to nawet gorzej bo sprawiają wrażenie obiektywnych

                • 0 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Nie ma czegoś takiego jak "totalitarne media". To coś jak mastering wokalu - totalitaryzm może dotyczyć ogółu życia, bo na tym właśnie polega. Republika TV natomiast dociera przez największe kablówki, a to że ma mały udział w rynku to już raczej wynika z tego co ta stacja przedstawia.

                • 2 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Proszę cię nie żartuj. A jakiż z ciebie wolnorynkowiec (9)

                jeśli przywołujesz Adama Smitha? Wolnorynkowcy to libertarianie, to szkoła austriacka ekonomii. Wolnorynkowiec :-) to tak jakby ryży folksdojcz, który przez ostatnie 7 lat zwiększał podatki, interwencjonizm, eksploatował i eksterminował Polaków, powiedział o sobie: "jestem wolnorynkowcem". To tak jakby Mikke powiedział "nie jestem lewakiem" co stoi w sprzeczności z jego umiłowaniem lekkiej pedofilii w celu rozbudzania kobiecości u małych dziewczynek. To żałosne. Ogranicz się lepiej proszę do pola religii. Ktoś kto nazwał cię lewakiem miał zapewne na myśli twoje poglądy na płaszczyźnie światopoglądowo-obyczajowej, a nie na płaszczyźnie ekonomicznej.

                To teraz tak. Czy ty wiesz, że buddyści modlą się również do złego ducha, do szatana? Czy wiesz, że joga to ezoteryka czyli okultyzm? Czy ty wiesz o pogromach dokonywanych przez buddystów ze Sri Lanki i Pd Indii dokonywanych na chrześcijanach? Nie wiesz o tych pogromach? Nie widziałeś o tym że "religia miłości", buddyzm, była kilka miesięcy temu przyczynkiem do mordowania chrześcijan i palenia kościołów przez łysych w pomarańczowo-czerwonych wdziankach? No właśnie - dlaczego nie widziałeś? Bo jednak w Polsce "media Urbana" i "michnikowszczyzna"? :-)))

                Cytat - "Co do przykazania - masz na myśli przykazanie miłości?" - zdecydowanie TAK!

                Cytat - "Złem jest to co szkodzi innym czyli przykładowo morderstwo, kradzież itp. Uznaję zasadę "granica wolności przebiega tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka". Tak więc nie uważam za złe niczego co nie szkodzi innym ludziom" - ej, no, triple facepalm. A kto decyduje o tym co szkodzi, a co nie? A kto decyduje o tym, gdzie dokładnie przebiega ta granica? I na jakiej podstawie decyduje? Widzisz, zapętliłeś się. Przecież to szkodzenie i umiejscowienie granic wynika z uprzedniego zdefiniowania dobra i zła, a nie odwrotnie. I nie wyjdziesz z tego zapętlenia dopóty, dopóki nie przyjmiesz jakiegoś systemu etycznego wynikającego z jakiejś religii. Przykładowo, jako ateista nie masz układu odniesienia dla zdefiniowania dobra i zła. Dla ciebie dobro i zło to zawsze będzie tylko kwestia zdefiniowania ich dokładnie tak, jak ci wygodne, ergo, przyjmujesz postawę, że to ty na bieżąco decydujesz co jest dobrem i złem czyli de facto przyjmujesz postawę, że jesteś Bogiem.

                "I muszę cię zmartwić, istnienie elektronu zostało naukowo potwierdzone. Nie mieszaj proszę badań naukowych z wiarą próbując uwiarygodnić niefalsyfikowalne dogmaty wiary" - nie ma bezsprzecznych dowodów na istnienie elektronu. Powtarzam, elektron to tylko W MIARĘ spójna teoria wyjaśniająca pewne zjawiska. I jedni w tę teorię wierzą jak w prawdę objawioną, a inni powątpiewają tzn, zastanawiają się czy nie da się zbudować jeszcze bardziej spójnej teorii opisującej te zjawiska.

                "A skoro - jak sam piszesz - wiara jest nieweryfikowalna to nie używaj jej założeń tak jakby były oczywistymi faktami" - dlaczego? Przecież to działa. Popatrz na osiągnięcia cywilizacji łacińskiej/nowoczesnej. Gdyby nie ona to cały świat nadal by się ganiał z żubrami w berka gryzionego. Gdyby nie ona nie byłoby komputera, etc. Przez tyle tysiącleci cywilizacje z przeróżnych części świata miały dość czasu, żeby dużo wcześniej osiągnąć to, co przez 400-500 lat osiągnęła w europie cywilizacja łacińska/nowoczesna. Czemu tego nie zrobiły? Czego im brakowało? Wiadomo czego - zgrania specyficznych fundamentów cywilizacji łacińskiej: greckiej logiki, rzymskich zasad prawnych, rodziny i etyki chrześcijańskiej.

                "Niestety nie ma lepszego systemu rządów niż demokracja. Wszystkie inne modele prowadzą do patologii znacznie przewyższających te istniejące w demokracji" - z całym szacunkiem ale taki z ciebie wolnorynkowiec jak ze mnie baletnica. Powiedz, czy słyszałeś o takim libertariańskim profesorze: Hans-Hermann Hoppe?

