TV

Drugie wcielenie żółtej Zastavy

2051 wyświetleń 16 grudnia 2015 (56 opinii)

Renowacja tego samochodu trwała ponad pięć lat, warto jednak było poświęcić pieniądze i czas. Dziś jej właściciel może być dumny, że jego Zastava 1100p Mediteran to jeden z najlepiej zachowanych egzemplarzy w kraju. Żółty pojazd przemierza teraz drogi Trójmiasta i Pomorza oraz często gości na wielu samochodowych imprezach.

Więcej na ten temat

Opinie (56)

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    (1)

    Jest to prawdziwy pojazd kolecjonerski... Auto nie musi być w 100% oryginalne, a cały "tuning" jest z epoki, zgodny z rocznikiem auta. Ludzie piszący, że auto powinno wyglądać jakby wyjechało z fabryki są w błędzie! Najważniejsze to by mieściło się w duchu epoki i sprawiało frajdę właścicielowi!
    Oryginały wielbią zazwyczaj Ci, którzy nie posiadają własnego auta, albo nigdy nie robili renowacji własnymi rękoma... Oni nie doceniają indywidualizmu... Na co np w Polsce 1000 Polskich Fiatów 125p zgodnych w 100% jak te co wyjechały z fabryki? To jakby zwiedzać w każdym większym mieście taki sam zamek... Swoją drogą, dlaczego w XIX w przebudowano zamek w Malborku, który do dziś po przebudowie budzi podziw, a nie zachowano go w siermiężnym gotyku ? Bo nie miał funkcjonalności i był typowym zamkiem jak każdy inny... Ludzie historia się dzieje na naszych oczach, to my ją tworzymy! Więc niech miłośnicy 100% oryginał sami sobie kupują fury i trzymają je dla potomnych za swoje pieniądze. Ta zastava jest znakomita!

    • 3 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      Wyjątkowo trafny komentarz

      Brawo, brawo.
      Zgadzam się co do słowa. Wyjątkowo dobrze określiłeś zjawisko popierających 100%ego stanu oryginalnego, jak i powody, dla którego ludzie mogą sobie sprawić przyjemność gustownie udoskonalając i nadając indywidualnego charakteru obiektowi swoich zainteresowań.
      Nie chciałbym jeździć samochodem, który wygląda identycznie jak milion innych takich samochodów. A może powinny wszystkie być pomalowane na ten sam kolor?
      Wolę mieć siedzenie kubełkowe niż wypaść przez okno na szybszym zakręcie.

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    Zastava 1100 Mediteran

    kto robił białe kierunki ??? były takie oem ??? widziałem też z tyłu białe.

    • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    Zastawa (4)

    Miałem Zastawę która 1981r. kosztowała 160 tyś.zł którą przez 13 lat przejechałem ok,120tyś km.nigdy nie miałem problemu abym nie dojechał do celu.mam żółty lewy kierunkowskaz mogę komuś z prezentować.

    • 15 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      ee to pan emeryt niezły komuch, albo badylarz był... (1)

      a może marynarz ?

      • 0 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        a

        Ty to porucznik Borewicz , prawda?

        • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      "Sprezentować" (1)

      j.w.

      • 3 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        Przepraszam minusujących

        że śmiałem zwrócić uwagę. To wszak wielka zniewaga.

        • 2 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    (7)

    cała prawda o motoryzacji demoludów - wszystko na zachodnich licencjach, lub technologiach skradzionych podczas II W Ś

    • 15 4

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      Co ty szczylu możesz wiedzieć..

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      (5)

      No niezupełnie. Dotyczy to tylko kilku Fiatów na cały blok wschodni. Warszawa nie była na zachodniej licencji, tylko to kopia Pobiedy (ruskiej), a Syrenka, Polonez, Żuk, Nysa to zupełnie autorskie konstrukcje.

      • 5 3

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        pisałem o motoryzacji a nie o "motoryzacjopodobnych" wytworach jak np.: Syrenka

        • 0 2

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        Niestety Poloneza również w całości zaprojektowali Włosi. Zawieszenie i napęd ze względów oszczędnościowych zostało z dużego fiaciora.

        • 1 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        A pabieda to skąd się niby wzięła?? (1)

        To była wierna kopia niemieckiego opla

        • 4 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

          to trochę bardziej złożona historia

          Pobieda, jako całość, NIE JEST kopią żadnego zachodniego samochodu. Za to wiele zastosowanych w niej rozwiązań i podzespołów zostało skopiowanych.

          Przykładowo konstrukcję samonośnego nadwozia z pomocniczą ramą i zawieszenia (ale już nie sam kształt nadwozia) wzorowano na niemieckim Oplu a silnik jest kopią amerykańskich konstrukcji...

          • 1 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        Syrenka była całkowicie polską konstrukcją, Polonez jest oparty na Fiacie 125 (zawieszenie, podłoga, silnik itp), Żuk oparty na Warszawie czyli na Pobiedzie (rama, silniki i zawieszenie).