                "totalitaryzm" - z całym szacunkiem, ale socjaldemokratyczny totalitaryzm (Polska, UE) eksterminuje ludzi w tym sensie, że zmienia ich mentalnie w posłusznych niewolników, tak jak to opisał Orwell. To są fakty. Zmienia jakościowo w miarę wolne społeczeństwo w bezwolne społeczeństwo - takie jakiego potrzebuje reżim tych kilku oligarchicznych rodzin finansowych, o których wspominałem. To powiedz jaka to jest różnica w stosunku do Kambodży? I tu i tam znikają w miarę wolni ludzie, konkretnie są zastępowani "nowym lepszym człowiekiem". W Kambodży z większą eliminacją fizyczną, a w Polsce/UE z większą eliminacją mentalną. Efekt jest ten sam. Ludzie którzy byli jacyś (w miarę wolni) są eliminowani na rzecz tych "wyhodowanych". Jakiegoś rodzaju kultura społeczna zostaje unicestwiona, żeby zrobić miejsce dla nowej kultury społecznej niezbędnej reżimowi. Dlaczego reżimowi? Bo NIE WOLNO się temu procesowi przeciwstawiać. Na marginesie. Ten reżim w Polsce to nie tylko PO. Generalnie to tzw. "salon" czyli z jednej strony siły wywodzące się z PRLu (nie tylko partie ale przede wszystkim specsłużby), które przekazały w magdalence część władzy koncesjonowanej opozycji (konkretnie "opozycji", na którą miały teczki). I taki układ mamy do dziś, władza cały czas pozostaje w rodzinie, tzn. nawet jeśli część władzy wykonawczej wpada w ręce kogoś kto stoi w opozycji do tego układu (Olszewski, Kaczyński), to taki ktoś i tak ma związane w działaniu ręce przez salonowe specsłużby, salonowe media i koncesjonowanych przez SB i WSI oligarchów. Ale to duża rodzina z masą sprzecznych indywidualnych interesów stąd nie dziwi, że od czasu do czasu jest jakaś kłótnia w rodzinie i ktoś w mediach nadgryzie PO :-)

                "Co do Smitha" - powiedz mi, naprawdę nie znasz prac późnych scholastyków hiszpańskich? Johna Locke? Którzy byli pionierami dużo dużo wcześniej niż przereklamowany prze określona środowiska Smith? To co z ciebie za wolnorynkowiec? Einstein też jest zdecydowanie przereklamowany, ale to mogę zrozumieć bo "naród wybrany" ma doskonały PR i rzesze bezmyślnych odbiorców tego marketingu. Czy wiesz skąd Einstein wziął szczególną teorię względności?

                • 1 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                ta granica, o której piszesz jest określona przez prawo - tam jest jasno zdefiniowane co jest dobre, a co złe - co można, a czego nie można pod groźbą określonej kary.

                Twój system etyczny pochodzi także od ludzi, ponieważ jak wiadomo, żadna istota nadprzyrodzona o boskich atrybutach w dziejach ludzkości się nie objawiła - zarówno chrześcijański bóg, jak i muzułmański allach są wytworami ludzi, którzy system religijny tworzyli i propagowali.

                a co do hedonizmu, który tak krytykujesz - mam nieodparte wrażenie, że znakomita większość kleru katolickiego z zamiłowaniem mu się oddaje.

                • 1 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                A dlaczego ta granica jest zmienna i płynna?

                I co to w takim razie za dobro i zło skoro ta granica jest zmienna i płynna? Powtarzam, to ta granica wynika z uprzednio zdefiniowanego dobra i zła, a nie odwrotnie. Dlatego pytanie pozostaje w mocy: jak definiujecie dobro i zło?

                "ponieważ jak wiadomo" - o kurna! A skąd niby wiadomo?

                "hedonizm i kler" - i do czego to było? Czy to był przejaw relatywizmu (triada!), że skoro księdzu wolno, to i tobie wolno? Czy to może był przejaw postawy: obrażę się na Boga, bo ksiądz nie przestał być człowiekiem?

                • 1 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (6)

                Zawsze mnie to irytowało jak przedstawiciele anarchokapitalizmu przypisują sobie wyłączność do miana liberałów, jak np Rothbard nazwał Friedmana etatystą. Po tym co piszesz widzę że jesteś typem który lubi szufladkować ludzi, przy czym istnieją tylko dwie szufladki.

                Tak, jestem wolnorynkowcem, jestem zwolennikiem prywatnej własności i wolnej gospodarki, a to że nie zawsze zgadzam się ze szkołą austriacką nie oznacza że liberałem nie jestem.

                Nie wiem też dlaczego zniżasz się do nizin nazywając tuska "ryżym folksdojczem". Ktoś aspirujący do miana inteligenta (uwaga - sarkastyczny zabieg erystyczny argumentum ad vanitatem) powinien raczej unikać wycieczek personalnych.

                Buddyzm drogi panie jest religią nonteistyczną, nie wynosi na piedestał żadnego osobowego ducha. Co do pogromów - czy w takim razie pokusisz się o stwierdzenie, że ci którzy szli z mieczami i tarczami nawracać pogan także byli satanistami?

                Tak jak napisałem wyżej, masz tendencję do szufladkowania ludzi. Czyli kto nie jest chrześcijaninem ten jest satanistą

                "Przecież to szkodzenie i umiejscowienie granic wynika z uprzedniego zdefiniowania dobra i zła, a nie odwrotnie. I nie wyjdziesz z tego zapętlenia dopóty, dopóki nie przyjmiesz jakiegoś systemu etycznego wynikającego z jakiejś religii."

                Hehe, tak naprawdę umiejscowienie granic jest bardzo proste. Krzywdę komuś się wyrządza działając w "jego polu" wbrew jego woli. Zapytasz zapewne gdzie jest granica odróżniająca jego pole od naszego pola. Otóż, jest to także bardzo proste - nasze pole to to co dotyczy nas samych, naszego życia. Wolny człowiek może robić co chce o ile dotyczy to tego co należy do niego, np życia czy ciała. I jeżeli ktoś chce np brać narkotyki mimo iż wie że one szkodą to jest jego dobrowolna decyzja i nikomu nic do tego - on tak wybrał. Jeżeli ktoś chce skoczyć na bungee ale bez liny to proszę bardzo - to on się rozwali a nie ktoś inny. Ale jeżeli ktoś chce wypić pół litra i prowadzić samochód to już zgody nie ma, ponieważ sprowadza w ten sposób ryzyko dla osób postronnych.

                " nie ma bezsprzecznych dowodów na istnienie elektronu. Powtarzam, elektron to tylko W MIARĘ spójna teoria wyjaśniająca pewne zjawiska."

                Owszem są i to od 1897 roku. Teoretycznie i eksperymentalnie potwierdzono właściwości elektronu, a to że nikt go nie zobaczył nie znaczy że nie ma na to dowodów. Równie dobrze badania DNA sprawcy morderstwa mógłbyś nazwać teorią tylko dlatego że nikt samego morderstwa nie widział.

                "Przecież to działa. Popatrz na osiągnięcia cywilizacji łacińskiej/nowoczesnej. "

                Nie jest to żaden argument potwierdzający chrześcijańskie dogmaty. Jedynie może to sugerować (a nie dowodzić) że chrześcijańskie zasady sprzyjają rozwojowi społeczeństw. Bo równie dobrze ktoś mógłby na tej podstawie wysnuć wniosek że dogmaty mitologii starożytnej Grecji są prawdziwe.

                " z całym szacunkiem ale taki z ciebie wolnorynkowiec jak ze mnie baletnica. Powiedz, czy słyszałeś o takim libertariańskim profesorze: Hans-Hermann Hoppe?"

                A co, Hoppe to wyrocznia która decyduje kto jest wolnorynkowcem, a kto nie? I to na podstawie poglądów na system polityczny a nie ekonomiczny?

                " z całym szacunkiem, ale socjaldemokratyczny totalitaryzm (Polska, UE) eksterminuje ludzi w tym sensie, że od czasu do czasu jest jakaś kłótnia w rodzinie i ktoś w mediach nadgryzie PO :-)"

                Wybacz ale nie sposób tego czytać. Jak ktoś swobodnie sobie pisze o reżimie to jest to po prostu kupa śmiechu. Tak jak kiedyś Kaczyński na demonstracji oficjalnie biadolił jak to się krępuje opozycję...

                " powiedz mi, naprawdę nie znasz prac późnych scholastyków hiszpańskich? Johna Locke? Którzy byli pionierami dużo dużo wcześniej niż przereklamowany prze określona środowiska Smith?"

                Oczywiście, że znam, ale gdyby nie Bogactwo Narodów Smitha to ekonomia nie wyodrębniłaby się jako osobna nauka. Wspierasz się Johnem Locke nie zauważając że dał on podwaliny pod nowoczesną demokrację?

                Tak naprawdę Smitha traktuję bardziej symbolicznie, bo bardziej sobie cenię Saya czy Bastiata, ale ich praca także bazowała na podstawie Smitha. To tak jak w metalu, nie byłoby Behemotha bez brytyjskiego heavy metalu z lat 70.

                "Einstein też jest zdecydowanie przereklamowany, ale to mogę zrozumieć bo "naród wybrany" ma doskonały PR i rzesze bezmyślnych odbiorców tego marketingu. Czy wiesz skąd Einstein wziął szczególną teorię względności?"

                Oczywiście, wszyscy przereklamowani którzy nie pasują do wizerunku gorliwego chrześcijanina.

                • 1 2

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                takie tam (5)

                "Po tym co piszesz widzę że jesteś typem który lubi szufladkować ludzi, przy czym istnieją tylko dwie szufladki" - zdecydowanie każdy z ludzi szufladkuje ludzi. Generalnie na tych z którymi chce się zadawać i na tych pozostałych. Jeśli jesteś wolnorynkowcem to dlaczego sympatyzujesz z PO?

                "ryżym folksdojczem" - o przepraszam bardzo! Przecież to są oczywiste fakty. Czy jest ryży? JEST! Czy do piętnastego roku życia śpiewał kolędy po szwabsku? ŚPIEWAŁ! Czy w każdym przypadku konfliktu interesów Polski i Niemiec zawsze priorytetowo realizował interes Niemiec? TAK! Czy twierdzi, że "polskość to nienormalność"? TWIERDZI! To gdzie tu fałsz w tym arcytrafnym określeniu?

                "Buddyzm" (nie mylić z budynizm!) - nie odpowiedziałeś na pytanie czy buddyści modlą się także do szatana.

                "ci którzy szli z mieczami i tarczami nawracać pogan także byli satanistami?" - na pewno byli grzesznikami. Nie jestem w stanie przeanalizować ani czy opierali się o triadę, ani czy niektórzy nie czcili szatana.

                "Hehe, tak naprawdę umiejscowienie granic jest bardzo proste" - z twojego wywodu wynika, że dobro i zło są zmienne. Jak dobro i zło mogą być zmienne w zależności od sytuacji i w zależności od zmiennej woli? Jakim cudem dobro i zło miałyby być zmienne? To żadna definicja, to znowu próba usprawiedliwienia bieżącego samoustalania co jest dobrem, a co złem, w zależności od tego jak wygodnie.

                "Owszem są i to od 1897 roku. Teoretycznie i eksperymentalnie potwierdzono właściwości elektronu, a to że nikt go nie zobaczył nie znaczy że nie ma na to dowodów" - nie ma bezsprzecznego dowodu. Jest tylko w miarę spójna teoria, która wyjaśnia pewne zjawiska. Ta teoria to nie dowód tylko interpretacja pewnych faktów. Zjawisko fotoelektryczne może być wyjaśnione tą teorią (elektron), ale równie dobrze może się okazać, że ktoś w końcu przedstawi jeszcze pełniejszą teorię jeszcze lepiej wyjaśni zjawisko fotoelektryczne i inne zjawiska. Mało razy tak było w nauce?

                "Równie dobrze badania DNA sprawcy morderstwa mógłbyś nazwać teorią tylko dlatego że nikt samego morderstwa nie widział" - u la la! Czy znalezienie czyjegoś DNA na miejscu zbrodni jednoznacznie i bezsprzecznie potwierdza, że to on jest mordercą? :-)))

                "Nie jest to żaden argument potwierdzający chrześcijańskie dogmaty. Jedynie może to sugerować (a nie dowodzić) że chrześcijańskie zasady sprzyjają rozwojowi społeczeństw" - czy faktem jest, że fundamentem cywilizacji łacińskiej/nowoczesnej jest etyka chrześcijańska? Czy faktem jest, że ta cywilizacja sprokurowała bezprecedensowy wzrost siły ekonomicznej, technologicznej i politycznej europy względem reszty świata czyli że cywilizacja łacińska okazała się o niebo efektywniejsza/skuteczniejsza niż inne cywilizacje i to pomimo, że tamte cyw miały na rozwój tysiące lat, a łacińska tylko 400-500 lat? Jeśli to wszystko prawda, to którego związku przyczynowo-skutkowego nie rozumiesz?