        • 9 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    Bujałem jako małolat zastawką mojego staruszka ....

    ..zacna furka zwinna ,ale rudzielec ją chrupał jak szalony...

    • 1 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    Nic dziwnego, fajne autko!

    Jeśli mnie nie zawodzi pamięć, to model fiata, który był pierwowzorem tej zastawy wybrany był "samochodem roku". Był wówczas taki ranking.
    Miałem takie autko w latach '86-'87 i bardzo byłem z niego zadowolony.

    • 0 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    A w Serbii czy w Bośni...

    ...takie Zastavy to do dzisiaj powszechny widok na ulicach, szczególnie w mniejszych miejscowościach.

    Tam na to auto mówią "Stojadin", bo jak głosi jedna z wersji, gdy przekroczysz 100km/h rozpadnie się na sto kawałków, a druga, że będziesz miał z nią "sto jada", czyli sto nieszczęść ;)

    P.S. A nasz poczciwy polski maluch to u nich "peglica", czyli "żelazeczko" (małe żelazko) ;) i jak wyczytałem na jednym z serbskich portali "auto familijne, przystosowane jednak do przewozu małych pigmejskich rodzin a nie krzepkich i krewkich Słowian (...) balansujące na granicy tego, co może w ogóle funkcjonować w ramach pojęcia 'smochód' " ;)

    • 3 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    Kontakt (1)

    Bartek mogę prosić o kontakt? Szukam takiej Zastavki na ślub - może wzpomożesz bałkanofilów ;)

    • 1 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      Pewnie za darmo lub za flaszkę... Nie?

      • 0 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    Fajnie, tylko nie przypominam sobie, żeby te samochody miały elementy "wieśtjuningu". (10)

    Co mi nie pasuje: białe kierunkowskazy, "sportowa" kierownica, kubełkowe fotele, felgi i zawieszenie jest chyba lekko obniżone. Dla mnie stary, odrestaurowany samochód ma wyglądać jak nowy prosto z salonu w tamtych czasach.

    • 32 13

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      (2)

      w pełni się zgadzam, albo restaurujemy albo uprawiamy jakiś żenujący tuning

      • 12 8

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        (1)

        a ja się nie zgadzam no może oprócz kubełków które jak już powinny być wymienione na np. recaro z lat 70. Tuning w przypadku takich klasyków jest dopuszczalny ale tylko jeżeli są to "gadżety" z epoki.
        Gratuluje takiego egzemplarza, 15 lat temu w ogólniaku ujeżdżałem kolegi zastavkę i potwierdzam że te 55KM w tej budzie naprawdę sporo potrafi.

        • 3 3

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

          Zgadzam się. Ja bym dał jeszcze albo sportową kierownicę z epoki,albo orginalną

          i pomalował felgi inaczej, które mimo że fajne, z epoki lepiej by wyglądały, gdyby zamiast tej bieli dać odcień jasnego srebra

          • 0 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      Znalazł się spec od tunningu i klasycznych aut. (2)

      Z toku twojego rozumowania to polonez 2000"strato polonez", polonez jamnik i samochody z tamtego czasu w wersjach rajdowych to wiejski tunning.

      Jak na moje oko "wiejski tuning" to dodatki w aucie wizualne i mechaniczne wyglądające karykaturalnie nie spełniające zadania do którego były stworzone.

      • 6 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        Jak sam napisałeś "w wersjach rajdowych". (1)

        Czy ta Zastava to samochód rajdowy?

        • 4 3

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

          Lesław Orski kiedyś startował zastawą.

          • 1 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      największa wioska to ta naklejka na masce.

      • 2 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      bo to jest oldtimer ale w wersji sportowej

      podejrzewam ze te auta w wersji "rodzinnej" nie osiagaly 170 km/h wiec kubelki i niskie zawieszenie jak najbardziej wskazane do takiego usportowionego egzemplarza

      • 0 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      Kierunki (1)

      Białe kierunkowskazy to akurat nietrafiony argument. Obejrzyj sobie zdjęcia fiatów z lat 70-tych (127, 128, 132), to ujrzysz te auta na białych kierunkowskazach. We Włoskich autach znajdowały się kiedyś światła pozycyjne, stąd białe klosze ;)

      • 14 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

        Dokładnie, białe klosze, żarówki żółte.

        • 8 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

    Genialny wóz (1)

    W ostatni piątek, widziałem ten samochód we Wrzeszczu, na Grunwaldzkiej. Nie wiedziałem, co to za marka ale muszę przyznać, że robi wrażenie. Jego kolor wyróżnia się w tłumie, a kierowca perfekcyjnie ogarnia ten wóz, skacząc z pasa na pas i zostawiając innych w tyle.
    Mnie nie dziwią te sportowe fotele

    • 13 4

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Drugie wcielenie żółtej Zastavy

      Nie wiedziałem co to za marka... Ogarnia...
      Gimbus

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Popularne, a nie widziałeś

Najczęściej oglądane