                "Bo równie dobrze ktoś mógłby na tej podstawie wysnuć wniosek że dogmaty mitologii starożytnej Grecji są prawdziwe" - dlaczego mitologii greckiej?

                "A co, Hoppe to wyrocznia która decyduje kto jest wolnorynkowcem, a kto nie? I to na podstawie poglądów na system polityczny a nie ekonomiczny?" - nie. Hoppe to intelektualista, który na gruncie prakseologicznym obalił dogmat najlepszości demokracji. A jeśli ktoś uważa, że nie obalił, to powinien spróbować obalić jego obalanie :-) Pozwolił sobie nawet na ten temat popełnić dzieło o obrazoburczym (dla mnie) tytule: "Demokracja, Bóg który zawiódł".

                "Wybacz ale nie sposób tego czytać" - Orwell boli, co nie? Nie płyń z prądem, bo nigdy nie dotrzesz do źródeł.

                "Oczywiście, że znam, ale gdyby nie Bogactwo Narodów Smitha to ekonomia nie wyodrębniłaby się jako osobna nauka. Wspierasz się Johnem Locke nie zauważając że dał on podwaliny pod nowoczesną demokrację?" - a ja napiszę, że gdyby nie Smith, to jego błędna laborystyczna teoria wartości nie sprokurowałaby marksizmu. Więc jego nazwisko było, jest i będzie beznadziejnym przykładem dla wolnorynkowca. Na Johna Locke powołuję się w dyskusji na płaszczyźnie ekonomicznej, a nie politycznej. Wielu wybitnych libertarian uległo herezji demokracji - nawet Mises próbował utożsamiać mechanizm rynkowy głosowania dolarami na mechanizm głosowania w demokracji. Nie zmienia to faktu, że ekonomistą był wybitnym.

                "Oczywiście, wszyscy przereklamowani którzy nie pasują do wizerunku gorliwego chrześcijanina." - Ale Czy wiesz skąd Einstein wziął szczególną teorię względności?

                • 0 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (2)

                "Jeśli jesteś wolnorynkowcem to dlaczego sympatyzujesz z PO?"

                Pisałem wielokrotnie, nie ma alternatywy po prostu. Pisałem tez wielokrotnie że PO jest za co krytykować ale każda krytyka musi mieć ręce i nogi.

                "Czy jest ryży? JEST! Czy do piętnastego roku życia śpiewał kolędy po szwabsku? ŚPIEWAŁ! Czy w każdym przypadku konfliktu interesów Polski i Niemiec zawsze priorytetowo realizował interes Niemiec? TAK! Czy twierdzi, że "polskość to nienormalność"? TWIERDZI! To gdzie tu fałsz w tym arcytrafnym określeniu?"

                To jaki ma kolor włosów i co śpiewał nie ma absolutnie żadnego znaczenia, to przytyki pozamerytoryczne. Twierdzenie że realizował interes Niemiec a nie Polski to odważna teza, ale wymaga argumentów. Cytat wyrwany z kontekstu tez nie jest najlepszą metodą argumentacji.

                " nie odpowiedziałeś na pytanie czy buddyści modlą się także do szatana."

                Jakiego znowu szatana? Ocenianie buddyzmu przez pryzmat chrześcijaństwa w ogóle nie ma sensu bo to zupełnie inna religia i nie da się przenieść postaci religii chrześcijańskiej na grunt buddyzmu. To tak jakbyś pytał kiedy w siatkówce jest spalony.

                "To żadna definicja, to znowu próba usprawiedliwienia bieżącego samoustalania co jest dobrem, a co złem, w zależności od tego jak wygodnie."

                Problem polega na tym że ty oczekujesz ustalonych z góry, narzuconych schematów postępowania, stałego zdefiniowania dobra i zła. I to właśnie w religii jako takiej nie podoba mi się - oducza myślenia i samodzielnego analizowania rzeczywistości i jest bardzo łatwym sposobem manipulacji.

                Dla przykładu - biorę kasę i idę do kasyna i przegrywam wszystko. Moje pieniądze, moja strata, co w tym złego? Nic. Ale jeżeli jestem ojcem i utrzymuje rodzinę, a rozwalam kasę na hazard i przez to dzieci nie mają co jest to już nie jest to dobre bo okradam w ten sposób rodzinę i postępuję nieodpowiedzialnie.

                " nie ma bezsprzecznego dowodu. Jest tylko w miarę spójna teoria, która wyjaśnia pewne zjawiska."

                Jest teoria, są doświadczenia, a co ciekawsze to wszystko zgodne z metodą naukową. I ty to porównujesz z dogmatami wiary?

                "Czy znalezienie czyjegoś DNA na miejscu zbrodni jednoznacznie i bezsprzecznie potwierdza, że to on jest mordercą? :-)))"

                To zależy gdzie. Jeżeli jest to DNA ze skóry znalezionej pod paznokciami ofiary która wcześniej była widziana z czystymi paznokciami, a później nikogo innego nie było w pobliżu to tak, jest to dowód.

                "czy faktem jest, że fundamentem cywilizacji łacińskiej/nowoczesnej jest etyka chrześcijańska? Czy faktem jest, że ta cywilizacja sprokurowała bezprecedensowy wzrost siły ekonomicznej, technologicznej i politycznej europy względem reszty świata"

                Nie, ja napisałem jedynie że to może sugerować, że tak jest. Występowanie dwóch zjawisk w zbliżonym czasie nie oznacza że jedno jest powodowane przez drugie. Np grzmot nie jest powodowany przez błysk podczas burzy.

                "Jeśli to wszystko prawda, to którego związku przyczynowo-skutkowego nie rozumiesz?"

                Związek przyczynowo-skutkowy należy udowodnić. A ty posługujesz się argumentem post hoc ergo propter hoc

                "dlaczego mitologii greckiej?"

                Bo sam pisałeś, że na sukces cywilizacji łacińskiej złożyła się m.in grecka logika i etyka chrześcijańska. Wyciągnąłeś wniosek, że skoro chrześcijaństwo do tego się dołożyło to dogmaty chrześcijańskie muszą być prawdziwe. Tak więc ktoś może stwierdzić że skoro cywilizacja grecka się do tego sukcesu dołożyła to grecka mitologia musi być prawdziwa.

                Po prostu bierzesz to co ci wygodne i umiejscawiasz tak jak ci wygodnie. Jak ktoś by stwierdził że to nie chrześcijaństwo a właśnie wkład greckiej filozofii miał decydujący wpływ to co wtedy będzie? Klasyczne słowo przeciwko słowu.

                "Hoppe to intelektualista, który na gruncie prakseologicznym obalił dogmat najlepszości demokracji. A jeśli ktoś uważa, że nie obalił, to powinien spróbować obalić jego obalanie :-) "

                Tak się składa, że znam Hoppe i kiedyś zapoznawałem się z jego poglądami (właściwie tak rykoszetem w czasie kiedy poznawałem Rothbarda) oraz starałem się z nimi polemizować. I nie jest powiedziane, że nie wrócę jeszcze do tego tematu.

                " Orwell boli, co nie? Nie płyń z prądem, bo nigdy nie dotrzesz do źródeł."

                Nie, oczy mnie bolą od czytania o tym, że mamy aż taki reżim że możesz sobie o nim swobodnie pisać w internecie.

                " a ja napiszę, że gdyby nie Smith, to jego błędna laborystyczna teoria wartości nie sprokurowałaby marksizmu."

                A ja myślę, że szukasz kozła ofiarnego. Smith mylił się co do teorii wartości, ale usystematyzował dotychczasową wiedzę z zakresu ekonomii co pozwoliło wyodrębnić nową naukę. Co więcej zwrócił uwagę na rynkowy mechanizm zasobów. Owszem, marksizm bazował na laborystycznej teorii wartości, ale widać że działał wybiórczo bo odrzucił wskazaną przez Smitha skuteczność rynku.

                "Na Johna Locke powołuję się w dyskusji na płaszczyźnie ekonomicznej, a nie politycznej. Wielu wybitnych libertarian uległo herezji demokracji - nawet Mises próbował utożsamiać mechanizm rynkowy głosowania dolarami na mechanizm głosowania w demokracji. Nie zmienia to faktu, że ekonomistą był wybitnym."

                No widzisz, i o to mi właśnie chodziło. Na Locke powołujesz się od strony ekonomicznej a nie teorii ustroju, jednocześnie mi odmawiasz bycia liberałem dlatego, że popieram demokrację w ogólnym rozumieniu?

                • 1 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                PO to przeciwieństwo wolnego rynku, więc jest tu u ciebie spora sprzeczność. (1)

                Zwiększa obciążenia, wydatki, w tym bezsensowne wydatki, interwencjonizm, dług, liczbę licencji i koncesji, toleruje korupcję, eksploatację Polaków przez koncerny. Jest doskonałym wykonawcą celów nakreślonych przez główny ośrodek dyspozycyjny ulokowany wśród ludzi wywodzących się jeszcze z poprzedniego systemu sterujących specsłużbami.

                "To jaki ma kolor włosów i co śpiewał nie ma absolutnie żadnego znaczenia, to przytyki pozamerytoryczne" - zdecydowanie jest ryży więc mogłem napisać, że ryży, prawda? To co śpiewał to jeden z kamyczków do ogródka, który określa gdzie jest zwrócona jego lojalność.

                "Twierdzenie że realizował interes Niemiec a nie Polski to odważna teza, ale wymaga argumentów" - czy jeden przykład potwierdzi tą tezę?

                "Cytat wyrwany z kontekstu tez nie jest najlepszą metodą argumentacji" - nie odwołał tego, mimo że te słowa do dziś bolą miliony Polaków.

                "Jakiego znowu szatana?" - to jeszcze raz zapytam czy buddyści modlą się również do złego ducha, szatana?

                "Problem polega na tym że ty oczekujesz ustalonych z góry, narzuconych schematów postępowania, stałego zdefiniowania dobra i zła. I to właśnie w religii jako takiej nie podoba mi się - oducza myślenia i samodzielnego analizowania rzeczywistości i jest bardzo łatwym sposobem manipulacji" - nie, TWÓJ problem polega na tym, że zmienne dobro i zmienne zło, nie są dobrem i złem tylko totalnym pierduletem.

                "Dla przykładu - biorę kasę i idę do kasyna i przegrywam wszystko. Moje pieniądze, moja strata, co w tym złego? Nic. Ale jeżeli jestem ojcem i utrzymuje rodzinę, a rozwalam kasę na hazard i przez to dzieci nie mają co jest to już nie jest to dobre bo okradam w ten sposób rodzinę i postępuję nieodpowiedzialnie" - przykład z ojcem nie spełnia twojej definicji krzywdy więc o co ci chodzi? :-))) A serio, przedstawiając ten przykład próbujesz relatywizować dobro. To jest relatywizm. A ja nie będę dyskutował z relatywizmem. Szkoda pary.

                "Jest teoria, są doświadczenia, a co ciekawsze to wszystko zgodne z metodą naukową. I ty to porównujesz z dogmatami wiary?" - czyli położysz głowę, że nikt nigdy nie przedstawi teorii lepiej wyjaśniającej te zjawiska? Czy twierdzisz także jednocześnie, że takie rzeczy nie miały już miejsca w nauce?

                "To zależy gdzie. Jeżeli jest to DNA ze skóry znalezionej pod paznokciami ofiary która wcześniej była widziana z czystymi paznokciami, a później nikogo innego nie było w pobliżu to tak, jest to dowód" - ucinam ten wątek. Bo zabrniemy w SF o różnych szczególnych przypadkach i spełnianiu różnych specyficznych warunków.

                "Nie, ja napisałem jedynie że to może sugerować, że tak jest" - aha, czyli napisałeś coś jak ja z tym elektronem, tak? :-)

                "Związek przyczynowo-skutkowy należy udowodnić" - a jak definiujesz dowód?

                "Bo sam pisałeś, że na sukces cywilizacji łacińskiej złożyła się m.in grecka logika i etyka chrześcijańska. Wyciągnąłeś wniosek, że skoro chrześcijaństwo do tego się dołożyło to dogmaty chrześcijańskie muszą być prawdziwe" - nie. Wyciągnąłem wniosek, że to działa. A więc że to - etyka chrześcijańska - powinien być również wybór każdego racjonalisty. Nie zrozumieliśmy się.

                "Po prostu bierzesz to co ci wygodne i umiejscawiasz tak jak ci wygodnie. Jak ktoś by stwierdził że to nie chrześcijaństwo a właśnie wkład greckiej filozofii miał decydujący wpływ to co wtedy będzie?" - grecką logikę, rzymskie zasady prawne i częściowo rodzinę miało już cesarstwo rzymskie. Chrześcijaństwo (etyka) przyszło za późno, zresztą nie zdominowało całej, czy prawie całej, populacji cesarstwa. To był ten ostatni element, którego brakowało aby odnieść taki spektakularny sukces cywilizacyjny jak europejczycy po XV wieku.

                "Tak się składa, że znam Hoppe i kiedyś zapoznawałem się z jego poglądami" - cieszę się. Więc jak możesz być demokratą? Z przyczyn finansowych?

                "Rothbarda" - bardzo zacny przedstawiciel narodu wybranego, jeden z najzacniejszych. Ale - o zgrozo dla judeofilów - nietalmudczyk! :-O

                "Nie, oczy mnie bolą od czytania o tym, że mamy aż taki reżim że możesz sobie o nim swobodnie pisać w internecie" - aha, to ACTA nie było? To był tylko serial w TV? I oczywiście reżim nie dokonuje zmiany jakościowej społeczeństwa poprzez hodowlę nowego, lepszego, bardziej spolegliwego, lepiej odpowiadającego interesom oligarchii człowieka? I to nie jest eksterminacja w miarę wolnego społeczeństwa? Ono nie zostaje w ten sposób unicestwione? Tym Orwell'em?

                "A ja myślę, że szukasz kozła ofiarnego" - to go zmień chociaż na Say'a.

                "No widzisz, i o to mi właśnie chodziło. Na Locke powołujesz się od strony ekonomicznej a nie teorii ustroju, jednocześnie mi odmawiasz bycia liberałem dlatego, że popieram demokrację w ogólnym rozumieniu?" - liberałem w rozumieniu libertarianinem, leseferystą, tak? Dzisiaj już wiemy, między innymi dzięki Hoppemu, że demokracja prowadzi do socjaldemokracji, a socjaldemokracja prowadzi do totalitaryzmu. Więc wolnorynkowiec nie może być demokratą. Hołubisz ten socjaldemokratyczny ustrój tuskowego postPRLu (pewnie z powodu, że ugrzęzłeś gdzieś na jakiejś synekurze), a jednocześnie określasz się mianem wolnorynkowca. To sprzeczne, to nie bangla.

                • 0 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                "PO to przeciwieństwo wolnego rynku, więc jest tu u ciebie spora sprzeczność."

                Pisałem kiedyś na ten temat tak: jesteś na bezludnej wyspie z dwoma brzydkimi babami. Wybierasz tą mniej brzydką.

                "zdecydowanie jest ryży więc mogłem napisać, że ryży, prawda? To co śpiewał to jeden z kamyczków do ogródka, który określa gdzie jest zwrócona jego lojalność."

                Tak samo można napisać że Kaczyński jest niski, tylko że to nie są argumenty ad rem. Ataki ad personam więcej mówią o atakującym niż atakowanym.

                "czy jeden przykład potwierdzi tą tezę?"

                Jeżeli teza mówi że realizował ZAWSZE interes Niemiec a nie Polski to jeden przykład oczywiście nie wystarczy.

                " nie odwołał tego, mimo że te słowa do dziś bolą miliony Polaków."

                A dlaczego miał odwoływać? Rację miał w tym co pisał, a to że jedno określenie wyrwane z kontekstu kogoś boli to już problem tego kogoś. Równie dobrze ktoś mógłby wyrwać fragment z tytułu książki Hoppe "Bóg który zawiódł" i domagać się aby te słowa odwołał.

                "to jeszcze raz zapytam czy buddyści modlą się również do złego ducha, szatana?"

                Nie, nie modlą się do żadnego szatana. Szatan w buddyzmie nie występuje.

                "nie, TWÓJ problem polega na tym, że zmienne dobro i zmienne zło, nie są dobrem i złem tylko totalnym pierduletem."

                A dla mnie pierduletem jest twierdzenie że przedmałżeński seks jest złem, bo nikt mi merytorycznie do tej pory nie wyjaśnił dlaczego tak ma być.

                "przykład z ojcem nie spełnia twojej definicji krzywdy więc o co ci chodzi? "

                Spełnia. Jeżeli ktoś na siebie bierze odpowiedzialność za kogoś i szkodzi temu komuś przez własną głupotę to spełnia. Tak jak pisałem wcześniej, to kwestia umów pomiędzy ludźmi. Tak samo np ze zdradami - jeżeli partnerzy ustalają, że nie mogą sypiać z innymi a jeden z nich to robi, to jest to złe. Jeżeli jednak ustalają, że mogą sypiać z innymi (a zaręczam że są takie pary, bo kiedyś sam w takiej byłem) to skok w bok zły nie jest.

                "czyli położysz głowę, że nikt nigdy nie przedstawi teorii lepiej wyjaśniającej te zjawiska? Czy twierdzisz także jednocześnie, że takie rzeczy nie miały już miejsca w nauce?"

                Teorię elektronu? Panie, elektron wiele razy został eksperymentalnie zaobserwowany, chociażby w LHC. Oczywiście za jakiś czas ktoś może inaczej wyjaśnić naturę cząstek elementarnych, np przy pomocy teorii supestrun, ale nie zmienia to faktu że dana cząstka istnieje.

                "aha, czyli napisałeś coś jak ja z tym elektronem, tak? :-)"

                Nie. Prześledź wątek. Pisałeś o piekle, ja napisałem, że skoro wiara jest nieweryfikowalna to nie traktuj jej dogmatów jakby byly faktami. Ty przywołałeś wówczas powodzenie cywilizacji europejskiej która to na chrześcijaństwie bazowała za dowód na prawdziwość chrześcijańskich dogmatów. A ja napisałem, że może to jedynie sugerować, a nie dowodzić, że etyka chrześcijańska sprzyja rozwojowi społeczeństw, ale nie dowodzi to prawdziwości dogmatów.

                "a jak definiujesz dowód?"

                Dowód będzie polegał na wyjaśnieniu danego zjawiska i poparciu tego wyjaśnienia argumentami (które w zależności od dziedziny mogą być różne - inne będą w matematyce, inne w historii). Czyli w tym konkretnym przypadku dowód polegać będzie na wyjaśnieniu jak i dlaczego etyka chrześcijańska przyczyniła się do rozwoju cywilizacji. Bo to że jedno występowało z drugim nie dowodzi że jedno wynika z drugiego. Tak jak z błyskiem i grzmotem.

                "Wyciągnąłem wniosek, że to działa. A więc że to - etyka chrześcijańska - powinien być również wybór każdego racjonalisty. Nie zrozumieliśmy się."

                Dobrałeś sobie składniki sukcesu europejskiej cywilizacji tak jak ci wygodnie.

                "To był ten ostatni element, którego brakowało aby odnieść taki spektakularny sukces cywilizacyjny jak europejczycy po XV wieku."

                Po XV wieku to wpływy chrześcijaństwa zaczęły słabnąć. Ja stawiam tezę, że gdyby osłabły ze dwa wieki wcześniej to dzisiaj byśmy byli jeszcze dalej niż jesteśmy. I co - mamy słowo przeciwko słowu.

                "cieszę się. Więc jak możesz być demokratą? Z przyczyn finansowych?"

                To że się zapoznałem z jego poglądami nie oznacza że automatycznie je popieram.

                "bardzo zacny przedstawiciel narodu wybranego, jeden z najzacniejszych. Ale - o zgrozo dla judeofilów - nietalmudczyk! :-O"

                Jak dla mnie Rothbard mógł być nawet marsjaninem - to nie ma nic do rzeczy.

                " aha, to ACTA nie było? "

                ACTA to była kiepska ustawa w swojej budowie i rozwiązaniach, ale nie w ogólnym zamyśle. Jak to pisał Winiecki o większości przeciwników ACTA "są to amatorzy korzystania z cudzej własności bez chęci zapłacenia za nią".

                "I to nie jest eksterminacja w miarę wolnego społeczeństwa? Ono nie zostaje w ten sposób unicestwione? Tym Orwell'em?"

                To naprawdę tania demagogia. Używasz wielkich słów takich jak reżim czy eksterminacja w odniesieni do spraw zupełnie innego formatu. Równie dobrze przeciwnik kościoła mógłby napisać że kościół eksterminuje wolne społeczeństwa narzucając im odgórne zasady postępowania.

                "Dzisiaj już wiemy, między innymi dzięki Hoppemu, że demokracja prowadzi do socjaldemokracji, a socjaldemokracja prowadzi do totalitaryzmu. "

                A ja mam na to kontrargument, ale musiałbym się odnieść do szerszej twórczości Hoppe a na to ani miejsce ani czas.

                "Więc wolnorynkowiec nie może być demokratą."

                Więc Mises o którym wcześniej pisałeś też nie był wolnorynkowcem? Drogi panie, to że Hoppe i jego poplecznicy coś twierdzą nie znaczy że każdy kto się określa mianem wolnorynkowca musi się z tym zgadzać i przebudowywać swój system poglądów.

                • 1 0

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                PS. Odnośnie Einsteina - że niby STW była plagiatem? Tak, coś kiedyś czytałem, na stronce na której oprócz tego dyskutowali o Protokołach Mędrców Syjonu...

                • 1 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                Była kompilacją odkryć, spostrzeżeń, wniosków

                innych osób. Lorentza, Fitzgeralda, Michelsona, Morleya. Trzeba jednak oddając sprawiedliwość stwierdzić, że Einstein wyprowadził wzór E=mc2, z którego jednak doniosłości nie zdawał sobie sprawy. Tę doniosłość odkrył dopiero Planck kilka ładnych lat później.

                • 0 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                DAreczku co to lubi się udzielać na trójmiasto.pl (1)

                wyszło szydło z worka, nie dość że naiwny pożyteczny idiota i piewca POwców to jeszcze miłośnik satanistycznej papki i zidiocenia najdelikatniej pisząc

                • 6 7

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                jak masz kontrargumenty to proszę je przedstawić. ataki personalne mnie nie ruszają i bardziej biją w ciebie

                • 5 4

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (1)

                A Mikołaj był święty

                • 1 0

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                A to forum lepsze niż etyka w szkole :)

                • 6 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        Człowieku, przecież Nergal nie spiewa po polsku. Nawet tego nie wiesz?

        • 23 9

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        A ile minusów dostałeś od pobożnych katolików

        • 1 15

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

        Ponoć chodzenie na jego występy nie jest obowiązkowe, (19)

        więc odpuść sobie i po prostu tam nie idź.
        Czyżby to był jedyny wykonawca, którego twórczość ci się nie podoba? Nad wszystkimi pozostałymi też tak marudzisz? Starczy ci potem czasu na życie?

        • 17 8

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

          dla niektórych - walka ze złem (18)

          jest obowiązkowa

          • 8 8

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

            Pedofilia, to jest dopiero zło (8)

            To może zaczniesz walczyć ze złem w postaci pedofilii w kościele? Pomódl się lepiej za ofiary Abp. Wesołowskiego.

            • 18 6

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

              Kilka kwestii. (7)

              Po pierwsze odsetek pedofili wśród księży jest na zbliżonym poziomie jak w całym społeczeństwie. Po drugie - zdecydowanie większy odsetek pedofili notujemy wśród nauczycieli, a zdecydowanie chory wskaźnik pedofili notujemy wśród pederastów (to określenie medyczne, a nie obraźliwe). Wśród pederastów notujemy aż 40% udział osób o skłonnościach pedofilskich. Po trzecie - zdecydowana większość księży pedofili to osoby o skłonnościach do chłopców, a więc kto? Ano PEDERAŚCI. Dlaczego wam to, drodzy antychrześcijanie umyka, że księża pedofile to w zdecydowanej większości pederaści? Co zrobić? Wszędzie zdarzają ludzie od grzechu sodomii - sodomici - nawet wśród księży i z tym złem każdy chrześcijanin ma obowiązek walczyć. Czy mi się wydaje czy ty po prostu obrażasz się na Boga, bo ksiądz nie przestał być człowiekiem, czyli grzesznikiem? To Boga wina? No to by było dość tępe, prawda? Po czwarte - na jakiej podstawie twierdzisz, że były jakieś ofiary abp. Wesołowskiego? Czy on został skazany prawomocnym wyrokiem sądu? Ile razy lewacko-satanistyczne media prowadziły dętą nagonkę na jakiegoś księdza, proboszcza, a okazywało się że zarzuty są wyssane z pacla. Po piąte - i to przeraża mnie w tobie najbardziej - twój wpis cuchnie relatywizmem (mogę to rozwinąć tylko czy jest sens?). A wiesz, że relatywizm wchodzi w skład triady satanizmu? Relatywizm, nihilizm i hedonizm.

              • 10 16

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (6)

                "Wśród pederastów notujemy aż 40% udział osób o skłonnościach pedofilskich."

                BZDURY!!! Ktoś kiedyś źle zinterpretował dane a teraz reszta powtarza.

                Nie 40% pederastów to pedofile, a 40% pedofilów to pederaści. To tak jakbyś policyjne statystyki "90% osób zatrzymanych w ubiegły weekend to Polacy" zinterpretował tak że 90% Polaków zostało zatrzymanych.

                • 14 8

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                nieprawda. Podtrzymuję. (5)

                Badania socjologiczne pokazują, że do 40% pederastów ma skłonności pedofilskie - to nie jest interpretacja faktów tylko FAKTY. A niestety zaczęło to wychodzić na jaw dopiero wtedy, gdy się naukowcy (Australia, później USA, etc.) zainteresowali losem dzieci adoptowanych przez pederastów, konkretnie gdy zaczęli badać jaki jest wskaźnik nadużyć seksualnych w przypadku tych adopcji. Od badania wśród rodzin adoptujących przeszli do badań wśród całej tej grupy społecznej. I SZOK. Nic więc dziwnego, że "tuż za rogiem" czają się do realizacji pomysły tego lobby takie jak drastyczne obniżenie wieku przyzwolenia, legalizacja pedofilii, kazirodztwa. Just HEDONIZM, HEDONIZM, HEDONIZM... Podtrzymuję również, że wskaźnik udziału pedofilów wśród księży jest zbliżony do wskaźnika dla całego społeczeństwa, a grupą która zdecydowanie wyprzedza w tym wskaźniku księży są np. nauczyciele. I z każdym tego rodzaju złem należy walczyć. I jak słusznie zauważył jeden z dyskutantów - modlić się za ofiary. To ja jeszcze dorzucę - módlcie się również, proszę, za grzeszników.

                • 8 6

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                (4)

                poproszę o link do tych badań

                ps. ja nie twierdziłem, że pedofilia wśród księzy jest wyższa niż w innych grupach. poza tym można zauważyć że często zarzutem nie jest liczba pedofilii w kościele, tylko podejście kościoła do przypadków pedofilii

                • 4 5

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Będzie pikieta przed koncertem Behemotha i modlitwa za Nergala

                To jest informacja z któregoś z portali (3)

                takich jak niezalezna.pl wpolityce.pl christiania.pl na których pojawiła się z podaniem konkretnych źródeł badań. Musiałbyś przewertować te portale za ostatnie 9-12 miesięcy. Oczywiście to jest info, które nie miało prawa pojawić się w mediach mętnego nurtu (głównego, mainstream), bo "michnikowszczyzna" i "media Urbana", a raczej bo media "WSI i SB". Generalnie nie miało prawa się pojawić bo cenzura reżimu socjaldemokratycznego.

                Zgadzam się, że kościół nie jest idealny. Nie podoba mi się grzech sodomii i pedofilia, które zdarzają się czasem również księżom. Ale nie podoba mi się także gdy np. księża, biskupi dają się zaczadzić religią politycznej poprawności byle tylko nie stracić możliwości uzyskania unijnego grantu na coś tam. Ale przecież nie będę obrażał się na Boga za to, że ksiądz nie przestał być człowiekiem, że zdarza mu się być grzesznikiem, prawda?

                Czy możesz mi wyjaśnić zjawisko medialno-politycznej nagonki na księży w kwestii pedofilii i jednoczesnego braku takiej nagonki na nauczycieli i pederastów w kwestii pedofilii? "Michnikowszczyzna" i "media Urbana"? :-)))

                Czy możesz mi wyjaśnić zjawisko lewackiej walki ze stereotypami i jednoczesnego lewackiego epatowania stereotypem, że "księża to pedofile"?